Gość (37.30.*.*)
To świetne pytanie, które dotyka sedna inżynierii telekomunikacyjnej i różnicy między transmisją prostego sygnału audio a złożonego sygnału wideo. Odpowiedź jest prosta i sprowadza się do jednej kluczowej kwestii: przepustowości (szerokości pasma).
Nie ma odpowiednika radiowych fal długich (LW) i średnich (MW) w telewizji naziemnej, ponieważ te pasma częstotliwości są po prostu zbyt wąskie, aby pomieścić sygnał telewizyjny – nawet ten analogowy, a tym bardziej nowoczesny, cyfrowy.
Telewizja, niezależnie od tego, czy analogowa, czy cyfrowa (DVB-T/DVB-T2), musi przesyłać znacznie więcej informacji niż radio. Radiofonia nadaje tylko dźwięk, podczas gdy telewizja musi transmitować zarówno dźwięk, jak i obraz (wideo), który jest strumieniem danych o wiele bardziej wymagającym pod względem ilości informacji na sekundę.
Porównajmy to: 8 MHz to 8000 kHz. Całe pasmo fal średnich (MW) ma szerokość zaledwie 2700 kHz (3000 kHz - 300 kHz), a pasmo fal długich (LW) to tylko 270 kHz (300 kHz - 30 kHz).
Wniosek: Całe pasmo fal długich i średnich razem wzięte nie jest w stanie pomieścić nawet jednego, nowoczesnego multipleksu telewizji cyfrowej!
Fale długie i średnie mają pewne unikalne zalety, ale są one niekorzystne dla telewizji:
Telewizja, aby zapewnić zadowalającą jakość obrazu i dźwięku, wymaga szerokiego pasma częstotliwości, które jest dostępne tylko w zakresie fal ultrakrótkich (UKF), a konkretnie w pasmach VHF i UHF.
Fale długie i średnie, choć idealne do transmisji radiowej na duże odległości i w trudnych warunkach (dzięki czemu wciąż są używane, choć coraz rzadziej), nie mają wystarczającej "pojemności" informacyjnej, aby pomieścić sygnał telewizyjny. To tak, jakby próbować przepuścić autostradę przez wąską, jednokierunkową ścieżkę rowerową.
Dlatego telewizja naziemna od samego początku (analogowa) musiała korzystać z wyższych pasm (VHF/UHF), a cyfrowa (DVB-T/DVB-T2) kontynuuje tę tradycję, jednocześnie wykorzystując pasmo znacznie efektywniej.