Gość (37.30.*.*)
Choć na pierwszy rzut oka mandarynki wyglądają po prostu jak miniaturowe wersje pomarańczy, rzeczywistość botaniczna jest znacznie ciekawsza i... zupełnie odwrotna, niż mogłoby się wydawać. To nie mandarynka jest „małą pomarańczą”, lecz pomarańcza jest w dużej mierze „dzieckiem” mandarynki. W świecie cytrusów hierarchia rodzinna potrafi zaskoczyć nawet największych smakoszy tych owoców.
Z punktu widzenia biologii, mandarynka (Citrus reticulata) jest jednym z gatunków pierwotnych. Oznacza to, że istniała w naturze w swojej formie od tysięcy lat. Z kolei pomarańcza, którą znamy ze sklepów, to hybryda, która powstała prawdopodobnie w starożytnych Chinach ze skrzyżowania mandarynki z pomelo.
Ludzie nazywają mandarynki „małymi pomarańczami” głównie ze względu na uderzające podobieństwo wizualne: obie mają charakterystyczny, intensywnie pomarańczowy kolor, porowatą skórkę wypełnioną olejkami eterycznymi oraz miąższ podzielony na soczyste cząstki. Jednak dla botanika to pomarańcza jest po prostu większym, genetycznie zmodyfikowanym przez naturę (i człowieka) krewnym mandarynki.
Mimo wizualnego podobieństwa, te dwa owoce różnią się od siebie w kilku kluczowych aspektach, które sprawiają, że każdy z nich ma swoich wiernych fanów:
Ciekawostką jest pochodzenie samej nazwy tych owoców. Istnieje kilka teorii, ale najpopularniejsza głosi, że nazwa wywodzi się od chińskich urzędników – mandarynów. Mieli oni nosić szaty w kolorze intensywnego pomarańczu, dokładnie takim, jaki mają te owoce. Inna teoria sugeruje, że mandarynki były owocami tak luksusowymi i cenionymi, że początkowo mogli się nimi zajadać jedynie najzamożniejsi dostojnicy w dawnych Chinach.
To, co kupujemy w sklepie jako „mandarynki”, to często różne odmiany, które różnią się od siebie smakiem i ilością pestek. Warto znać te najpopularniejsze:
Niezależnie od tego, czy nazywamy je małymi pomarańczami, czy doceniamy ich odrębność, mandarynki to prawdziwe bomby witaminowe. Są skarbnicą witaminy C, która wspiera odporność, oraz witaminy A, dbającej o nasz wzrok i cerę. Co ciekawe, mandarynki zawierają nobiletynę – flawonoid, który według badań może pomagać w walce z otyłością i zapobiegać cukrzycy typu 2.
Choć potocznie określenie „mała pomarańcza” przylgnęło do mandarynki na dobre, warto pamiętać o jej szlachetnym, pierwotnym pochodzeniu. To mały owoc o wielkiej historii, który od wieków umila nam zimowe wieczory swoim zapachem i smakiem.