Gość (37.30.*.*)
To bardzo ciekawe pytanie, które dotyka sedna polskiej kultury językowej i onomastyki, czyli nauki o imionach. Masz rację, że w języku polskim istnieje silna tendencja do tworzenia par imion męskich i żeńskich, często poprzez dodanie końcówki -a (jak np. Stanisław → Stanisława) lub adaptację formy obcej (jak Karol → Karolina).
Dlaczego więc Grzegorz i Katarzyna są takimi "samotnikami"? Odpowiedź leży w etymologii (pochodzeniu) tych imion oraz w tradycji ich używania w Polsce.
Zacznijmy od przykładów, które podałeś, bo one pokazują dwa główne mechanizmy tworzenia par:
Imię Grzegorz pochodzi z języka greckiego, od słowa Gregorios (przez łacińską formę Gregorius), które oznacza "czuwający" lub "czujny". Jest to imię o silnym rodowodzie chrześcijańskim, noszone przez wielu papieży i świętych.
W innych językach, szczególnie tych, które zachowały formę łacińską, istnieje jego żeński odpowiednik:
W języku polskim, choć teoretycznie można by utworzyć formę Grzegorza (dodając -a do tematu, tak jak w przypadku imion słowiańskich) lub Gregorii (od łacińskiej Gregorii), te formy nigdy nie przyjęły się w powszechnym użyciu.
Najbardziej prawdopodobne powody braku popularności żeńskiej formy:
W przypadku Katarzyny sytuacja jest odwrotna i jeszcze bardziej jednoznaczna.
Imię Katarzyna pochodzi z greckiego słowa katharós, które oznacza "czysty", "bez skazy". Imię to jest silnie zakorzenione w tradycji chrześcijańskiej dzięki św. Katarzynie Aleksandryjskiej, co przyczyniło się do jego ogromnej popularności w całej Europie.
Kluczowa informacja jest taka, że imię Katarzyna nie ma bezpośredniego, etymologicznego męskiego odpowiednika.
Choć nie ma męskiego imienia Katarzyn, w polskiej tradycji ludowej istnieje zwyczaj Katarzynek, który stanowił męski odpowiednik Andrzejek. W noc z 24 na 25 listopada (wigilia św. Katarzyny) kawalerowie wróżyli sobie przyszłą żonę. To pokazuje, że choć imię pozostało żeńskie, tradycja kulturowa stworzyła dla niego męski odpowiednik w kontekście obrzędowym.
Podsumowując, brak żeńskiego imienia Grzegorza i męskiego imienia Katarzyn wynika z historycznych procesów zapożyczania i adaptacji imion greckich i łacińskich. W przeciwieństwie do słowiańskich imion, które łatwo tworzyły pary, imiona obce weszły do języka polskiego w jednej, utrwalonej formie i nie zawsze posiadały popularny, symetryczny odpowiednik płciowy. Język polski nie jest tu "wadliwy" – po prostu tradycja i historia zadecydowały, które imiona będą tworzyć pary, a które pozostaną "jednopłciowe".