nie znam, nie korzystam. czy pomoze ? temu co ten kit sprzedaje
pomoze na pewno na powiekszenie stanu konta. temu co sie dal
nabrac to tyle co musztarda po obiedzie.
Moja babcia korzystała nie z bioenergoterapeuty, ale z taki lamp
energetycznych zeptera. Świecą światłem (jakimś specjalnym)
i działają na różne schorzenia. Działaja naprawdę.
Ja dziś miałam pierwszy seans i śmiało mogę powiedzieć-to
działa! Czuje się lżej..przede mną jeszcze 10 seansów-i
wiem, że to mi pomoże... a ten bioenergoterapeuta na prawdę ma
cudowne moce.
Odpowiadasz użytkownikowi Karmelek
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 31 lipca 2010, 21:19
100 zł za dwa seanse. I nie naciągacz to na prawdę pomaga.
Odpowiadasz użytkownikowi Karmelek
Zgłoś odpowiedź do moderacji
Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 31 lipca 2010, 22:31
0
to taniocha. wrozka za oczyszczenie mieszkania z szatanskiej mocy
diabla bierze 500 zlotych. ( widzialem w programie "usterka"). a
taki co leczy ze wszystkich chorob jak mu sie zdjecie chorego
pokaze to i tysiaca wyssie. i zabrania do lekarza medycyny
chodzic tak wielka jest jego moc.
A ten wręcz przeciwnie. Nie mówiłam, na co jestem chora nic-a
on wyczuł. Ja tylko potwierdzałam. Wyczuł dokładnie.
Powiedział, że bardzo mu się wątroba nie podoba i że muszę
jak najszybciej do lekarza. Głowa, płuca...serce. Wszystko
wyczuł. Jest świetnym specjalistą. Poza tym, ja brałam
bioenergoterapeute z polecenia. Mojej kumpeli uratował
życie-kiedy medycyna była już bezradna, a teraz ona nie
choruje wcale. To na prawdę działa.
a jeśli chodzi o ratowanie życia w sprawach kiedy popularna
medycyna zawodzi to leki i suplementy z kalvity (chyba tak to
się pisze) są dobre. Znajomej lekarze nie dawali szans na
przeżycie, już nie chcieli jej leczyć, w sumie to nie
wiedzieli co jej jest, coś wyssysało życie z jej organizmu, a
leki z kalvity pomogły. Dziś żyje normalnie, troszkę może
jeszcze potrzebuje by wrócić do pełni sił, a według lekarzy
powinna już nie żyć.