Mam znajomego, który jak się ze mną spotka wszystkich w koło obgaduje. Jak się spotyka z kim innym to obgaduje także mnie. Najdziwniejesz w tym jest to, że potrafi przybrać "maskę" i z tymi obadanym przez siebie osobami gada, jakby nigdy nic. Co z tym zrobić? Mam mu powiedzieć, że nie chce tego słuchać czy poprostu zerwać z takim człowiekeim zanjomość?
Z pewnością nie będzie dobrym kumplem. Jeżeli i Ciebie
obgaduje, to znaczy, że nie ma do Ciebie szacunku. Najlepiej mu
powiedz, żę sobie tego nie życzysz, a jeśli nie przestanie,
to strzel focha. Jeśli Cię przeprosi i przestanie obgadywać to
super, a jeśli nic sobie z tego nie zrobi, to nie warto sobie
nim głowy zawracać.
tez mialam takiego kumpla...do piwka zayebisty ale wystarczylo
pociagnac go troche za jezyk to wszystko o wszystkich
wyspiewal...jak narazie nie doszly mnie sluchy ze o mnie tez..
ja bym mu pow ze jest frajerem i przestalabym sie z nim zadawac.
ja bym zerwała znajomość. jak jest plotkarzem to raczej nim
pozostanie - z tego co zauważyłam to bardzo silny nałóg
zresztą nie miałabym do niego w ogóle zaufania nawet gdyby
obiecał, że nic już na mnie nie powie xD
Co za typ...
Widocznie nie ma tematu do rozmów z innymi ludźmi dlatego, aby
mówić cokolwiek obgaduje innych... Z takimi nie warto się
zadawać, no bo po co skoro wiesz że za chwilę jak się tylko
odwrócisz obrobi Ci du.pę... Z reszta i tak to pewnie zrobi czy
będziesz z nim utrzymywać kontakty czy nie... Ten typ tak
ma...