do psychologa chodził Małysz (nazwisko Wódka ) i kurde jak skakał W Wolsce jest stereotyp że
psycholog to psychiatra i jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie
zanim to się zmieni.
To nie wstyd.Większosc ludzi nie chodzi bo po prostu boi sie
opinii innych ludzi.Moze to zabrzmi sprzecznie ale taka decyzja
swiadczy poniekad o dojrzałosci te osoby.
Niby dlaczego chodzenie do psychologa ma być jakieś głupie i
wstydliwe? A jak człowiek złapie jakąś anginę czy grypę i
pójdzie do lekarza, to wstyd?
Po to jest psycholog, żeby do niego chodzić w razie takiej
potrzeby...
Pewnie wiele osób się nie zgodzi.
Uważam, że to nie wstyd. To głupota, strata czasu i
pieniędzy. Z małymi wyjątkami na które ciężko trafić.
Przewinąłem się przez dziesiątki, może nawet dobiło do
setek psychologów w swoim życiu i z przykrością stwierdzam,
że ich praca ograniczała się, i głównie polegała na
mówieniu dokładnie tego, co pacjent chce usłyszeć.
Zrozumiałem to podczas jednej wizyty w której brali udział moi
rodzice, pani psycholog tępo powtarzała zdanie mojego ojca
tylko ubrane w inne słowa, nawet nie wysłuchując zdania
pozostałych stron.
Niestety taką metodę stosowało 99,9% psychologów i których
byłem, a było ich sporo.
Bardzo trudno, jest trafić na osobę która na prawdę chce Ci
pomóc, przykre ale taka jest rzeczywistość.
Wstyd to mieć ze sobą problem i chować głowę w piasek
udając, że go nie ma. Leczenie się czy chodzenie do
jakiegokolwiek lekarza to nie wstyd. W końcu oni po to są, aby
pomagać
Odpowiadasz użytkownikowi Esme1234
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Dodaj odpowiedź
Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.