Gość (37.30.*.*)
W świecie współczesnej kryminalistyki DNA stało się niemal „magicznym” narzędziem, które pozwala zidentyfikować sprawcę na podstawie mikroskopijnych śladów. Często zastanawiamy się, czy wystarczy muśnięcie klamki, czy może potrzeba dłuższego uścisku dłoni, aby zostawić po sobie czytelną wizytówkę genetyczną. Odpowiedź na pytanie o czas kontaktu nie jest jednak jednowymiarowa, ponieważ w biologii molekularnej „to zależy” to najczęstsza, choć mało satysfakcjonująca odpowiedź.
Większość badań z zakresu genetyki sądowej sugeruje, że nie ma jednej, sztywnej granicy czasowej, po której przekroczeniu profil DNA staje się „pełny”. Przyjmuje się jednak, że kontakt trwający od 10 do 60 sekund zazwyczaj wystarcza, aby na powierzchni przedmiotu osadziła się wystarczająca liczba komórek nabłonka do wygenerowania czytelnego profilu.
Warto jednak zaznaczyć, że w sprzyjających warunkach nawet bardzo krótki, sekundy trwający dotyk (tzw. touch DNA) może pozwolić na uzyskanie profilu genetycznego. Z drugiej strony, krótkotrwałe dotknięcie często skutkuje profilem niepełnym lub mieszanym, co utrudnia jednoznaczną identyfikację. Im dłuższy kontakt i im większa siła nacisku lub tarcia, tym więcej materiału biologicznego przechodzi na przedmiot.
Czas kontaktu to tylko jeden z elementów układanki. Aby na przedmiocie pozostał pełny profil genetyczny, musi dojść do splotu kilku kluczowych czynników:
W przypadku odzieży sprawa jest jeszcze bardziej złożona. Ubrania mają dużą powierzchnię styku z ciałem i zazwyczaj pozostają w kontakcie ze skórą przez długi czas (minuty, godziny). W takim przypadku uzyskanie pełnego profilu genetycznego z kołnierzyka, mankietów czy wewnętrznej strony paska jest niemal pewne.
Problem pojawia się przy tzw. transferze wtórnym. Badania wykazały, że DNA może „podróżować”. Możesz uścisnąć dłoń znajomego, a on następnie dotknie klamki. Istnieje prawdopodobieństwo, że na klamce zostanie Twoje DNA, mimo że nigdy jej nie dotykałeś. To sprawia, że interpretacja śladów dotykowych jest dla biegłych ogromnym wyzwaniem.
Choć wydaje się to trudne, istnieją sytuacje, w których mimo kontaktu nie udaje się wyizolować profilu. Dzieje się tak często w przypadku bardzo suchych dłoni lub gdy przedmiot był wystawiony na działanie silnego promieniowania UV (słońca) lub wilgoci, które degradują materiał genetyczny. Co ciekawe, niektóre badania sugerują, że osoby starsze mogą zostawiać mniej czytelne ślady DNA z dotyku niż osoby młodsze, co wiąże się z inną strukturą i tempem regeneracji naskórka.
Z perspektywy laboratoryjnej, do uzyskania pełnego profilu metodą STR (Short Tandem Repeats) potrzeba zazwyczaj około 100 pikogramów DNA (choć nowoczesne zestawy radzą sobie z jeszcze mniejszymi ilościami). Taka ilość materiału znajduje się w kilkunastu do kilkudziesięciu komórkach jądrzastych. Aby taka liczba komórek przeszła na przedmiot, zazwyczaj wystarcza:
Współczesna nauka nie jest w stanie podać jednej, uniwersalnej sekundy „zero”, ale przyjmuje się, że im dłuższy i bardziej dynamiczny kontakt, tym większa szansa na sukces w laboratorium kryminalistycznym.