moje umiejętności to : zagotowanie wody, usmażenie i
ugotowanie jajek, zrobienie frytek,naleśników i tostów
z ciast babka nauczyła mnie robić placek drożdżowy i mi
wychodzi
Zadałam takie pytanie, bo zauważyłam,że duża część moich
koleżanek nie robi nic w kuchni i nie umie. Ja mimo tego, że
nie miałam za bardzo od kogo się uczyć (moja mama rzadko
piecze i gotuje) nauczyłam się. Warto wziąć książkę
kucharską i spróbować. Jak nie wyjdzie to trudno, a jeśli tak
to daje dużą satysfakcję i coś pysznego do zjedzenia . No i uznanie w oczach innych.
Szczególnie dziewczyny uczcie się, bo tak najłatwiej zjednać
sobie faceta. Żaden sobie nie weźmie za żonę kogoś kto umie
zrobić tylko tosty czy ugotować wodę. I nie
myślcie, że macie dużo czasu i kiedyś tam się nauczycie.
Żałuję, że nie wybrałam szkoły gastronomicznej.
Poeksperymentujcie, naprawdę warto.
lubié gotowac, sprawia mi to przyjemnosc ale zazwyczaj za bardzo
sié staram i kupa z tego wychodzi, albo przesolé albo
rozgotujé albo przypalé; ale jak na odwal sié robié to zawsze
wyjdzie jak nalezy. A co do pieczenia placków - jak bylam mala
to mi to frajdé sprawialo, ale teraz jakos mnie to nie kréci,
to gniecenie ciasta i ciapanie sié w máce i jajku ... no raczej
nie dla mnie. Ale mój facet czasem piecze
ja lubię, zwłaszcza słodkości. Eksperymentuje z wieloma
przepisami znalezionymi w internecie. Teraz sprawdzam niektóre
przepisy kulinarne ze strony niam.pl. Chociaż przepis to tylko
teoria, potrzeba jeszcze praktyki w pieczeniu ciast
Lubię gotować ale jak mam spokój w domu i nikt mi się po
kuchni nie kręci ciacha też
uwielbiam i piec i jeść, wczoraj zrobiłam taki pyszny sernik z
przepisu z wiaderka "twarogu aksamitnego" że wszyscy zachwalali
i zniknął cały. U mnie przynajmniej raz w tygodniu musi być
jakieś ciacho bo same łakomczuchy są