Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

24
kesada
Zwątpiliście w Boga, tylko z tego powodu, że ktoś wam coś nagadał?
Pytanie zadał(a) kesada, 14 marca 2010, 14:05
Ja osobiście miałam niedawno takie zdarzenie... Gadałam z kolegą, który wytłumaczył mi, że istnieni Boga można wykluczyć. Wszystko co się dzieje, co pragniemy, jast zależne tylko od nas samych i Bóg nam w tym nie pomaga. Jeśli sami czegoś z całego serca pragniemy, to się to stanie, bo jesteśmy do tego pozytywnie nastawieni;D. Mówił też, że wszystko zależy od naszego nastawienia do życia, np. że jeśli powiemy sobie , że jesteśmy szczęśliwi, to jesteśmy szczęśliwi, a jak powiemy sobie, że jesteśmy źli to faktycznie jesteśmy źli (czyli taka pozytywna, bądź negatywna energia będąca w nas). Przykładem może być nastawienie trzech róznych osób do tej samej sytuacji. Jeden może być zły, jednemu jest to obojętne, a jeszcze inny mógłby nawet zabić ze złości. To dowodzi temu, że wszystko zależy od nas. A Bóg jest dla ludzi, którzy nie potarfią sobie sami z tym poradzić (chociaż modląc się do Boga wierzą, że coś się zmieni, tak naprawdę nie wiedzą, że to tylko i wyłącznie ich załuga). Właśnie po takowej rozmowie zwątpiłam w istnienie naszego Pana i mam emocjonalne rozdarcie pomiędzy jego istnieniem, a jego nie istnieniem. Czasami myślę, że lepiej było tej rozmowy nie przeprowadzać i nadal żyć w nieświadomości. Co Wy o tym sądzicie?

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (24)

Odpowiedział(a): killme, 14 marca 2010, 14:20 [#odpowiedz]
5
killme
chciałbym zauważyć że Twój kolega chyba myśli że piernik ma coś do wiatraka co ma wiara w Boga do tego co się dzieje ? fakt faktem że to co się dzieje dzieje się dzięki nam samym i naszym decyzjom i sami kierujemy naszym losem ale nic nie dzieje się bez przyczyny! Bóg kocha ludzi i dlatego dał im wolną rękę a to jak przeżyjesz swoje życie zależy od Ciebie. Więc nie wiem co ma jedno do drugiego.

Odpowiedział(a): kesada, 14 marca 2010, 14:21 [#odpowiedz]
0
kesada
No to ma do tego, że jeśli wszystko zależy od nas, to Boga nie ma.

Odpowiedział(a): killme, 14 marca 2010, 14:24
2
killme
wszystko zależy od nas bo mamy wolną rękę a Bóg na nas patrzy z góry i nie ingeruje w nasze życie , bo po śmierci nas osądzi za nasze czyny widzę że nadal nie rozumiesz więc nie będę sie wysilał i Ci tego tłumaczył elo

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 14 marca 2010, 14:32 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Nie ale czasami wątpię przez to co się dzieje

Odpowiedział(a): Puszek1245, 14 marca 2010, 19:42
0
Puszek1245
Ja też....

Odpowiedział(a): kesada, 14 marca 2010, 14:37 [#odpowiedz]
1
kesada
Nie no wytłumasz, bo widzisz potrzebuję od kogoś jakiegoś wytłumaczenia, bo sama się w tym pogubiłam.

Odpowiedział(a): killme, 14 marca 2010, 14:41
2
killme
już Ci raz tłumaczyłem i nie chce mi sie powtarzać.. przeczytaj moje odpowiedzi jeszcze raz albo dwa, aż zrozumiesz.. i jeśli Twoja wiara w Boga zanikła tylko dlatego że ktoś Ci nagadał głupot to współczuję

Odpowiedział(a): klaudag, 14 marca 2010, 14:39 [#odpowiedz]
1
klaudag
Tak, też właśnie mam takie rozdarcie, ale..jednak wierzę, bo nawet jeśli nie istnieje, to nie zaszkodzi w Niego wierzyć

Odpowiedział(a): fuckU, 14 marca 2010, 14:43 [#odpowiedz]
3
fuckU
nigdy nie miałem takiej sytuacji ^^ więc nie mam pojęcia co ci powiedziec ale jesli wierzysz w boga to wierz a nie słuchasz tego co ktoś ci powiedział ^^ bóg byłby niezadowolony z takiego postępowania

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 14 marca 2010, 15:14 [#odpowiedz]
4
gentelmanpaul
wierzysz w to ze twoj kolega ma rozum? ja nie . ale jesli weznie go w reke i ci pokaze to znaczy ma. bog moze ci pomoc ale nie bedzie cie trzymal za reke bo jestes wolnym czlowiekiem. on ci nic nie nakazuje, nie zabrania, nawet cie nie kopnie jak cos zle robisz. rozliczenie za caloksztalt zycia przyjdzie po smierci. jezeli zrobisz cos zlego lub dobrego to znaczy ze taka byla TWOJA wola a nie Boga !
ale wiem ze zawsze jak potrzebuje pomocy to mam sie do kogo zwrocic !
zawsze mozesz z nim porozmawiac i otrzymasz w ten czy inny sposob podpowiedz co robic dalej.
jesli nie masz innej alternatywy to wierz koledze. ale mysle ze kolega raczej sam nie lapie o co idzie...
no i przeczytaj odpowiedz killme.

Odpowiedział(a): sanderka1708, 14 marca 2010, 16:12 [#odpowiedz]
-3
sanderka1708
no gosciu na religii przynudza...........
masakra...........

Odpowiedział(a): Karola555, 14 marca 2010, 16:21 [rozwiń] [#odpowiedz]
-6

Odpowiedział(a): Nostie, 14 marca 2010, 16:56 [#odpowiedz]
2
Nostie
miałam kiedys chwile zwiątpienia gdy ciotka która jest jehową zaczeła mi piepszyc swoje regułki :/
teraz też mam mały kontakt z Bogiem ale wierze w niego miomo wszystko a ty nie daj sie takim kolegom którzy robia ci wode z mózgu :/ miej swoje przekonania i wierz w to co chcesz a nie słuchaj innych

Odpowiedział(a): plar, 14 marca 2010, 21:10
0
plar
a moze twoja ciotka powinna poszukac na necie informacji na temat straznicy zalorzyciel straznicy (Charles T. Russel) byl masonem i wedlug wikipedii illuminatem... ich falszywe przewidywanie armagedonu.. to sa dobrzy ludzie ale sa oklamywaniii i manipulowanii...

Odpowiedział(a): czarnaowca, 14 marca 2010, 17:36 [#odpowiedz]
2
czarnaowca
To dowodzi jak "mocna" jest twoja wiara...
Powinnaś teraz mocno się zastanowić czy dalej wierzysz w Boga, czy kolega przekonał cię do swoich poglądów...
Niech twój kolega zacznie być pozytywnie nastawiony do niebieskiego słońca i ciekawe czy ono nagle zmieni swój kolor

Odpowiedział(a): xyz, 14 marca 2010, 18:00 [#odpowiedz]
1
xyz
nie, jeśli tak na serio brałabym słowa wszystkich ludzi to nie wiem dokąd bym zaszła........ człowiek nie powinien być jakąś chorągiewką na wietrze i nie powinien chwiać się w stronę w którą on zawieje, więc poważnie się zastanów i dokładnie przeczytaj to, co napisał killme, bo ma rację.

Odpowiedział(a): Karmelek, 14 marca 2010, 18:07 [#odpowiedz]
9
Karmelek
Niektórzy wiare mają wpajaną przez rodziców, katechete w szkole i inne osoby. Od małego dziecka mają wmawiane, że bóg istnieje i poprostu są do tego przyzwyczajeni(to troche tak jak jesteśmy przyzwyczajeni że latem świeci słońce) i jeżeli ktoś stara się im powiedzieć inaczej to albo zaczną się nad tym zastanawiać, albo najzwyczajniej w świecie to oleją. Jak dla mnie bóg jest marzeniem. Ludzie pragną życia wiecznego i nie dopuszczają do siebie myśli że wszystko to skończy się po śmierci. Druga sprawa, ludzie którzy są samotni, nie mają w nikim oparcia zwracają się po nie do (nieistniejącego dla mnie) boga i łatwiej jest im żyć jak wmówią sobie, że ktoś ich kocha. Dlaczego jakieś odlegle plemiona, ktore nie znają religi świata, wymyślają własnych bogów, o których my nawet byśmy nie pomyśleli? Bo też chcą mieć kogoś kto będzie ich kochał, kogoś kto się będzie nimi opiekował, kogoś kto im pomoże. Wiele jest takich przepychanek w internecie, czy bóg jest czy go nie ma. Moim zdaniem nie warto snuć rozmowy na ten temat, bo zdania zawsze będą podzielone.Tak jest od zawsze. Podziwiam osoby, które potrafią tak głęboko wierzyć, ale większość nie ma własnego zdania, własnych poglądów, tylko wierzy w to co zostało mu nagadane w szkole, w domu itd.

kesada, a to czy wierzysz, czy nie to powinna być Twoja indywidualna decyzja i indywidualny wybór. Jeżeli czyjaś wiara jest silna to można mu wiele powiedzieć, a on wysłucha, przyjmie do wiadomości czyjeś argumenty, ale dalej będzie wierzył.

Pzdr dla tego kto mnie zminusuje

Odpowiedział(a): Grzechu94, 14 marca 2010, 18:16
2
Grzechu94
Zgadzam się z Tobą w 100% .. masz u mnie +. sam napisał bym cos tego typu ale mnie wyręczyłaś

Odpowiedział(a): kesada, 15 marca 2010, 15:13
0
kesada
Racja, wiara została mi narzucona przez rodziców i społeczeństwo. Nigdy przedtem nie miałam wątpliwości co do tego, że Bóg istnieje. Lecz gdy poznałam inny punkt widzenia, to Bóg wydał mi się mało realny... Co nie znaczy, że w niego od razu zwątpiłam.

Po tym jak gadałam z kolegą nie przestałam do końca wierzyć i moja wiara wcale nie jest słaba, dalej chodzę do kościoła i się modlę. Tak jak Karmelek napisał, nie olałam tego co mówił do mnie znajomy, tylko zaczęłam to analizować. Tamta rozmowa nie była dla mnie obojętna. Życie bez Boga wydaje mi się o wiele łatwiejsze, chociaż nadal trudno mi uwierzyć w to, że go nie ma... Jest to dla mnie nadal nowa sytuacja, nad którą cały czas myślę...

Odpowiedział(a): Karmelek, 14 marca 2010, 18:14 [#odpowiedz]
0
Karmelek
W końcu nie odpowiedziałam na pytanie
Nie, nigdy nie zwątpiłam, bo nigdy nie wierzyłam. Jedynie kiedyś próbowano mi wmówić, że bóg istnieje, jak byłam w podstawówce to sama też chciałam w to uwierzyć, ale się nie udało

Odpowiedział(a): GosiaczekOsa, 14 marca 2010, 18:36 [#odpowiedz]
0
GosiaczekOsa
Twój kolega ma racjé - to my kierujemy swoim zyciem, i my podejmujemy decyzjé. Ale czy uwazasz, ze to w jakis sposób zaprzecza Jego istnieniu Uwazasz ze wszyscy wierzácy nie sá w stanie podejmowac racjonalnie decyzji bez konsultacji z Bogiem Przeciez Bóg nie daje odpowiedzi jak cos zrobic, sami o tym decydujemy. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Poza tym wierzácy nie chodzá do Koscio£a tylko o cos prosic i czekac potem ja£owo az im z nieba skapnie. Chodzá tez w podziéce czy dzielic sié swojá radosciá...

Odpowiedział(a): plar, 14 marca 2010, 20:26 [#odpowiedz]
0
plar
coz jezeli Bog istnieje istnieje tez szatan. i teraz wlasnie jestesmy poddani wielkiej probie. wielu z nas juz przegralo akceptujac wielki wybuch i ewolucje. ludzie wysmiewaja sie z kreacjonistow. pismo swiete stalo sie zbiorem symboliznych historyjek, nie ma Boga w Szkolach, nikt nie uczy kreacjonizmu, archeologiczne odkrycia potwierdzajace biblijne opowiesci sa przed nami ukrywane i jak sam sie tym nie zaiteresujesz to sie nigdy o tym nie dowiesz. mediach i hollywood serwuja nam seks i przemoc i swiat bez boga i nam to imponuje! gorzej! przez to ludzie zaczynaja akceptowac to i mysla ze juz poprostu tak jest i ze przemoc i wojny to nasza natura. taki obraz Boga jaki nam serwuje swiat zniecheca ludzi do Niego. Ludzie bezproblemowo akceptuja bajke o piekle ktora czyni z niego najwiekszego sadyste na swiecie. wiele ludzi mowi ze wierzy ale ni chce slyszec o kreacjonizmie i dyskredytuje biblie.. skoro nie ufasz pismu swietemu to w co wierzysz czym jest dla ciebie wiara i najwaznejsze pytanie: czy w obliczu smierci wyrzeklbys sie Boga ludzie patrza na wiara jako kwestie wyboru, tak jak czy zostac metalem czy punkiem... pismo swiete mowi o tym ze szatan rzadzi tym swiatem no i trudno sie z tym nie zgodzic. peace

Odpowiedział(a): kesada, 15 marca 2010, 15:20
0
kesada
No tak, zgadzam się z Twoją opiną.
Pismu Świętemu ufam i w obliczu śmierci napewno nie wyrzekłabym się Boga, a co do wiary - jest to dla mnie zaufajnie Bogu, bo wiele razy mnie pokierował i mi pomógł... Wiem, że moja opina dziwnie brzmi, patrząc na zadane pytanie, ale poprostu od zawsze byłam podatna na czyiś wpływ. I tu nie chodzi o to, że odeszłam od wiary po rozmowie, tylko mam wątpliwości, to wszystko.

Odpowiedział(a): roy3000, 14 marca 2010, 20:55 [#odpowiedz]
0
roy3000
jak było kiedyś w demotach, jak jest ci ciężko a innym łatwiej no sorry ale ktoś musi,

Odpowiedział(a): XXXX, 14 marca 2010, 21:10 [#odpowiedz]
0
XXXX
sądzę, że nie rozmowa, ale wiara jest ważna. Maaatko. Jeśli ktoś naprawdę wierzy to żadna rozmowa i podważanie istnienia Boga nie powinna zrazić do zwątpienia...
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, bo wiem swoje (a jak ktoś chce coś mi wmówić to mów, mów sobie zdrów), czy ja mam taką silną wiarę .

Odpowiedział(a): listless, 14 marca 2010, 22:08 [#odpowiedz]
0
listless
nie. i raczej w moim przypadku nie jest to zbytnio możliwe, ponieważ nie przywykłam do zmieniania poglądów w tak ważnych sprawach jak np. religia, pod wpływem gadania jakiegoś tam gościa. xd

Odpowiedział(a): NightRider, 14 marca 2010, 23:55 [#odpowiedz]
0
NightRider
karmelek ma racje ale niezupelnie, tez kilka osob po czesci, napisalbym dlaczego ale chwilowo niemam mozliwosci, 'kesada' jak znow bd mial mozliwosci to pogadamy, i powiem mniej wiecej co i jak oki? i to nie bedzie cos w stylu wmawiania ci mojej racji czy cos w tym rodzaju , pzdr

Odpowiedział(a): kesada, 15 marca 2010, 15:25
0
kesada
Ok. Już czekam na rozmowe

Odpowiedział(a): Taves, 16 marca 2010, 11:27 [#odpowiedz]
0
Taves
Odrzuciłem wiarę w boga ponieważ sam doszedłem do tego w co wierze a w co nie. Nikt mi nic nie gadał o nim że jest zły itp, w mym środowisku jest masa osób-ateistów bo tak a nie inaczej, bo w kościele zimno i wole pograć w piłkę, jest też grupa tych prawdziwie wierzących.
Więc na moją decyzję nikt poza mną samym wpływu nie miał

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
29
44
33
30
30
23
17
26
58
23
29
30
22
87
22

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (760)Dom (1027)
Edukacja i szkoła (796)Erotyka i seks (324)
Film (3617)Gry (494)
Hobby (447)Inne (4930)
Komputery i Internet (1040)Kulinaria (238)
Kultura (195)Ludzie (1645)
Miłość i relacje (1291)Moda (380)
Motoryzacja (289)Muzyka i taniec (836)
Podróże (280)Polityka (119)
Praca (467)Prezenty (179)
Rozrywka (476)Sport (314)
Sztuka (65)Taniec (29)
Uroda i styl (697)Zdrowie (834)
Zwierzęta (245)
Pytania: 18081, Odpowiedzi: 327670