Gość (37.30.*.*)
Wybór między bosymi stopami a skarpetkami na plaży wydaje się błahy, ale z punktu widzenia fizjoterapii i dermatologii ma spore znaczenie. Większość z nas instynktownie zdejmuje buty i skarpetki zaraz po wejściu na piasek, i jak się okazuje, ten instynkt rzadko nas myli. Chodzenie boso po plaży to jeden z najprostszych i najprzyjemniejszych sposobów na poprawę kondycji naszych stóp, choć istnieją sytuacje, w których dodatkowa warstwa materiału może okazać się zbawienna.
Chodzenie boso po plaży, zwłaszcza po miękkim, suchym piasku, to dla naszych stóp prawdziwy trening siłowy. W przeciwieństwie do płaskich i twardych powierzchni, po których poruszamy się na co dzień w butach, piasek jest niestabilny. Każdy krok wymaga zaangażowania drobnych mięśni stopy, które w obuwiu często pozostają uśpione. Dzięki temu wzmacniamy łuk stopy, co może pomagać w walce z płaskostopiem i poprawiać ogólną stabilność stawu skokowego.
Dodatkowo piasek działa jak naturalny peeling. Podczas spaceru drobinki piasku mechanicznie usuwają martwy naskórek, sprawiając, że skóra staje się miękka i gładka. To darmowe spa, którego nie zastąpią żadne skarpetki. Nie można też zapomnieć o stymulacji zakończeń nerwowych. Na podeszwach stóp znajduje się ich tysiące, a kontakt z różnorodną teksturą podłoża poprawia krążenie i działa relaksująco na cały organizm.
W kontekście chodzenia boso często pojawia się termin „uziemienie” (ang. earthing). Choć dla niektórych brzmi to nieco ezoterycznie, zwolennicy tej teorii twierdzą, że bezpośredni kontakt ciała z ziemią (w tym z wilgotnym piaskiem, który jest świetnym przewodnikiem) pozwala na wyrównanie ładunków elektrycznych w organizmie. Ma to rzekomo redukować stany zapalne i poprawiać jakość snu. Choć nauka wciąż bada ten temat, wielu ludzi deklaruje znacznie lepsze samopoczucie po długim, bosym spacerze brzegiem morza.
Mimo licznych zalet chodzenia boso, istnieją sytuacje, w których skarpetki (lub specjalne buty plażowe) będą zdrowszym wyborem. Kluczowym czynnikiem jest temperatura. W upalne dni piasek może nagrzewać się do temperatur powodujących bolesne oparzenia drugiego stopnia. Skóra na stopach, szczególnie u osób, które rzadko chodzą boso, jest delikatna i nieprzyzwyczajona do ekstremalnego ciepła.
Skarpetki lub obuwie ochronne są również wskazane, gdy:
Czy wiesz, że chodzenie po mokrym piasku tuż przy linii wody różni się od spaceru po wydmach? Mokry piasek jest twardszy i bardziej stabilny, co jest lepsze dla osób z problemami ze ścięgnem Achillesa lub bólami pięt (np. ostrogą piętową). Miękki, głęboki piasek z kolei wymusza znacznie większy wydatek energetyczny – spalasz wtedy nawet o 50% więcej kalorii niż podczas marszu po asfalcie!
Zdecydowanie zdrowsze dla ogólnej sprawności organizmu i kondycji stóp jest chodzenie boso. Pozwala ono na naturalny ruch stopy, wzmacnia mięśnie i poprawia propriocepcję (czucie głębokie). Skarpetki na plaży to raczej rozwiązanie ratunkowe – chronią przed słońcem, gorącem i skaleczeniami, ale odbierają nam wszystkie korzyści płynące z bezpośredniego kontaktu z naturą.
Jeśli Twoje stopy są zdrowe, a piasek ma przyjemną temperaturę, zdejmij skarpetki i ciesz się naturalnym masażem. Pamiętaj tylko, by po powrocie z plaży dokładnie opłukać stopy i nawilżyć skórę, ponieważ słona woda i piasek mogą ją nadmiernie wysuszyć.