Gość (37.30.*.*)
Tworzenie niesamowitych obrazów w generatorach takich jak Midjourney, DALL-E czy Stable Diffusion wcale nie wymaga dyplomu szkoły filmowej ani znajomości parametrów technicznych starych aparatów. Jeśli potrafisz zrobić dobre zdjęcie telefonem, masz już najważniejszą umiejętność: „oko” do kompozycji i wyczucie estetyki. AI to narzędzie, które świetnie radzi sobie z interpretacją potocznego języka, więc zamiast uczyć się na pamięć nazw obiektywów, możesz po prostu opisać efekt, który chcesz osiągnąć.
W profesjonalnej fotografii mówi się o oświetleniu typu „Rembrandt” czy „high key”, ale AI doskonale zrozumie Cię, gdy użyjesz opisów z życia wziętych. Zamiast szukać technicznych terminów, skup się na porze dnia lub nastroju. Jeśli chcesz uzyskać miękkie, ciepłe światło, które znasz z wakacyjnych zdjęć o zachodzie słońca, napisz po prostu: „golden hour” lub „ciepłe, niskie słońce”.
Jeśli zależy Ci na mrocznym, tajemniczym klimacie, użyj fraz typu: „światło wpadające przez żaluzje”, „neonowe odbicia w kałużach” lub „światło świec”. AI bardzo dobrze reaguje na opisy zjawisk atmosferycznych. „Mglisty poranek”, „ostre słońce w południe” czy „światło przebijające się przez liście drzew” to gotowe przepisy na świetne oświetlenie bez znajomości terminologii studyjnej.
Jako osoba robiąca zdjęcia smartfonem, na pewno kojarzysz podstawowe funkcje aparatu. Możesz je bezpośrednio przenieść do promptów. AI rozumie takie pojęcia jak:
Ciekawostką jest to, że dopisanie w prompcie nazwy popularnego smartfona, np. „shot on iPhone 15 Pro”, często nadaje obrazowi specyficzny, cyfrowy i realistyczny wygląd, który różni się od „kinowych” renderów. AI naśladuje wtedy sposób, w jaki procesory telefonów obrabiają kolory i kontrast.
Zamiast zastanawiać się, jaka klisza dałaby dany efekt, opisz kolory i ogólny styl. Chcesz, żeby zdjęcie wyglądało jak ze starego albumu babci? Napisz: „wyblakłe kolory”, „styl retro”, „ziarnisty obraz” lub „stara fotografia z lat 90.”. To wystarczy, by AI dobrało odpowiednią paletę barw.
Możesz też odwoływać się do popkultury. Jeśli podoba Ci się styl konkretnego filmu, nie musisz wiedzieć, jakich kamer użył operator. Wystarczy dopisać: „w stylu filmów Wesa Andersona” (dla symetrii i pastelowych kolorów) lub „klimat filmu noir” (dla czarno-białych, kontrastowych ujęć). To znacznie prostsze niż opisywanie ustawień oświetlenia punktowego.
Nie musisz pisać wypracowań. Skuteczny prompt dla osoby, która zna się na fotografii mobilnej, może wyglądać tak:
Twoje doświadczenie z telefonem podpowiada Ci, pod jakim kątem zdjęcie wygląda najlepiej. Przełóż to na język AI. Jeśli kucasz, by zrobić zdjęcie psu, w prompcie napisz „low angle” (niska perspektywa). Jeśli robisz zdjęcie jedzenia z góry, użyj określenia „top down” lub „flat lay”. AI świetnie rozumie te proste komendy, które określają, gdzie znajduje się wirtualny aparat.
Warto wiedzieć, że generatory obrazów często mają tendencję do tworzenia zbyt idealnych, „plastikowych” grafik. Aby zdjęcie wyglądało bardziej naturalnie (jak z Twojego telefonu), warto dodać takie słowa jak „candid” (zdjęcie z ukrycia, niepozowane) lub „amateur photography”. Dzięki temu unikniesz efektu sztuczności, który często pojawia się przy zbyt profesjonalnych, technicznych promptach.
Jeśli zobaczysz w sieci obraz wygenerowany przez AI, który Ci się podoba, spróbuj znaleźć jego prompt. Zobaczysz wtedy, że autorzy często używają bardzo prostych słów. Zamiast uczyć się terminologii, stwórz sobie własną listę „słów-kluczy”, które pasują do Twojej estetyki. Jeśli lubisz czyste, jasne zdjęcia, Twoimi ulubionymi słowami będą „minimalist”, „bright” i „airy”. Jeśli wolisz coś mocniejszego, zapisz sobie „gritty”, „dramatic” i „shadows”. Twoje oko fotografa jest ważniejsze niż znajomość nazw obiektywów – AI zajmie się techniką, Ty zajmij się wizją.