Gość (83.27.*.*)
To pytanie dotyczy strategii SEO i polityki Google w zakresie używania atrybutu "nofollow" w linkach zewnętrznych. Warto zrozumieć, jak działa ten atrybut i jakie są jego implikacje dla SEO.
Atrybut "nofollow" został wprowadzony przez Google w 2005 roku jako sposób na zwalczanie spamu w komentarzach na blogach. Gdy link zawiera ten atrybut, oznacza to, że właściciel strony nie chce przekazywać wartości SEO (tzw. "link juice") do strony, do której prowadzi link. Jest to sygnał dla wyszukiwarek, że nie powinny one uwzględniać tego linku przy ustalaniu rankingu strony docelowej.
Jeśli chodzi o karanie stron za nadużywanie atrybutu "nofollow", Google nie stosuje bezpośrednich kar za sam fakt użycia tego atrybutu. Jednakże, jeśli strona masowo stosuje "nofollow" w sposób, który wydaje się manipulacyjny lub niezgodny z naturalnym profilem linków, może to wzbudzić podejrzenia. W praktyce oznacza to, że Google może przyjrzeć się bliżej stronie, aby ocenić jej ogólną jakość i zgodność z wytycznymi dla webmasterów.
W 2019 roku Google ogłosiło, że atrybuty linków, takie jak "nofollow", będą traktowane jako wskazówki, a nie jako dyrektywy. Oznacza to, że choć Google może zignorować "nofollow" i podążać za linkiem, niekoniecznie przekazuje wartość SEO. Dodatkowo wprowadzono nowe atrybuty, takie jak "sponsored" i "ugc" (user-generated content), które pomagają lepiej klasyfikować rodzaj linku.
Podsumowując, chociaż Google nie karze bezpośrednio za używanie "nofollow", ważne jest, aby stosować go w sposób przemyślany i zgodny z wytycznymi Google. Nadużywanie lub nieprzemyślane użycie tego atrybutu może wpłynąć na to, jak wyszukiwarka postrzega stronę, ale nie będzie to bezpośrednią przyczyną nałożenia kary. Zawsze warto dbać o naturalny profil linków i stosować "nofollow" tam, gdzie jest to uzasadnione, np. w linkach sponsorowanych czy w treściach generowanych przez użytkowników.