Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że Twoje ciało to mały, supernowoczesny samochód wyścigowy. Każdy przedszkolak ma w sobie taki silnik, który produkuje ogromne ilości energii. Ta energia jest niesamowita – pozwala biegać, skakać, wspinać się na drabinki i tańczyć do ulubionych piosenek. Ruch w przedszkolu jest tak ważny, ponieważ pomaga temu „silnikowi” pracować prawidłowo. Kiedy się ruszasz, Twoje mięśnie stają się silniejsze, a mózg dostaje mnóstwo paliwa, dzięki któremu szybciej się uczysz i masz lepszy humor. Bez biegania ta energia mogłaby się „zakisnąć” w środku, a Ty czułbyś się rozdrażniony lub smutny.
Naukowcy odkryli coś fascynującego: kiedy dzieci skaczą i biegają, ich mózgi tworzą nowe połączenia, zupełnie jakby budowały autostrady dla myśli. Dzięki temu łatwiej zapamiętujesz kolory, imiona kolegów czy słowa piosenek. Ruch to nie tylko zabawa, to sposób, w jaki Twoje ciało mówi: „Hej, rosnę i staję się coraz mądrzejszy!”. W przedszkolu jest tyle okazji do aktywności, bo panie wiedzą, że zmęczone nogi to często bardzo zadowolona głowa.
Warto też wiedzieć, że ruch pomaga nam radzić sobie z emocjami. Jeśli czujesz złość albo zbyt wielką ekscytację, szybki bieg dookoła placu zabaw działa jak zawór bezpieczeństwa w czajniku – pozwala wypuścić nadmiar pary, żeby nic nie wybuchło.
Skoro ruch jest taki zdrowy, to dlaczego czasami słyszysz: „usiądź spokojnie” albo „nie wierć się”? To może wydawać się dziwne, ale to też część ważnej zabawy w „panowanie nad swoim ciałem”. Wyobraź sobie, że Twój samochód wyścigowy musi czasem wjechać do boksu na przegląd albo zaparkować na czerwonym świetle. Gdyby wszystkie auta na drodze jechały naraz w różne strony, doszłoby do stłuczki.
Pani prosi o spokój w konkretnych momentach, na przykład gdy:
„Nie wierć się” nie oznacza, że ruch jest zły. To po prostu prośba o włączenie „trybu skupienia”. To tak, jakbyś był superbohaterem, który musi na chwilę stać się niewidzialny i bezszelestny, żeby wykonać tajną misję.
Siedzenie spokojnie to też rodzaj ćwiczenia, tak samo jak skakanie na skakance. Możesz pomyśleć o tym jak o zabawie w „posąg”. Kiedy pani mówi, że czas na wyciszenie, spróbuj sprawdzić, jak długo Twoje nogi i ręce potrafią odpoczywać. To pomaga Twojemu mózgowi odpocząć od nadmiaru bodźców, żeby za chwilę, na placu zabaw, znów mieć siłę na wielkie szaleństwa.
Dzieci, które dużo się ruszają w ciągu dnia, zazwyczaj szybciej zasypiają wieczorem i mają bardziej kolorowe sny. Ich organizm po intensywnym dniu potrafi wejść w stan głębokiego relaksu, co jest kluczowe dla regeneracji i wzrostu. Dlatego te wszystkie „pajacyki” i berki to najlepsza inwestycja w dobry sen!
Ruch w przedszkolu jest potrzebny, żebyś rósł zdrowo i był radosny. To Twoje paliwo do nauki i zabawy. Z kolei chwile, w których musisz posiedzieć spokojnie, uczą Cię, jak być panem własnego ciała. Obie te rzeczy są tak samo ważne – jak dzień i noc albo jak gaz i hamulec w samochodzie. Dzięki temu, że potrafisz i biegać, i słuchać w skupieniu, stajesz się prawdziwym mistrzem przedszkolnych przygód!