Gość (37.30.*.*)
Rolowanie długu, czyli zaciąganie kolejnego zobowiązania na spłatę poprzedniego, to mechanizm dobrze znany na rynku pożyczkowym, ale od kilku lat bardzo ściśle uregulowany przez polskie prawo. Zmiany w ustawie o kredycie konsumenckim, potocznie nazywane przepisami antylichwiarskimi, miały na celu ukrócenie spirali zadłużenia, w którą wpadali konsumenci poprzez wielokrotne przedłużanie terminów spłaty za wysokimi opłatami.
Z punktu widzenia technicznego i prawnego, pożyczenie kwoty wyższej niż pierwotna (np. w celu pokrycia kapitału oraz narosłych odsetek) jest możliwe. Ustawa nie zakazuje wprost pożyczania kwoty X na spłatę kwoty Y, nawet jeśli X > Y. Kluczowe są jednak limity kosztów, które muszą zostać zachowane przy takiej operacji, jeśli odbywa się ona u tego samego podmiotu lub podmiotu powiązanego.
W przypadku rolowania długu u tego samego pożyczkodawcy w okresie 120 dni, nowa pożyczka jest traktowana w specyficzny sposób. Jeśli pożyczasz więcej, aby spłacić poprzedni dług wraz z odsetkami, pożyczkodawca musi pamiętać, że suma kosztów pozaodsetkowych dla wszystkich pożyczek udzielonych w tym krótkim odstępie czasu nie może przekroczyć ustawowego limitu obliczonego od kwoty pierwszej pożyczki.
Najważniejszym bezpiecznikiem dla konsumenta jest art. 36c ustawy o kredycie konsumenckim. Przepis ten mówi, że jeżeli pożyczkodawca udziela konsumentowi kolejnego kredytu w terminie 120 dni od daty wypłaty pierwszego zobowiązania, które nie zostało w całości spłacone, to całkowitą kwotę kredytu dla celów obliczenia limitu kosztów pozaodsetkowych przyjmuje się jako kwotę pierwszej pożyczki.
Co to oznacza w praktyce?
Jeśli więc pożyczasz więcej, aby spłacić poprzedni dług, pożyczkodawca ma bardzo ograniczone pole manewru w naliczaniu nowych prowizji. Często okazuje się, że przy drugiej lub trzeciej takiej operacji w ciągu 120 dni, pożyczkodawca nie może już pobrać niemal żadnych kosztów pozaodsetkowych, bo "wyczerpał" limit przy pierwszej umowie.
Oprócz kosztów pozaodsetkowych (prowizji), pożyczkodawca nalicza odsetki kapitałowe. Tutaj zasady są jasne: maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych.
Odsetki ustawowe to suma stopy referencyjnej NBP i 3,5 punktu procentowego. Obecnie (stan na połowę 2024 roku), przy stopie referencyjnej 5,75%, odsetki ustawowe wynoszą 9,25%, co oznacza, że maksymalne odsetki kapitałowe to 18,5% w skali roku. Przy rolowaniu długu nowa pożyczka może mieć naliczane takie odsetki od nowej, wyższej kwoty kapitału, o ile mieści się to w ramach ogólnych przepisów Kodeksu Cywilnego.
W polskich przepisach nie znajdziemy sztywnego zapisu typu: „można pożyczyć maksymalnie 3 razy”. Ograniczenie ma charakter ekonomiczny i wynika z opisanych wyżej limitów kosztów.
W praktyce "łańcuszek" takich pożyczek rzadko przekracza 2-3 operacje u tego samego podmiotu w krótkim czasie, właśnie ze względu na surowe limity kosztów pozaodsetkowych.
Ustawa nie określa maksymalnego ani minimalnego okresu, na jaki musi zostać zawarta każda z pożyczek przy rolowaniu. Może to być pożyczka na 15, 30 czy 60 dni. Należy jednak pamiętać o dwóch kwestiach:
Przepisy o limicie 120 dni obejmują nie tylko tego samego pożyczkodawcę, ale także podmioty z nim powiązane (np. działające w tej samej grupie kapitałowej) oraz sytuacje, w których jeden pożyczkodawca udziela kredytu na spłatę kredytu u innego, a obaj współpracują ze sobą w tym zakresie. To uszczelnienie systemu sprawiło, że popularne niegdyś "przerzucanie" klienta między spółkami-córkami przestało być dla firm pożyczkowych opłacalne.
Podsumowując, choć prawo nie zabrania pożyczenia większej kwoty na spłatę starego długu, to mechanizm limitów kosztów pozaodsetkowych sprawia, że dla pożyczkodawcy jest to operacja mało zyskowna, a dla pożyczkobiorcy – choć teoretycznie możliwa – bardzo ograniczona w czasie i liczbie powtórzeń.