Gość (37.30.*.*)
Nowa Zelandia to kraj, który w powszechnej świadomości kojarzy się z oszałamiającą przyrodą, górami, fiordami i oczywiście... owcami. I w tym stereotypie kryje się sedno odpowiedzi na pytanie, dlaczego aż tak duża część tego wyspiarskiego państwa pozostaje niezamieszkana. Choć może się wydawać, że 90% to ekstremalnie dużo, to w rzeczywistości jest to wynik splotu wyjątkowych czynników geograficznych, historycznych i demograficznych.
Nowa Zelandia, o powierzchni około 268 680 km², jest krajem o bardzo niskiej gęstości zaludnienia, wynoszącej zaledwie około 20 osób na km². Najważniejszym czynnikiem jest jednak to, jak ta populacja jest rozłożona.
Ponad 83% Nowozelandczyków mieszka na obszarach miejskich. To oznacza, że ogromna większość ludności skupia się w kilku głównych ośrodkach, a reszta kraju pozostaje w dużej mierze pusta. Największe miasto, Auckland, zamieszkuje około 1,5 miliona osób, co stanowi blisko 29% całej populacji państwa. Inne duże miasta, takie jak Wellington (stolica) czy Christchurch, również koncentrują znaczną część mieszkańców.
Taki wzorzec osadnictwa jest typowy dla wielu krajów, ale w Nowej Zelandii jest on szczególnie widoczny. Ludzie osiedlają się tam, gdzie jest praca, infrastruktura i dostęp do usług, pozostawiając rozległe tereny wiejskie i górskie niemal nietknięte.
Głównym powodem, dla którego 90% kraju jest niezamieszkane, jest po prostu trudny i nieprzystępny teren. Nowa Zelandia to kraj, w którym natura gra pierwsze skrzypce, a krajobraz jest zdominowany przez góry, wulkany i lasy.
Wyspa Południowa jest w dużej mierze zdominowana przez pasmo górskie Alp Południowych, z najwyższym szczytem Aoraki/Mount Cook (3724 m n.p.m.). Te tereny to strome zbocza, lodowce, głębokie doliny i surowy klimat, co sprawia, że są one praktycznie niemożliwe do stałego zamieszkania i uprawy roli.
Co więcej, Nowa Zelandia postawiła na ochronę swojej unikalnej przyrody. Na terenie kraju utworzono 14 parków narodowych, które łącznie zajmują powierzchnię ponad 30 000 km², co stanowi około 10% całkowitej powierzchni kraju. Te obszary, takie jak Park Narodowy Fiordland (największy w kraju, słynący z fiordów) czy Park Narodowy Góry Cooka, są chronione prawem i mają być zachowane w stanie pierwotnym, co wyklucza rozwój osadnictwa.
Choć Wyspa Północna jest bardziej zaludniona, jej centralna część również jest trudna do zagospodarowania z powodu obecności wulkanicznego płaskowyżu i aktywnych formacji geotermalnych. Obszary te są niestabilne geologicznie, a krajobraz jest zróżnicowany i często nie sprzyja rolnictwu na dużą skalę, z wyjątkiem wybranych regionów. Nowa Zelandia jest jednym z najbardziej niespokojnych geologicznie miejsc na Ziemi, gdzie trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i osuwiska ziemi nie należą do rzadkości.
Trudny teren wpływa również na rozwój infrastruktury. Budowa dróg, linii kolejowych czy sieci energetycznych w górzystych i odległych regionach jest niezwykle kosztowna i nieopłacalna z ekonomicznego punktu widzenia.
Ciekawostka: Zasięg sieci komórkowej nie obejmuje wielu niezamieszkanych części kraju, co dodatkowo utrudnia ewentualne osadnictwo i sprawia, że są to tereny odcięte od nowoczesnej komunikacji.
W rezultacie, zamiast rozpraszać się po całym kraju, ludność koncentruje się w łatwiej dostępnych, nizinnych i przybrzeżnych regionach, zwłaszcza na Wyspie Północnej.
Podsumowując, Nowa Zelandia nie jest pusta z powodu braku ludzi, ale dlatego, że jej geografia jest zbyt majestatyczna i surowa, aby mogła być masowo zamieszkana. Ogromne obszary kraju to prawnie chronione rezerwaty przyrody i góry, które stanowią jej największy skarb i jednocześnie barierę dla osadnictwa.