Gość (37.30.*.*)
Okres między 18. a 26. rokiem życia to fascynujący czas, który w psychologii i neuronauce coraz częściej określa się mianem „stającej się dorosłości” (ang. emerging adulthood). Choć w świetle prawa osiemnastolatek jest osobą dorosłą, jego mózg wciąż przechodzi przez plac budowy, na którym trwają intensywne prace wykończeniowe. Termin „tryb życzenia racjonalnego” nie jest ścisłym terminem medycznym, ale doskonale opisuje specyficzny stan poznawczy, w jakim znajdują się młodzi ludzie.
W potocznym i psychologicznym ujęciu „tryb życzenia racjonalnego” odnosi się do sytuacji, w której młody dorosły posiada już rozwinięte zdolności logicznego myślenia, ale nie zawsze potrafi z nich skorzystać pod wpływem emocji lub presji grupy. Można to porównać do posiadania najnowszego procesora, który nie ma jeszcze w pełni stabilnego systemu operacyjnego.
Osoba w tym wieku potrafi doskonale uargumentować, dlaczego dana decyzja jest słuszna lub błędna (to jest ta część „racjonalna”), jednak jej ostateczne działania często są sterowane przez chwilowe impulsy, pragnienia lub potrzebę akceptacji (to jest „życzenie”). W efekcie młody człowiek często „racjonalizuje” swoje zachcianki, używając logiki do usprawiedliwiania decyzji podjętych pod wpływem emocji.
Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest proces dojrzewania kory przedczołowej. To część mózgu odpowiedzialna za tak zwane funkcje wykonawcze: planowanie, przewidywanie konsekwencji, hamowanie impulsów oraz kontrolę emocji.
Badania neurobiologiczne potwierdzają, że kora przedczołowa kończy swój rozwój dopiero około 25. roku życia (u mężczyzn proces ten może trwać nawet nieco dłużej). W tym samym czasie układ limbiczny, który odpowiada za emocje i odczuwanie nagrody, jest już w pełni rozwinięty i działa na najwyższych obrotach.
W mózgu 20-latka dochodzi do swoistego konfliktu interesów:
Ponieważ połączenia między tymi dwoma obszarami (szlaki istoty białej) wciąż się wzmacniają, sygnał z kory przedczołowej często dociera z opóźnieniem lub jest zbyt słaby, by zatrzymać impuls. To właśnie wtedy włącza się „życzenie racjonalne” – młody człowiek wie, że ryzykuje, ale jego mózg podpowiada mu logiczne (choć często naciągane) powody, dla których „tym razem na pewno nic się nie stanie”.
Tak, to absolutna prawda. Zjawisko to jest naturalnym etapem rozwoju człowieka. Z perspektywy ewolucyjnej ten „tryb” miał swoje uzasadnienie. Większa skłonność do ryzyka i poszukiwania nowości ułatwiała młodym osobnikom opuszczenie rodzinnego gniazda, eksplorację nowych terenów i zakładanie własnych grup społecznych.
W dzisiejszym świecie przejawia się to jednak inaczej:
U osób w wieku 18–26 lat szczególnie silnie działa tzw. efekt widowni. Badania z użyciem rezonansu magnetycznego wykazały, że obecność rówieśników (nawet jeśli tylko patrzą) aktywuje ośrodki nagrody w mózgu młodych dorosłych znacznie silniej niż u osób po 30. roku życia. To sprawia, że „racjonalne życzenie” zyskania aprobaty społecznej często wygrywa z czystą logiką bezpieczeństwa.
Wiedza o tym, że mózg wciąż się buduje, może być uwalniająca. Jeśli jesteś w tym wieku, warto wiedzieć, że Twoja skłonność do ryzyka lub trudności z planowaniem długoterminowym nie wynikają z braku inteligencji, ale z biologicznego etapu, na którym się znajdujesz.
Wspieranie mózgu w tym czasie polega na:
Podsumowując, „tryb życzenia racjonalnego” to trafne określenie na okres, w którym intelektualnie jesteśmy już zdolni do wielkich rzeczy, ale biologicznie wciąż uczymy się trzymać lejce naszych emocji. To czas intensywnego uczenia się na błędach, który kończy się wraz z pełną stabilizacją struktur mózgowych około połowy trzeciej dekady życia.