kur.wa nienawidzę, jak kupuje ciuchy to wchodzę kupuję
pierwszą rzecz która mi się podoba i uciekam, często nawet
nie przymierzam fakt czasami się okazuje w domu że spodnie za
duże lub koszulka za mała. Jestem zwolennikiem kupowania In&Out
wchodzę-kupuje-wychodzę a nie szlajania się po sklepie
Nienawidzę chodzić po sklepach, szukać ciuchów. NIENAWIDZĘ!
Ku.r.wica mnie bierze po prostu.. Same szmaty są, a nie ciuchy..
Jak coś fajnego, to w takiej cenie, że można się obrócić..
A ja tam lubię
Nie traktuję tego jako hobby ale jako rozrywkę
No jak mam strasznie ponury nastrój to oczywiście nie
A czy jest w tym coś fascynującego ? Wg mnie , to nie ale
fajnie jest kupić sobie jakąś nową rzecz
Hm zazwyczaj jest coś fajnego wtedy,kiedy nie mogę tego
kupić...albo cena mnie przeraża.Może tak:lubię mieć nowe
rzeczy,ale dostaje białej gorączki,kiedy wiem,że mam spędzić
dzień na chodzeniu po sklepach pełnych ludzi i staniu w
kolejkach...
Żeby kupić ubranie to muszę to poczuć, bo jeśli tego nie
czuję, to nawet, jeśli dwie godziny będę chodziła po sklepie
to i tak nic nie kupię. Dlatego często wracam z niczym, bo w
trakcie zakupów okazuje się, że to nie jest odpowiedni
dzień. Ogólnie nie przepadam za
zakupami.
hm.. lubię zakupy ale bez przesady . jako że ostatnio z moją
linią lepiej to już mnie tak nie dołują zakupy ciuchowe generalnie to lubię wydawać kasę
ale nie przepadam za takim chodzeniem po sklepach
"poszukiwaniem/rozglądaniem się" .
czemu je lubię ? w jakimś stopniu jestem materialistką i
lubię otaczać się przeróżnymi przedmiotami. nawet jak nie
są mi przydatne .