Gość (37.30.*.*)
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego akurat siedem, a nie osiem, dziesięć czy pięć dni? Tydzień to jednostka czasu, której nie wyznacza żadne konkretne zjawisko astronomiczne, jak to ma miejsce w przypadku dnia (obrót Ziemi), miesiąca (cykl Księżyca) czy roku (obieg Ziemi wokół Słońca). Mimo to, siedmiodniowy cykl podbił świat i stał się uniwersalnym sposobem organizacji naszego życia.
Odpowiedź na to pytanie jest fascynującą podróżą przez historię, astronomię i religię, a jej korzenie sięgają starożytnej Mezopotamii.
Prawdopodobnie jako pierwsi siedmiodniowy tydzień zaczęli stosować Babilończycy, i to już w drugim tysiącleciu p.n.e.. Babilończycy byli mistrzami astronomii, a ich system podziału czasu miał silne podstawy w obserwacji nieba.
Kluczem do zrozumienia ich motywacji jest Księżyc. Cykl księżycowy, czyli czas między kolejnymi nowiami, trwa około 29,5 dnia. Babilończycy podzielili ten cykl na cztery równe części, co dało im okresy trwające mniej więcej siedem dni, odpowiadające kolejnym fazom Księżyca: nowiu, pierwszej kwadrze, pełni i ostatniej kwadrze. Ten podział był naturalny i łatwy do zaobserwowania na nocnym niebie.
Innym ważnym czynnikiem, który ugruntował siedmiodniowy cykl, była astrologia i liczba siedem. Starożytni Babilończycy, a później Grecy i Rzymianie, znali siedem ciał niebieskich, które postrzegali jako poruszające się wokół nieruchomej Ziemi: Słońce, Księżyc oraz pięć planet widocznych gołym okiem (Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn).
Każde z tych ciał niebieskich było utożsamiane z bóstwem i miało "rządzić" kolejno pierwszą godziną każdego dnia. W ten sposób powstał system, w którym każdy dzień tygodnia był poświęcony innemu ciału niebieskiemu i odpowiadającemu mu bóstwu. Stąd właśnie pochodzą nazwy dni tygodnia w wielu językach, zwłaszcza romańskich i germańskich:
Liczba 7 była również uważana za symbol pomyślności.
Kultura babilońska miała ogromny wpływ na cywilizację hebrajską. To właśnie tradycja żydowska, a konkretnie biblijny nakaz wstrzymania się od pracy, ugruntowała siedmiodniowy cykl w kalendarzu.
Księga Rodzaju głosi, że Bóg stworzył świat w ciągu sześciu dni, a siódmego dnia odpoczął (Szabat). W przeciwieństwie do Babilończyków, Izraelici nie przejęli nazw dni od planet, ale zastosowali system liczebnikowy, z jednym wyróżnionym dniem odpoczynku. Co ciekawe, to właśnie kultura żydowska wprowadziła istotną innowację: rozdzieliła tygodnie od miesięcy, dzięki czemu tydzień mógł się zaczynać w jednym miesiącu, a kończyć w kolejnym. W Mezopotamii tygodnie były ściśle powiązane z miesiącami i nie mogły wyjść poza ich granice.
Starożytni Rzymianie początkowo używali tygodnia ośmiodniowego (zwanego nundinae), który służył głównie do organizacji dni targowych i przerw w pracy na wsi. Jednak w miarę przenikania wierzeń bliskowschodnich, idea siedmiodniowego tygodnia zyskiwała na popularności.
Ostateczne ugruntowanie siedmiodniowego tygodnia w świecie zachodnim nastąpiło w 321 roku n.e., kiedy cesarz Konstantyn Wielki oficjalnie uznał ten cykl i ustanowił pierwszy dzień tygodnia (dzień Słońca, czyli niedzielę) dniem poświęconym odpoczynkowi i modlitwie. Było to związane z legalizacją chrześcijaństwa i ostatecznym wyparciem tradycyjnego, ośmiodniowego tygodnia rzymskiego.
Siedmiodniowy tydzień okazał się niezwykle trwały, choć w historii zdarzały się próby jego zmiany. Najbardziej znanym przykładem jest kalendarz rewolucyjny wprowadzony we Francji w 1793 roku. Zastąpił on siedmiodniowy tydzień jednostką 10-dniową, zwaną dekadą. Okazało się jednak, że ludzie woleli mieć jeden dzień wolny na siedem, a nie na dziesięć dni, co było jedną z przyczyn porzucenia tego systemu w 1802 roku.
Podsumowując, siedmiodniowy tydzień to spuścizna starożytnych Babilończyków, którzy opierali go na obserwacji cykli Księżyca i liczbie siedmiu znanych im ciał niebieskich. Ten system został następnie zaadaptowany przez kulturę żydowską i ugruntowany przez chrześcijaństwo, by ostatecznie zostać oficjalnie przyjętym w Cesarstwie Rzymskim i rozprzestrzenić się na cały świat.