Gość (194.4.*.*)
Oliwa z oliwek, nazywana często „płynnym złotem”, to jeden z najzdrowszych tłuszczów na świecie. Jej wszechstronność sprawia, że znajduje zastosowanie nie tylko w kuchni, ale i w domowej apteczce czy kosmetyce. Choć większość z nas ma ją w swojej szafce, nie każdy wie, jak w pełni wykorzystać jej potencjał, by cieszyć się zarówno smakiem, jak i prozdrowotnymi właściwościami. Kluczem do sukcesu jest wybór odpowiedniego rodzaju oliwy oraz dopasowanie sposobu jej podania do konkretnych potrzeb organizmu.
W ostatnich latach ogromną popularność zyskało picie oliwy z oliwek na czczo, zazwyczaj w ilości jednej lub dwóch łyżek stołowych. Wiele osób traktuje to jako poranny rytuał wspomagający trawienie i metabolizm. Czy to faktycznie działa?
Spożywanie oliwy rano, przed pierwszym posiłkiem, może stymulować układ trawienny do pracy, ułatwiać wypróżnianie i wspierać pracę pęcherzyka żółciowego. Aby poprawić smak i wzmocnić efekt detoksykujący, warto dodać do łyżki oliwy kilka kropel soku z cytryny. Taka mikstura nie tylko lepiej smakuje, ale też dostarcza solidnej dawki antyoksydantów już na starcie dnia. Pamiętaj jednak, że oliwa jest kaloryczna (jedna łyżka to około 120 kcal), więc warto uwzględnić to w swoim dziennym bilansie energetycznym.
Najwięcej korzyści zdrowotnych czerpiemy z oliwy spożywanej na surowo. To właśnie w tej formie zachowuje ona pełnię polifenoli, witaminy E oraz cennych kwasów omega-9. Najlepszym wyborem do spożycia na zimno jest zawsze oliwa z oliwek Extra Virgin (z pierwszego tłoczenia na zimno).
Oto kilka sprawdzonych sposobów na włączenie jej do menu:
Wokół smażenia na oliwie narosło wiele mitów. Wiele osób obawia się, że pod wpływem temperatury oliwa staje się szkodliwa. Prawda jest jednak taka, że oliwa z oliwek Extra Virgin ma dość wysoki punkt dymienia (około 190–210°C), co sprawia, że nadaje się do krótkiego smażenia, duszenia czy pieczenia.
Dzięki dużej zawartości kwasu oleinowego i przeciwutleniaczy, oliwa jest bardziej stabilna termicznie niż wiele olejów rafinowanych. Ważne jest jednak, aby nie doprowadzić jej do dymienia – jeśli z patelni zaczyna unosić się siwy dym, oznacza to, że tłuszcz uległ rozkładowi i stracił swoje walory. Do długiego smażenia w bardzo wysokich temperaturach lepiej wybrać oliwę rafinowaną (często oznaczaną po prostu jako „Olive Oil” lub „Pure Olive Oil”), choć ma ona znacznie mniej wartości odżywczych niż wersja Extra Virgin.
Nawet najdroższa oliwa straci swoje właściwości, jeśli będzie źle przechowywana. Oliwa ma trzech głównych wrogów: światło, tlen i wysoką temperaturę.
Profesjonalni testerzy oliwy nie oceniają jej po kolorze (ten zależy od odmiany oliwek), ale po smaku i zapachu. Dobra oliwa Extra Virgin powinna pachnieć świeżo – trawą, pomidorami lub ziołami. Charakterystyczną cechą wysokiej jakości oliwy jest lekkie drapanie lub pieczenie w gardle po przełknięciu. Odpowiada za to oleocanthal – związek o silnym działaniu przeciwzapalnym. Jeśli Twoja oliwa „gryzie” w gardło, to znak, że jest bardzo zdrowa!
Jeśli kupisz oliwę, która nie do końca odpowiada Ci smakiem, nie wyrzucaj jej! Oliwa z oliwek to genialny kosmetyk. Możesz jej użyć jako:
Wprowadzenie oliwy z oliwek do codziennej diety to jedna z najprostszych i najskuteczniejszych zmian, jakie możesz wprowadzić dla swojego zdrowia. Niezależnie od tego, czy wybierzesz poranną łyżkę na czczo, czy aromatyczny dodatek do sałatki, Twój organizm z pewnością Ci za to podziękuje.