Odpowiedzi dodane przez Karmelek
08 lutego 2012, 11:05 do pytania
rodzice a oceny
Możesz, odpowiadasz już sama za siebie. Tak samo możesz sama pisać sobie usprawiedliwienia itp. itd. ;)
07 lutego 2012, 16:36 do pytania
Skąd w Polsce takie leki?
Wszyscy oni są tu akurat 1 dzień i odpowiedzieli akurat tylko na to pytanie...
07 lutego 2012, 16:34 do pytania
Baśka Blog
Dzięki :D
07 lutego 2012, 15:19 do pytania
Baśka Blog
Że zadam takie pytanie...
o kim mowa? :D
06 lutego 2012, 15:48 do pytania
BIBA
Popołudnie dobry ;>
05 lutego 2012, 16:52 do pytania
Co z nim jest, lub ze mną nie tak ?
Sarkazm to odmiana ironii ;]
Sądzę, że nawet jeżeli ktoś tutaj(mam na myśli znanych mi pytajniaków-a znam większość) miałby podobny problem to na 89% nie opowiadałby o tym komukolwiek w sieci. Nie sądzisz, że to dość intymne sprawy? To po pierwsze.
Po drugie... jestem dziwna? Ameryki nie odkryłaś ;] Wiem to od dawna. A dziewictwo to bardziej atut niż jak wysnułam z Twojej wypowiedzi-powód do rozpaczań. ;]
Co do ostatniego zdania widzę, że sama masz problemy ze złapaniem granicy-trudno.
Pomódl się o siebie samą, skoro myślisz o zdradzie, kiedy mąż nie chce się z Tobą kochać:)
A no i po raz kolejny gratuluję dojrzałości.
05 lutego 2012, 16:41 do pytania
Co z nim jest, lub ze mną nie tak ?
Zapewne Twoje kolejne pytanie będzie brzmiało ''Czy mój mąż może mieć/ma kochankę''. Powiem Ci z góry, że nikt poza nim samym i ów dziewczyną nie zna odpowiedzi na to pytanie, więc nie musisz już go zadawać.
Aha-i nie da się usunąć konta, ani pytania na tym portalu. O to też nie musisz pytać ;)
05 lutego 2012, 16:38 do pytania
Co z nim jest, lub ze mną nie tak ?
Ironia mało oryginalna, wręcz banalna a na pewno-całkowicie zbędna.
Z pewnością jest tu całe mnóstwo 28-latek z mężami przed 40-stką, którzy nie mają ochoty na seks i niedokładnie spłukują pianę z włosów ;]
I poza radą ''porozmawiaj z partnerem'' i dedukowaniem o powodzie Jego zachowań nikt, kto nie uczestniczy choć w małym stopniu w waszym życiu i nie zna Was osobiście Ci nie pomoże. Wiem, ciężko to zrozumieć. Ale może jednak postaraj się nie ulegać kolorowi włosów...