Gość (93.159.*.*)
Jakub Rzeźniczak to postać, która od lat budzi emocje – zarówno te sportowe, jak i pozaboiskowe. Wielu kibiców śledzących jego wieloletnią karierę zastanawia się, jakie kierunki zagraniczne obrał ten doświadczony obrońca. Często pojawia się pytanie o ligę rosyjską, która przez lata była popularnym celem transferowym dla polskich zawodników. Jak to jednak wyglądało w przypadku byłego kapitana Legii Warszawa?
Krótka i konkretna odpowiedź brzmi: nie, Jakub Rzeźniczak nigdy nie grał w żadnym klubie w Rosji. Choć wielu jego kolegów z reprezentacji Polski czy ligowych boisk (jak choćby Maciej Rybus, Sebastian Szymański czy Grzegorz Krychowiak) spędziło tam znaczną część swojej kariery, Rzeźniczak zdecydował się na zupełnie inny kierunek podczas swojej jedynej zagranicznej przygody.
Pomyłka może wynikać z faktu, że piłkarz faktycznie wyjechał na wschód, ale jego celem nie była Moskwa czy Petersburg, lecz Baku.
Jedynym zagranicznym klubem w profesjonalnym CV Jakuba Rzeźniczaka jest Qarabağ FK. To właśnie w tym azerskim zespole piłkarz spędził dwa sezony, grając tam w latach 2017–2019. Był to niezwykle intensywny i owocny czas w jego karierze.
W barwach Qarabağu Rzeźniczak osiągnął coś, co dla wielu polskich piłkarzy pozostaje w sferze marzeń – regularnie występował w fazie grupowej europejskich pucharów. Największym sukcesem był awans do Ligi Mistrzów w sezonie 2017/2018. Polski obrońca miał wtedy okazję mierzyć się na boisku z takimi potęgami jak Chelsea Londyn, Atletico Madryt czy AS Roma. W Azerbejdżanie dwukrotnie świętował także zdobycie mistrzostwa kraju.
Istnieje kilka powodów, dla których fani piłki nożnej mogą błędnie przypisywać Rzeźniczakowi grę w Rosji:
Poza dwuletnim epizodem w Baku, Jakub Rzeźniczak całą swoją karierę związał z polskimi klubami. Jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii Ekstraklasy. Jego droga zawodowa obejmowała takie kluby jak:
Ciekawostka: Jakub Rzeźniczak jest rekordzistą pod względem liczby zdobytych Pucharów Polski. W swojej gablocie ma aż sześć takich trofeów, co czyni go pod tym względem absolutną legendą tych rozgrywek.
Podsumowując, choć Jakub Rzeźniczak zwiedził kawałek świata dzięki piłce nożnej i grał na największych stadionach Europy w Lidze Mistrzów, liga rosyjska nigdy nie znalazła się w jego sportowym życiorysie. Jego jedynym przystankiem poza granicami Polski był azerski Qarabağ FK, gdzie zapisał się złotymi zgłoskami w historii tamtejszego futbolu.