a ja bym raczej powiedział beznadziejne.. rozmowa jest dobra na
wszystko ale najpierw musisz mieć jakieś dowody co do twoich
podejrzeń bo jeżeli okażą sie nie słuszne to masz przeje***e
To jest zaskakująco proste pytanie. Jeżeli uważasz, że
dziewczyna cię zdradza to masz zapewne jakieś powody.
Porozmawiaj z nią o tym. Jak się przyzna to masz potwierdzenie.
Jak się nie przyzna to musisz kopać głębiej ale i
dyskretniej...
Odpowiedział(a): gość, 04 marca 2009, 23:34[#odpowiedz]
0
wynajmuję prywatnego dedektywa
Odpowiadasz użytkownikowi gość
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Odpowiedział(a): gość, 04 marca 2009, 23:47[#odpowiedz]
3
jeśli już masz podejrzenia to znaczy że masz racje.
a jeśli chodzi o dziewczyny to one nie myślą głową czy
sercem tylko innym narządem(domyślacie się o czym
piszę)musimy pogodzić się z tym że mają one taki ku..rewski
instynkt.i nie piszcie o dowodach,rozmowie rozmowa jest dla
naiwniaków.wiem co pisze mam 28l /4 po rozwodzie.
Co zrobić-udawaj że nie widzisz bo i tak jakaś zrobi Ci
rogi.rozwalacie mnie z tym zaufaniem.
Odpowiadasz użytkownikowi gość
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Odpowiedział(a): gość, 05 marca 2009, 17:59[#odpowiedz]
1
rozmowa nie ma sensu będziesz ją
śledził to jesteś frajer więc
ugadujesz się z kumplem i wtedy działacie we dwójkę, w końcu
co dwie głowy to nie jedna co
niby macie robić? hmm no kumpla wyślij żeby ją śledził jak on wyjdzie na frajera przed Twoją
laską to raczej nic nie traci
bynajmniej nie tyle co Ty jak
już tu ktoś napisał "jeśli już masz podejrzenia to znaczy
że masz racje" , no powiedzmy w 99,99% tego typu przypadków więc chodzi wtedy tylko o to żeby
udwodnić jej, że nie jesteś głupi i coś potrafić, a za
razem że ona jest nie warta tego by z Tobą być i wychodzi na to, że kolejna osoba tu
się udzieliła dosyć mądrze
mam na myśli wypowiedź: "musimy pogodzić się z tym że mają
one taki ku..rewski instynkt" i dalsza część "rozmowa jest dla
naiwniaków", bo będzie Ci próbowała wmówić rzeczy
nieistnijące. zrobić z Cibie jednym słowem naiwnym
gówniarzem. heh a biedaka który na nią trafił, zapraszasz na
browarek, i ratujesz go przed stratą z nią cennego czasu
musisz najpierw upenic sie czy na prawde ci zdradza
a to widzac po takich szmmm.... ale jest problem bo osoba bardzo
przywiazana do tej dziewczyny zazwyczaj tego nie widzi... dlatego
warto miec kogos kto ci zawsze powie prawde i przedewszystkim
brac pod uwage tej osoby slowa... bo przeciez nie zuca ich na
wiatr
a jak juz cie zdradza to obij ryj tej szmm... xD zarcik
do gościa: bynajmniej nie każda kobieta ma 'kur**ski instynkt.'
To, że na taką trafiłeś (tak się domyślam) nie znaczy,że
wszystkie takie samą. nie wiem,czy kiedyś słyszałeś- ludzi
ocenia się indywidualnie, nie ogół.
A co do pytania- moim zdaniem rozmowa jednak pomaga.
Odpowiadasz użytkownikowi NonStop
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Odpowiedział(a): gość, 29 czerwca 2009, 11:15[#odpowiedz]
0
dziewczyna zawsze sie bedzie wypierac ze to nie prawda ze cie
zdradziła,ja na dowód tego ze mnie zdradziła mam jej
tel(który jej zabrałem ze wszystkimi sms które z nim pisała)
mimo to i tak mówiła ze to wszystko nie prawda.dziewczyny juz
takie sa ze szybko im sie nudzą związki z jednym facetem
Odpowiadasz użytkownikowi gość
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Odpowiedział(a): gość, 07 lipca 2009, 18:05[#odpowiedz]
0
Stary! Mam 21lat Mnie zdradzala juz dlugi czas rozmawiałem z
nią o tym pare razy. Ni hu... sie nie przyznawała!
Dowiedziałem sie całej prawdy dopiero gdy moja była(19lat) i
moja dobra koleżanka(20lat) były razem na bibce. I moja
oczywiscie sobie poleciała, hu.. mnie obchodzi z kim. A
dowiedziałem sie od siostry mojej dobrej koleżanki(26lat)!
Dodam ci że koleżanka też jej broniła, dała by sobie reke
uciąć. Stary jak masz powody to doszukuj sie prawdy, napewno
nie od twojej kobiety. Nigdy ci niepowie! Życie jest prz****ane!
Moja dziewczyna z którą byłem 3 lata 8 miesiecy 24 dni
zdradziła mnie na moich oczach całowała sie z jakims typem na
koncercie Agnieszki Chylinskiej i nie wiem co mam zrobic aaa moja
mama tez to widziała powinienem wybaczyć czy raczej zapomnieć
prosze o pomoc
Chcesz mieć szmatę to kup w sklepie.
Na żonę się nie nadaje, na kochankę też (może zarazić) to
po co ci ona?
No chyba że dobrze gotuje i jest pracowita
Powiem na własnym przykładzie. Ja miałam wielokrotnie dowody
tzw. matactw mojego męża, który mimo dowodów nigdy wprost
się do tego nie przyznawał. A jednak podparty do muru, z żalu
do mnie i tego, co czuję - nie wiem, przyznawał się. Z pozoru
to niewinne pojawianie się na stronach, numery do innych lasek,
w wiadomym moim zdaniem celu. I choć upiera się, że nigdy nie
posunął się dalej - do zdrady, ja czuję się zdradzona i
oszukana!
Odpowiadasz użytkownikowi milka27
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Dodaj odpowiedź
Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.