Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

29
sleepycrane
Jeżeli zawierałbyś związek małżeński z osobą innego wyznania to pozostał/ała byś przy swoim czy przeszła/przeszedł na inne wyznanie?
Pytanie zadał(a) sleepycrane, 08 września 2009, 20:36
Jeżeli zawierałbyś związek małżeński z osobą innego wyznania to pozostał/ała byś przy swoim czy przeszła/przeszedł na inne wyznanie?

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Głosuj





Odpowiedzi (29)

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 08 września 2009, 20:50 [#odpowiedz]
0
gentelmanpaul
oboje pozostalibysmy przy moim.

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 21:49
0
ogniczulka
A gdyby ona chciała zostać przy swoim i nie podobałaby jej się twoja religia?..

Odpowiedział(a): niuniaSko, 09 września 2009, 19:01
0
niuniaSko
przy cywilnym chyba nie trzeba zmieniac?

Odpowiedział(a): niuniaSko, 08 września 2009, 21:22 [#odpowiedz]
0
niuniaSko
nie zmienilabym wiary.

Odpowiedział(a): maria666avaria, 08 września 2009, 21:48 [#odpowiedz]
0
maria666avaria
Pozostalabym przy swoim wyznaniu

Odpowiedział(a): proszek, 08 września 2009, 22:07
0
proszek
na szczęście nie musisz zmieniać ani się nad tym zastanawiać

Odpowiedział(a): xyox, 08 września 2009, 22:11 [#odpowiedz]
0
xyox
Nie zmieniłbym wiary.

Odpowiedział(a): emm, 08 września 2009, 22:31 [#odpowiedz]
7
emm
Wiara to coś głębszego. Tego się nie zmienia w zależności jak wiatr powieje.

Nie zmieniła bym wiary. Wierzę w to co uważam za słuszne i jeżeli kogoś bym kochała,a ta osoba mnie to powinna akceptować moje wybory. Każdy ma prawo do własnych poglądów.

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 08 września 2009, 23:10 [#odpowiedz]
-1
gentelmanpaul
w polsce nie macie problemu bo praktycznie wszyscy sa katolikami. u nas jest polowa ewangelikow, ale to heretycy wiec maja prawo nawrocic sie na wlasciwa droge. a roznice i tak sa minimalne.

Odpowiedział(a): Madelein, 09 września 2009, 10:24 [#odpowiedz]
0
Madelein
Zostalabym przy swojej wierze
Nie widze powodu by jej zmieniac.

Odpowiedział(a): XXXX, 09 września 2009, 15:07 [#odpowiedz]
0
XXXX
Zostałbym przy swojej wierze.

Odpowiedział(a): muminek1177, 09 września 2009, 15:22 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Ja nie widzę tu zadnego dylematu,nie każdy jest tak chwiejny jeżeli chodzi o wiarę jak Ty
Werbujesz do sekty a tu próbujesz wyczuć słaby punkt wśród użytkowników pytajni

Odpowiedział(a): sleepycrane, 09 września 2009, 15:39
-3
sleepycrane
Gratuluję silnej wiary.
Ty chyba nie wiesz na czy polega werbowanie do sekty?
Jak dla ciebie wymiana poglądów to szukanie słabego punktu to ja dziękuje za takiego rozmówcę z manią prześladowczą

Odpowiedział(a): Aisha, 09 września 2009, 15:43 [#odpowiedz]
1
Aisha
gentelmanpaul: "w polsce nie macie problemu bo praktycznie wszyscy sa katolikami. u nas jest polowa ewangelikow, ale to heretycy wiec maja prawo nawrocic sie na wlasciwa droge. a roznice i tak sa minimalne". O czym ty w ogóle mówisz człowieku Masz chociaż jakieś ogólne pojecie na temat ewangelików, protestantów Żeby wyrażać opinie trzeba mieć chociaż minimalna wiedzę na ten temat... Na jaka właściwa drogę ma się nawrócić ewangelik kim ty jesteś, jakie ty masz prawo mówienia że twoja wiara (przyp. katolicka) jest ta właściwą ścieżką

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 09 września 2009, 16:07 [#odpowiedz]
-1
gentelmanpaul
to tak jak jestes z mazur to mazurka - ewangeliczka. wiem jakie sa roznice. tak was nazywalismy od wystapienia tego diabla z norymbergii. i tak zostalo do dzis. w wierze nie trzeba nic "udoskonalac". wy nawet nie klekacie przed Bogiem nie mowiac o innych detalach. kazdy uwaza ze jego wiara jest wlasciwa. muzulmanin, zyd i katolik maja do siebie i do swojej wiary respekt. sa tu roznice i podobienstwa ale Bog ten sam.
a ty sobie rob co chcesz i wierz w co chcesz bo mnie to jakos niewiele obchodzi..

Odpowiedział(a): fable, 09 września 2009, 16:59 [#odpowiedz]
0
fable
ja bym nie zmieniła wiary. ale małżonkowi też nic bym nie narzucała. jeśliby nie chciał, to nie.
ale wydaje mi się, że raczej wyjdę za katolika ale.. czas pokaże

Odpowiedział(a): Aisha, 09 września 2009, 18:10 [#odpowiedz]
1
Aisha
"Diabeł z Norybergii" Co za ciemnota... Uważasz że sprzedawanie odpustów i wkręcanie ludziom, że za kasę można kupić łaskę Bożą jest w porządku?! Marcin Luter postawił na prawdę, na czyste i święte słowa... Na BIBLIĘ, bo tylko ona jest prawdą i jedyna drogą, a nie na durną tradycję. I z tego co piszesz nadal wnioskuje, że nie masz zielonego pojęcia o ewangelikach. Nie, ja nie sądzę, że tylko moja wiara jest dobra, ale bez przesady, nie zarzucaj nam, że przy modlitwie nie klękamy Otóż klękam, robię to gdy rozmawiam z Bogiem, gdy czuję jedyna i niepowtarzalną więź... nie robię tego co chwila w kościele kiedy ksiądz mi karze zwracając się do zboru drodzy parafianie ( spójrz co oznaczało to słowo kiedyś: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2570608) i masz rację Bóg jest ten sam, i żałuję, że niektórzy chodzą do tych kościołów, a nie potrafią znaleźć Boga w tym wszystkim, nie potrafią sami otworzyć Biblii i interpretować tych cudownych słów... Bo dla ludzi ważny jest kościół

Odpowiedział(a): sakurcia, 09 września 2009, 18:24 [#odpowiedz]
0
sakurcia
Bym nie zmieniła wiary i małżonkowi bym nie suszyła głowy, żeby zmienił wiare. Jego wiara, wyznanie, jego sprawa kim chce być.......

Odpowiedział(a): agulka66623, 09 września 2009, 19:45 [#odpowiedz]
0
agulka66623
Oczywiście pozostałabym przy swojej. Trudno mi zrozumieć jak można zmienić swoją wiarę... No bo jeśli wierzyło się w coś od początku swojego zycia, to jak tak nagle zmienić swoje poglądy, religię i wiarę i uznawać je teraz jako prawdziwe...

Odpowiedział(a): dominiczka, 09 września 2009, 19:49 [#odpowiedz]
0
dominiczka
Nie, wiary bym nie zmieniła...partnerowi też bym nic w tym kierunku nie narzucała

Odpowiedział(a): czarnaowca, 10 września 2009, 17:52 [#odpowiedz]
0
czarnaowca
Nie byłoby takiej potrzeby
Myślę ,że każde z nas zostałoby przy swojej wierze...
Jeśli przydarzyło by mi się coś takiego i przeszłabym na inną wiarę, to czy byłoby to zgodne z moim sumieniem

Odpowiedział(a): kurekq, 11 września 2009, 00:06 [#odpowiedz]
2
kurekq
Aisha, popieram twoje oburzenie, gentelmanpaul jak widać, jest wyraźnie subiektywny w kwestii religii protestantów, a Luter to człowiek bardziej święty niż ci wszyscy papieże razem wzięci... A z tą "właściwą" drogą to śmieszne Paweł napisałeś, jaką właściwą drogę? Nie ma właściwej drogi, każdy sobie ją wyznacza. "Wy nawet nie klękacie przed Bogiem", cóż... może dla Ciebie sama czynność klękania jest bardzo ważna, a dla mnie to zupełnie nieistotne, czy zwraca się do Boga na stojąco, czy klęcząco.

Odpowiedział(a): julita2710, 11 września 2009, 21:17 [#odpowiedz]
0
julita2710
zostalabym przy swoim...nie mam zamiaru sie nikomu podporzadkowywac

Odpowiedział(a): GosiaczekOsa, 28 września 2009, 21:55 [#odpowiedz]
0
GosiaczekOsa
zostalabym przy swojej wierze -> i absoultnie nie namawiala partnera na zmiané to chyba nie jest najwazniejsze, tym bardziej gdybysmy oboje tolerowali sie ze wzgledu na nie. A dzieci zostalyby wychowane w swiadomosci obu wiar i w odpowiednim dla nich momencie zycia same podjelyby decyzje wg której chca zyc.

Odpowiedział(a): GosiaczekOsa, 28 września 2009, 21:58 [#odpowiedz]
0
GosiaczekOsa
zostalabym przy swojej wierze -> i absoultnie nie namawiala partnera na zmiané to chyba nie jest najwazniejsze, tym bardziej gdybysmy oboje tolerowali sie ze wzgledu na nie. A dzieci zostalyby wychowane w swiadomosci obu wiar i w odpowiednim dla nich momencie zycia same podjelyby decyzje wg której chca zyc.

Odpowiedział(a): natthalcia, 07 października 2009, 20:07 [#odpowiedz]
1
natthalcia
"Dwie wiary pod jedną pierzyną sie nie pogodzą." Stare i mądre polskie przysłowie. Nie biorę pod uwagę takiej ewentualności, że z najlblizszą mi osobą nie łączy mnie to co najważniejsze, więc nawet nie zaczynam takich związków.

Odpowiedział(a): Kalientaa, 29 listopada 2009, 15:43 [#odpowiedz]
0
Kalientaa
zostałabym przy swojej wierze, bo tego nie zmienia się ot tak. A jeżeli mój partner by tego nie akceptował i robił mi z tego powodu problemy itp. to niech żegna

Odpowiedział(a): karoliniusia666, 23 stycznia 2010, 09:16 [#odpowiedz]
0
karoliniusia666
Nie musiałam zmieniać wiary, bo byliśmy tego samego wyznania. Ale czy zmieniłabym wyznanie dla małżonka? Hm. Raczej tak, bo co to za różnica Bóg ten sam, tylko obrzędy i zwyczaje inne..

Odpowiedział(a): julka1997, 01 maja 2010, 19:48 [#odpowiedz]
0
julka1997
nigdy nie zmieniłąbym wyzznanie jak staś z pustni i w puszczeer5t5u

Odpowiedział(a): Karmelova, 05 października 2010, 11:28 [#odpowiedz]
0
Karmelova
Zależy. Wprawdzie nawet jakbym go kochała, nie zmieniłabym raczej wyznania.

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
19
26
15
21
17
13
28
27
55
16
74
49
24
0
10

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (436)Dom (648)
Edukacja i szkoła (764)Erotyka i seks (302)
Film (3597)Gry (446)
Hobby (361)Inne (4231)
Komputery i Internet (938)Kulinaria (214)
Kultura (189)Ludzie (1617)
Miłość i relacje (1260)Moda (290)
Motoryzacja (206)Muzyka i taniec (825)
Podróże (229)Polityka (105)
Praca (312)Prezenty (158)
Rozrywka (447)Sport (278)
Sztuka (61)Taniec (28)
Uroda i styl (624)Zdrowie (672)
Zwierzęta (230)
Pytania: 15535, Odpowiedzi: 315175