Gość (37.30.*.*)
Tenisówki to jedne z najbardziej uniwersalnych butów, jakie kiedykolwiek wymyślono. Choć ich nazwa sugeruje sportowe pochodzenie związane z kortami tenisowymi, dzisiaj królują na ulicach miast, w biurach, a nawet na weselnych parkietach. Wybór jest tak ogromny, że łatwo się pogubić między klasycznymi trampkami a nowoczesnymi modelami typu slip-on. Jeśli zastanawiasz się, jakie rodzaje tenisówek warto mieć w swojej szafie i czym się od siebie różnią, ten przewodnik rozwieje Twoje wątpliwości.
To absolutna podstawa i model, od którego wszystko się zaczęło. Charakteryzują się niską cholewką, która kończy się przed kostką, oraz gumową podeszwą. Są lekkie, przewiewne i idealne na ciepłe, letnie dni. Najpopularniejszym przykładem są kultowe modele marki Keds czy niskie wersje Converse.
Płócienne tenisówki świetnie komponują się z szortami, jeansami, a nawet zwiewnymi sukienkami. Ich największą zaletą jest to, że stopa może w nich "oddychać", choć warto pamiętać, że materiał ten dość szybko chłonie wilgoć, więc nie są to najlepsze buty na deszczową aurę.
Choć technicznie często nazywamy je trampkami, w szerokim ujęciu to po prostu wysoka odmiana tenisówek. Ich cholewka zakrywa kostkę, co niegdyś miało chronić stawy koszykarzy przed kontuzjami. Dziś to przede wszystkim wybór stylistyczny. Wysokie tenisówki dodają stylizacji nieco rockowego lub streetwearowego charakteru.
Warto wiedzieć, że wysokie modele optycznie skracają nogę, dlatego najlepiej wyglądają w połączeniu z dopasowanymi spodniami (rurkami) lub gdy spodnie są lekko podwinięte, by wyeksponować but w całości.
Jeśli cenisz sobie wygodę i nie cierpisz wiązania sznurowadeł, modele slip-on są stworzone dla Ciebie. Nie posiadają one języka ani sznurówek – zamiast tego mają wszyte elastyczne gumki po bokach, które ułatwiają zakładanie. Najbardziej rozpoznawalne "wsuwki" to bez wątpienia te od marki Vans, zwłaszcza w charakterystyczną szachownicę.
Tenisówki slip-on mają zazwyczaj nieco grubszą, płaską podeszwę, co sprawia, że są bardzo stabilne. Są idealne do casualowych, miejskich stylizacji i świetnie sprawdzają się jako buty "na szybko", gdy musisz błyskawicznie wyjść z domu.
To hit ostatnich sezonów, który łączy sportową wygodę z chęcią dodania sobie kilku centymetrów wzrostu. Podeszwa w takich butach jest znacznie grubsza niż w standardowych modelach (może mieć od 3 do nawet 6 centymetrów). Wyglądają bardzo nowocześnie i odważnie.
Platformy świetnie przełamują delikatne stylizacje – na przykład zestawienie ciężkich tenisówek z lekką, satynową spódnicą tworzy ciekawy kontrast. Dodatkowo, grubsza podeszwa zapewnia lepszą amortyzację od twardego podłoża niż cienka guma w klasykach.
Termin "plimsolls" pochodzi z Wielkiej Brytanii i odnosi się do najprostszej formy tenisówek. To buty z płócienną cholewką i gumową podeszwą, która jest "oblana" wokół materiału (często widać charakterystyczny pasek łączący gumę z płótnem). Są zazwyczaj bardzo lekkie i mają minimalistyczny design. W Polsce często nazywamy je po prostu "kapciami" lub tenisówkami szkolnymi. Są tanie, wygodne i zajmują bardzo mało miejsca w bagażu, co czyni je idealnymi towarzyszami podróży.
Dla osób, które szukają czegoś bardziej eleganckiego niż płótno, idealnym rozwiązaniem są tenisówki wykonane ze skóry licowej lub zamszu. Choć konstrukcyjnie przypominają swoje płócienne odpowiedniki, materiał nadaje im szlachetności.
Skórzane tenisówki (szczególnie białe lub czarne) to doskonały wybór do stylu smart casual. Można je założyć do chinosów, a nawet do mniej formalnego garnituru. Są też znacznie łatwiejsze w czyszczeniu i lepiej radzą sobie z wilgocią niż modele tekstylne.
W języku angielskim tenisówki i buty sportowe często określa się mianem sneakers. Nazwa ta pochodzi od czasownika to sneak, co oznacza "skradać się". Została wymyślona pod koniec XIX wieku, ponieważ dzięki gumowym podeszwom buty te były niezwykle ciche w porównaniu do ówczesnego obuwia na twardych, skórzanych podeszwach. Osoba nosząca tenisówki mogła dosłownie podejść do kogoś niezauważona.
Każdy rodzaj wymaga nieco innej pielęgnacji, aby służył nam jak najdłużej: