Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

19
Qatro
Czyżby kolejna wojna ??
Pytanie zadał(a) Qatro, 15 czerwca 2009, 23:30
Co myślicie o obecnej sytuacji w Korei Pn.?? Czy powinniśmy się obawiac kolejnej wojny?? A co jeśli Korea wyprodukuje bombę atomową ?? Czy szykuje nam się kolejna wojna światowa ?? Czego mamy się spodziewac w nadchodzących latach albo nawet miesiącach ze strony Korei??

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (19)

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 16 czerwca 2009, 09:44 [#odpowiedz]
0
gentelmanpaul
mam tu sporo do powiedzenia ale sie nie da wyrazic w dwoch zdaniach a nie chce nikogo zanudzic.

Odpowiedział(a): pepej94, 16 czerwca 2009, 10:59 [#odpowiedz]
-1
pepej94
Korea Płn?
obojętny na los ludzi władca [Kim Dzong Kill?]
zamiast inwestować w biedną społeczność inwestują w programy nuklearne.

wojna z nimi? używali by tylko broni atomowych. tym tylko potrafią straszyć świat

Odpowiedział(a): jerzol, 16 czerwca 2009, 14:08 [#odpowiedz]
0
jerzol
Z tego co wiem to Koree finansuje Rosja i Chiny zeby byla 'straszakiem' na USA, wiec wg mnie wojna narazie nie grozi, ale to tylko moje zdanie. gentelman napisz co wiesz bo to ciekawe.

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 16 czerwca 2009, 14:32 [#odpowiedz]
10
gentelmanpaul
Kazdy komunistyczny dyktator chce kogos zastraszyc. tylko wtedy czuje sie mocny. wezmy mocarstwo zsrr, potem chiny, kube panstwa afrykanskie czy tez wlasne podworko. plaga stonki ziemniaczanej obarczano usa, klopotami w przemysle niemcow zachodnich, za brak sznurka do snopowiazalek odpowiadali wlosi, za zla pogode experymentatorow zachodnich i ich proby z bronia jadrowa. upaly to kleska urodzaju. kim dzong tez musi na kogos zrzucic nieudolnosc kierowania panstwem. no wiec kto, sasiedzi czyli korea poludniowa i japonia.i oni maja sie bac bo komunizm to przeciez potega i dobrobyt. ludzie zjadaja wlasne dzieci wymieniajac je uprzednio z sasiadami zeby nie jesc wlasnych. Boze to jest straszne, nie wspomne o jedzeniu trawy i drzew bo to przeciez "normalne". korea byla rowniez moim zdaniem dofinansowywana i wspomagana przez naukowcow z rosji i chin, by istnial jeszcze jeden glupi straszak. ale teraz nawet oni zorientowali sie o co chodzi i powiedzieli veto! nie sadze zeby kim dzong uderzyl na europe a tym bardziej usa bo wie ze to byloby jego samobojstwo. japonczycy placa amerykancom za ochrone kraju bo swojej normalnej armii wlasciwie nie posiadaja. a amerykanie wzmocnili kontyngent japonski o wiele tysiecy zolnierzy w ciagu ostatnich dwoch miesiecy, wiec jakbym byl japonczykiem to bym zaczal powoli robic w spodnie. korea poludniowa nie otrzyma takiej dawki jak japonce bo sa zbyt blisko ale ataku bronia konwencjonalna to bym tez nie wykluczal.
a przeciez to sa wszystko tacy sami ludzie jak i my. moze kim w koncu kopnie w kalendarz. my tez przezylismy hitlera stalia i innych zbrodniarzy. daj Bog i on odejdzie kiedys.
krotko europa + usa nie. azja wschodnia rejon zapalny.

Odpowiedział(a): jerzol, 16 czerwca 2009, 16:37
0
jerzol
ciekawe, ale z tego wynika, ze najprawdopodobniej zostala by zaatakowana japonia. skoro oplacaja amerykanow zeby ich chronili, a oni wyslali juz wojska do japoni to i ameryka ucierpi czyli pewnie beda walczyc chyba ze bedzie tak jak z polska podczas II wojny sw. tyle sojusznikow a nikt d.upy nie ruszyl. Czyli konflikt ten siegnolby ameryke idac dalej wtraci sie do tego Rosja jako obronca Korei no i Chiny a zanim objelo by to Europe to tylko chwila. Oczywiscie Polacy odrazu by lecieli jak to zawsze. No i witamy III wojne swiatowa. Tak mi sie wydaje ale wg. mnie to prawdopodobne

Odpowiedział(a): roy3000, 16 czerwca 2009, 17:09 [#odpowiedz]
0
roy3000
Moje zdanie jest takie, Korea Pn no umówmy się nie ma szans z USA, ktoś powie jest kryzys, Amerykanie w Wietnamie, Iraku czy Afganistanie sobie nie radzą ale zauważcie że w tych wojnach nie zaatakowano USA bezpośrednio (11.09 to inna bajka) i jankesi do każdej tej wojny podchodzą z lekkim dystansem bo powiedzmy sobie szczerze że jak by mieli wolną rękę to by ten syf dawno rozje*ali. W przypadku Korei Pn właśnie takie bezpośrednie zagrożenie istnieje. Już nie róbcie z Japonii takich słabeuszy, ich flota nadal jest imponująca, fakt Japonce ( i Niemcy) to jedyne mocarstwa które nie mają atomówki ale mają ogromne doświadczenie z tej dziedziny, japonce pod względem technologicznym są światowym liderem (Ameryka jest druga i jest o 5 lat za nimi, i wszystko) na brak kasy nie narzekają więc albo mogą sobie szybko zrobić albo kupić. Kolejna sprawa, wojna to nie tylko wystrzelenie rakiety którą Japonce mogą zestrzelić bo mają lepszy sprzęt niż ta już słynna tarcza z Polski, ale całe zaplecze logistyczne. Wystarczy embargo z Chin, USA i Rosji i za co wyżywią żołnierzy skoro nawet ludność cywilna je trawę, morale spada do zera. Pewnie zastanawiacie się czemu Niemcy i Japonia nie mają atomówek? bo to cholernie wielka odpowiedzialność a to co wyprawia Ding Ding Pong Pong i ten drugi pajac z Iranu to k*rwa nie poważne, dostało dziecko zabawkę i zaczyna podskakiwać. Powiem tak nie ma się czego bać bo jak już nawet Rosja ba Chiny mają tego dość to sorry ale za nimi ruszy reszta, Amerykanie wysyłają swoich do Japonii by mieć blisko bazę, powinni teraz jeszcze zaprosić Rosjan by razem stacjonować i wtedy KDK by się opamiętał.
PS. zanim nasi tam dopłyną to już będzie po wszystkim i Korea będzie już 3 razy nazwę zmieniała.

Odpowiedział(a): gość, 16 czerwca 2009, 18:39 [#odpowiedz]
0
gość
Wojna... zawsze dawała znać o sobie w większy czy mniejszy sposób... nie trzeba być zadnym znawcom wystarczy pomysleć logicznie...człowiek jest rasą która od tysiącleci prowadzi wojny i prowadzic je będzie a to ze Korea Pn zaczyna wojować to nie ona pierwsza i nie ostatnia i jak nie odniej sie zacznie to od kogo innego to jesty tylko kwestia czasu kiedy sie zacznie kolejna world war tyle ze będzie bardziej efektowna niz poprzednie...i to będzie taka syzyfowa praca człowieka bo po wojnie totalnej znowu zaczniemy tworzyć hmm jak my to nazywamy cywilizacje...( pod wrunkiem ze bedzie ja miał kto tworzyć )

Odpowiedział(a): Julian, 16 czerwca 2009, 23:12 [#odpowiedz]
0
Julian
Wojna w Korei Pn?
Bardziej prawdopodobna jest wojna USA - Rosja.
Za ok 50 lat kończy się ropa...
Woda pitna jeszcze szybciej...
Jeśli te 2 potęgi wypowiedzą sobie wojnę to nie będzie ona na czołgi czy ludzi tylko na broń dalekiego zasięgu. Rakiety dalekodystansowe, biobomby i inne temu podobne.
Oczywiście rakiety spotkają się nad Pacyfikiem albo Europą bo kto się liczy z nami.
Jeśli Obama będzie taki jak Bush to wojna będzie na pewno. Nie chce nic sugerować ale pomyślcie jak garstce terrorystów udało się opanować boeinga bez broni? Albo dlaczego wnieśli ją na pokład przy takich zabezpieczeniach? Niedopatrzenie ochrony czy celowy brak działania? Dlaczego myśliwce Amerykańskie nie przechwyciły samolotów mając na to około 30minut? Bram reakcji spowodowany niewiedzą czy celowy brak działań i "przeciąganie" pozwoleń na to? Jak tym terrorystom udało się przeprowadzić tak skomplikowany manewr uderzenia w WTC bez uprzedniego szkolenia w tej dziedzinie? Pomoc pilotów maszyn czy finansowanie przez kogoś innego i przejście odpowiednich kursów? A teraz pomyślcie ile USA już zarobiło na tym konflikcie w Iraku i Iranie który na dobrą sprawę rozpoczął się od zniszczenia WTC...
Dlaczego przez kilka lat nie można schwytać Osamy bin Ladena mając do dyspozycji satelity i cała tę technologię? Szuka go cały świat i to już nie rok czy dwa a nikt nie może powiedzieć gdzie on nawet jest...
Ameryka od dawna miała taką politykę a wojna zawsze przynosi zyski, możliwość sprzedaży broni i inne "przysługi".

Odpowiedział(a): jerzol, 16 czerwca 2009, 23:53
0
jerzol
WTC to wg. mnie całkiem inna bajka (celowe wyburzenie) A inna ciekawostka jest to ze teog Boeinga co podobno wlecial w WTC widziano na lotnisku (sprawdzono po jakis numerach na silniku czy cos w kazdym razie zgadzalo sie) I nie bylo mozliwe zeby WTC zawalilo sie w kilkanascie sekund po takim uderzeniu. Z rozmow strazakow wynika ze byly inne wybuchy na nizszyh pietrach co swiadczy o celowym wyburzeniu... mozna o tym wiele pisac.

Odpowiedział(a): roy3000, 17 czerwca 2009, 16:26 [#odpowiedz]
0
roy3000
najpierw sobie coś wyjaśnimy, piloci terroryści przed atakiem uczęszczali na kursy wtedy arab w szkole to nic zwykłego, teraz to już prawie zakazane. Po ok 6 miechach można opanować samolot w locie, najtrudniej wylądować a jak wiemy tamci piloci nawet tego nie przerabiali. Druga sprawa, że weszli jak by nigdy nic, nikt nie reagował, założę się że każdy z nas w tej chwili, mógł by wejść na niby strzeżony teren wojskowy podłożyć ładunki i spier****ć, ale oczywiście po całym wydarzeniu zaostrzono by procedury pilnowania takich obiektów. To samo pewnie było na lotniskach każdy o zdrowych zmysłach nie przewidział by że ktoś porwie samolot do takich rzeczy, przecież większość kontroli gdziekolwiek są jak o du*e rozbić i w USA nie było inaczej. Kolejna akcja, mi się zdaje że WTC padło po 2 godzinach, wybuchy no fakt wyglądały tak jak ładunki detonujące ale mogło to być spadające elementy konstrukcji (patrz budowa wew WTC) piętra mogły się walić jedno na drugie, odgłosy mogły też pochodzić z wybuchających zbiorników z gazem wew. budynków. Widział ktoś jak się burzy budynki? paru kolesi prze miesiąc przygotowują ładunki, uprzednio rozbierając budynek by go osłabić, a tu niby ktoś w biały dzień montuje ładunki i przeciąga lont po piętrach, ktoś powie że samolot osłabił konstrukcje on ją tylko naruszył a to że budynek spadł idealnie pionowo to dzięki projektantom (to jest standard w wysokościowcach by tak padały) no i jeszcze na szczycie wież jest zamontowany cholernie ciężki tłumik wychyleń. Nie mówię że nie było ładunków, nie oglądam żadnych takich filmów z tej serii ale tak rozumuje na podstawie tego co pokazują podczas wybuchów kontrolowanych i to trochę skomplikowane. Na sam koniec odpowiem na przytoczenie Jerzola, "WTC to wg. mnie całkiem inna bajka" napisałem tak bo w sumie to im przynosi zyski ale jak by ten sam atak był przeprowadzony na jakąś bazę lub obiekt wojskowy to wojna w Iraku skończyła by się po 2 latach

Odpowiedział(a): Julian, 18 czerwca 2009, 23:03 [#odpowiedz]
0
Julian
I tak wychodzi na to że ktoś te ładunki musiał podłożyć a kilka setek ludzi straciło życie.
Ameryka zarabia teraz na wojnie jakby nigdy nic...

Odpowiedział(a): roy3000, 19 czerwca 2009, 15:52 [#odpowiedz]
0
roy3000
no ale z tego co się orientuje to ładunki wybuchają przed zawaleniem a nie równo ze spadającym budynkiem jak to było pokazane. Przy 60 metrowym budynku (np. 10-12 piętrowy blok) zużywa się około 1 tony materiału wybuchowego, ile musiało być w WTC no i jak ktoś tam to zamontował. Ale dobra, będzie ta kolejna wojna czy nie?

Odpowiedział(a): Julian, 19 czerwca 2009, 21:40 [#odpowiedz]
0
Julian
Dowiemy się za około 40 lat
I tak wychodzi na to że samoloty wleciały tam by odwrócić uwagę i pokazać ludziom że stoi za tym ktoś inny. A jeśli podłoży się ładunki w samych fundamentach to nie potrzeba ich tak dużo...

Odpowiedział(a): roy3000, 19 czerwca 2009, 22:20 [#odpowiedz]
0
roy3000
1993 bodajże w WTC wybucha furgonetka z ładunkami wybuchowymi, konstrukcja nie została naruszona. Każdej kontrolowanej eksplozji towarzyszy błysk. Jak by wybuch był w samych fundamentach to budynek by się przechylił

Odpowiedział(a): Julian, 21 czerwca 2009, 10:16 [#odpowiedz]
0
Julian
Jeśli wszystkie ładunki w fundamentach wybuchły jednocześnie albo od środka do zewnątrz to budynek powinien zawalić się pionowo.

Odpowiedział(a): roy3000, 23 czerwca 2009, 12:24 [#odpowiedz]
0
roy3000
to nie jest takie proste, pamiętajmy że w wieży był samolot, nawet jak by ładunki były pod fundamentami to wieża opadłaby jak drzewo, przez chwile spadała by pionowo no ale zakłócający równowagę samolot, zdemolowane piętra oraz tłumik przechylały by ją bok.

Odpowiedział(a): Julian, 25 czerwca 2009, 09:08 [#odpowiedz]
0
Julian
No w sumie racja ale faktem jest to że nie mogła zawalić się od uderzenia w nią samolotu i to że zginęło tam wiele setek ludzi.

Odpowiedział(a): roy3000, 26 czerwca 2009, 01:09 [#odpowiedz]
0
roy3000
w sumie niby kiedyś był program że budynek był ch*jowo zabezpieczony, że żaroodporna pianka nie była rozprowadzona bo belkach nośnych a jak już była to na odpier*ol, ale to kolejna gada w stylu "było minęło". Najbardziej realna opcja jest taka jak kiedyś przytoczono w South Parku, że to rząd tworzy stronki ze spiskami, propagandą i mówiącymi o tym że to wszystko było ukartowane, dzięki temu ludzie się jednocześnie bali i byli może nie dumni ale lekko podważeniem że ich rząd ich wspaniałego kraju ma taką moc... niby przykład z baki no ale daje do myślenia. Podobnie jak to było w Roswell, niby nic nie było, jedni mówią że rząd ma trupa inni że nie ma ale jak by się okazało że faktycznie nie ma to by nawet ci sceptycy byli zawiedzeni.

Odpowiedział(a): Anfield, 26 czerwca 2009, 02:35 [#odpowiedz]
0
Anfield
sa takie kraje jak korea płn chiny iran ktorych nikt nie powinien ruszac czy atakowac.komu one szkodza samym sobie a zadnemu innemu panstwu.a potencjal militarny maja ogromny(szczegolnie chiny).

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
11
16
27
7
0
3
29
1
3
17
0
19
1
27
0

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (545)Dom (810)
Edukacja i szkoła (776)Erotyka i seks (312)
Film (3600)Gry (462)
Hobby (393)Inne (4454)
Komputery i Internet (954)Kulinaria (226)
Kultura (191)Ludzie (1635)
Miłość i relacje (1272)Moda (321)
Motoryzacja (238)Muzyka i taniec (828)
Podróże (246)Polityka (108)
Praca (378)Prezenty (174)
Rozrywka (453)Sport (291)
Sztuka (63)Taniec (28)
Uroda i styl (657)Zdrowie (745)
Zwierzęta (233)
Pytania: 16460, Odpowiedzi: 320038