Gość (37.30.*.*)
Zagadki matematyczne oparte na prawdopodobieństwie potrafią być wyjątkowo zdradliwe. Często nasza intuicja podpowiada nam wynik, który na pierwszy rzut oka wydaje się logiczny, ale po głębszej analizie okazuje się błędny. Problem trojga dzieci i płci jednego z nich to klasyczny przykład zadania, które dzieli ludzi na dwa obozy. Sprawdźmy, jak to wygląda z punktu widzenia czystej matematyki.
Aby poprawnie rozwiązać to zadanie, musimy najpierw wypisać wszystkie możliwe kombinacje płci dla trojga dzieci. Przyjmijmy standardowe założenie, że prawdopodobieństwo urodzenia chłopca (ch) i dziewczynki (d) jest równe i wynosi 1/2.
Oto wszystkie możliwe układy (kolejność ma znaczenie, np. od najstarszego do najmłodszego dziecka):
W sumie mamy 8 równoprawnych możliwości.
Kluczem do rozwiązania zagadki jest informacja, że przynajmniej jedno z dzieci to chłopiec. Ten fakt drastycznie zmienia naszą pulę możliwości (tzw. przestrzeń zdarzeń). Musimy wykluczyć wszystkie scenariusze, w których nie ma ani jednego chłopca.
W naszym zestawieniu jest tylko jedna taka sytuacja: przypadek numer 8 (dziewczynka, dziewczynka, dziewczynka). Skoro wiemy, że w rodzinie jest co najmniej jeden syn, ten wariant staje się niemożliwy.
Zostaje nam zatem 7 możliwych kombinacji:
Teraz musimy odpowiedzieć na pytanie: jakie jest prawdopodobieństwo, że wszystkie dzieci są chłopcami?
Patrząc na naszą nową listę siedmiu możliwości, widzimy, że tylko jeden wariant spełnia ten warunek – jest to opcja numer 1 (ch, ch, ch).
Wzór na prawdopodobieństwo klasyczne to liczba zdarzeń sprzyjających podzielona przez liczbę wszystkich możliwych zdarzeń:
Wynik: Prawdopodobieństwo wynosi 1/7.
W przeliczeniu na procenty jest to około 14,3%.
Wiele osób intuicyjnie odpowiada, że prawdopodobieństwo wynosi 1/3 lub 1/4. Skąd biorą się te błędy?
Gdyby pytanie brzmiało: "Najstarsze dziecko to chłopiec, jakie jest prawdopodobieństwo, że wszyscy to chłopcy?", wtedy wynik faktycznie wynosiłby 1/4, ponieważ ograniczylibyśmy zbiór do: (ch, ch, ch), (ch, ch, d), (ch, d, ch), (ch, d, d).
Ten problem jest odmianą słynnego "Paradoksu Boy or Girl", który od dekad fascynuje matematyków i statystyków. Pokazuje on, jak bardzo sformułowanie pytania wpływa na wynik. W rzeczywistości statystycznej prawdopodobieństwo urodzenia chłopca jest minimalnie wyższe niż dziewczynki (wynosi około 51% do 49%), co w bardzo precyzyjnych obliczeniach naukowych mogłoby nieco zmienić wynik 1/7, jednak w zadaniach logicznych zawsze przyjmujemy idealne proporcje 50/50.