| O sobie: |
Uwielbiam szwendać się po mieście i obserwować innych. Histeria to moje drugie imię, łatwo się denerwuję-nie trudno wyprowadzić mnie z równowagi. Z reguły jestem uparta, nie lubię ustępować-zawsze stawiam na swoim. Uwielbiam się nad sobą użalać. Ironia to moje drugie ''ja'', bywam bezczelna. Śmieszy mnie zauważalny w dzisiejszym świecie ''wyścig szczurów'' do władzy i popularności oraz gonitwa za pieniędzmi. Słucham głównie rocka, Guns N' Roses towarzyszy mi najczęściej. Od urodzenia mam prawo do używania argumentu ''bo nie''. Lubię rozmawiać, tak samo bardzo lubię milczeć. Kiedy czekam na ważny telefon, odprawiam nad nim indiańskie obrzędy-wszystko by tylko zadzwonił. Kocham wszystkie psy. Od rodowodowych chatów, przez wiejskie kundelki, aż po schroniskowe ''szare myszki''. Zawsze podjadam przy gotowaniu. Nie przepuszczę żadnego dreszczowca spod pióra Mastertona. Prawie wszędzie noszę ze sobą aparat. Rzadko płaczę na filmach. Horrory oglądać mogę tylko z kimś o stalowych nerwach, kto będzie mnie uspokajał. Nienawidzę nosić pasków w spodniach. Zima to moja ulubiona pora roku, choć nie lubię lądować w śniegu, ani być bombardowana przez śnieżne kulki. Kiedy zobaczę najmniejszego pajączka, uciekam gdzie pieprz rośnie. Zbieram smycze do kluczy, ale tylko te z którymi mam jakieś wspomnienia. Nie liczy się dla mnie ilość, a jakość. Zwracam uwagę na szczegóły i to one decydują o tym jak postrzegam daną rzecz jako całość. Nie wychodzę z domu bez telefonu. Gdy idę ulicą, zawsze przeglądam się w sklepowych wystawach. Wolę pisać piórem niż długopisem. Zawsze obklejam ściągi taśmą klejącą. Często chodzę lub jeżdżę gdzieś dłuższą drogą, tylko dlatego że lubię mijać konkretne obiekty lub podziwiać jakieś widoki. Gdy widzę przejeżdżający pociąg to liczę wagony, a kiedy ktoś pyta mnie o godzinę, zawsze zaokrąglam w górę. Mimo pełnej lodówki stwierdzam, że nie ma nic do jedzenia. Jestem typowym kinestykiem, jak uczę się to zawsze chodzę w kółko i powtarzam wszystko sto razy. Lepiej dogaduję się z chłopakami, niż z dziewczynami. I zawsze mylę manekiny z ludźmi! A moje motto życiowe brzmi: ''Jebać system!''. |