Gość (37.30.*.*)
Pytanie o porwanie Piusa XIII może budzić spore zdziwienie u osób dobrze zaznajomionych z historią Watykanu, ponieważ... oficjalnie taki papież nigdy nie istniał. W historii Kościoła katolickiego poczet papieży o tym imieniu kończy się na Piusie XII, który sprawował swój urząd do 1958 roku. Skąd więc bierze się to pytanie i czy kryje się za nim jakaś tajemnica? Aby to wyjaśnić, musimy zajrzeć do świata popkultury oraz na obrzeża oficjalnego Kościoła.
Najbardziej rozpoznawalnym Piusem XIII jest postać fikcyjna, w którą wcielił się Jude Law w głośnym serialu „Młody papież” (The Young Pope) oraz jego kontynuacji „Nowy papież”. Lenny Belardo, bo tak naprawdę nazywał się główny bohater, był młodym, kontrowersyjnym Amerykaninem, który zasiadł na tronie Piotrowym.
Jeśli Twoje pytanie dotyczy losów tego konkretnego bohatera, to odpowiedź brzmi: nie, Pius XIII nie został porwany. Jego historia jest jednak pełna dramatyzmu. W finale pierwszego sezonu papież doznaje ataku serca i zapada w śpiączkę, co staje się punktem wyjścia dla kolejnej serii. Choć w Watykanie dochodzi do wielu intryg, spisków i walki o władzę, wątek porwania samego Piusa XIII nie był głównym elementem fabuły.
Choć oficjalna historia Kościoła nie zna Piusa XIII, nazwisko to pojawia się w kontekście tzw. sedewakantyzmu. Chodzi o grupy religijne, które nie uznają obecnych papieży i uważają, że stolica apostolska jest pusta.
W 1998 roku w USA mała grupa wiernych wybrała na swojego papieża Luciana Pulvermachera, który przyjął właśnie imię Pius XIII. Stał on na czele tzw. Prawdziwego Kościoła Katolickiego (True Catholic Church). Czy on został porwany? Nic na to nie wskazuje. Pulvermacher zmarł w 2009 roku z przyczyn naturalnych, a jego „pontyfikat” ograniczał się do bardzo wąskiego grona wyznawców i nie odbił się szerokim echem w mediach poza kategoriami ciekawostek religijnych.
Często zdarza się, że w pytaniach o historię dochodzi do pomylenia imion lub numeracji. Jeśli szukasz informacji o papieżu, który faktycznie został porwany lub uwięziony, historia zna takie przypadki wśród jego imienników:
To właśnie losy Piusa VII najbardziej przypominają scenariusz filmu akcji i mogą być źródłem skojarzeń dotyczących „porwania papieża Piusa”.
Popularność serialu Paolo Sorrentino sprawiła, że imię Pius XIII na stałe weszło do masowej wyobraźni. Fikcyjna postać stworzona przez Jude’a Law była tak charyzmatyczna, że wielu widzów zaczęło traktować ją niemal jak postać historyczną. Dodatkowo, teorie spiskowe dotyczące Watykanu zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem, a motyw zniknięcia lub porwania głowy Kościoła to klasyczny element thrillerów politycznych i religijnych (jak choćby w „Aniołach i Demonach” Dana Browna).
Podsumowując: w oficjalnej historii Kościoła katolickiego nie było papieża Piusa XIII, więc nie mógł on zostać porwany. Fikcyjny Pius XIII z serialu zmagał się z problemami zdrowotnymi i politycznymi, ale uniknął uprowadzenia. Jeśli natomiast interesują Cię autentyczne historie uwięzionych papieży, warto zgłębić biografię Piusa VII – jego starcie z Napoleonem to gotowy materiał na film.
Choć porwania papieży w nowoczesnej historii są rzadkością, w średniowieczu sytuacja wyglądała inaczej. Papież Benedykt V został wygnany i de facto uprowadzony do Hamburga przez cesarza Ottona I, a losy wielu innych biskupów Rzymu w tamtym okresie były równie niepewne. Dziś bezpieczeństwo papieża zapewnia Gwardia Szwajcarska oraz zaawansowane systemy ochrony, co sprawia, że scenariusze znane z filmów pozostają jedynie fikcją literacką.