Myślę, że w
takiej osobie można znaleźć dużo więcej spokoju,
bezpieczeństwa niż u osoby, która tak na prawdę nic nie
przeszła.
pytanie jest czysto teoretyczne

ale
Ciiii. Plusy były takie, że się dogadywaliśmy,
rozumieliśmy...nie było egoizmu - było bardzo dobrze. MINUSY -
za bardzo się ode mnie uzależnił, pytał mnie o wszystko, co
ma zrobić, jaką decyzje podjąć - stałam się więźniem, nie
miałam znajomych - wielka zazdrość - wkońcu i ja stałam się
zazdrosna - a to jest najgorsze. On jest ode mnie o 4 lata
starszy.
porażka.

Pozdr dla Wszystkich 
Wydaje mi się że nie o takie
,,przejścia" chodziło, roy ma rację że o rozwód się
rozchodzi, Puszku ,,po przejściach" można rozumieć tylko na
jeden sposób.
skąd wiesz, że nie
piję ?


18
| |
25
| |
25
| |
17
| |
32
| |
27
| |
51
| |
21
| |
27
| |
24
| |
13
| |
17
| |
27
| |
21
| |
12
|