Gość (83.20.*.*)
„My Oh My” to jeden z tych utworów, które natychmiast zapadają w pamięć dzięki swojej podniosłej melodii i charakterystycznemu, chrypliwemu głosowi Noddy’ego Holdera. Choć zespół Slade kojarzy się wielu osobom głównie z nieśmiertelnym świątecznym hitem „Merry Xmas Everybody”, to właśnie „My Oh My” stało się jednym z ich największych triumfów komercyjnych lat 80., udowadniając, że grupa potrafi tworzyć potężne, rockowe ballady, które porywają tłumy.
Piosenka została wydana w listopadzie 1983 roku jako singiel promujący album „The Amazing Kamikaze Syndrome” (w Stanach Zjednoczonych wydany później pod tytułem „Keep Your Hands Off My Power Supply”). Autorami utworu są liderzy zespołu: wokalista Noddy Holder oraz basista i multiinstrumentalista Jim Lea.
Ciekawostką jest fakt, że melodia do „My Oh My” narodziła się w głowie Jima Lei znacznie wcześniej, gdy słuchał on... opery. Lea chciał stworzyć coś, co miałoby w sobie ducha wielkich, stadionowych hymnów, ale jednocześnie opierało się na prostym, fortepianowym motywie. Początkowo utwór miał mieć tempo zbliżone do swingu, co słychać w demo nagranym przez zespół, jednak ostatecznie zdecydowano się na potężne, rockowe brzmienie z narastającą dynamiką.
„My Oh My” to klasyczna power ballada. Utwór zaczyna się bardzo spokojnie, od delikatnego motywu granego na pianinie i emocjonalnego śpiewu Holdera. Z każdą sekundą piosenka nabiera jednak mocy – dołączają bębny, gitary elektryczne, a w finale słyszymy potężny chór, który sprawia, że utwór idealnie nadaje się do wspólnego śpiewania na koncertach.
Tekst piosenki jest prosty, ale pełen emocji. Traktuje o potrzebie bliskości, wsparciu i uniwersalnych ludzkich uczuciach, co w połączeniu z chwytliwym refrenem „My oh my” sprawiło, że utwór stał się hitem nie tylko w radiach, ale i w pubach czy na stadionach.
W momencie wydania „My Oh My” Slade nie było już u szczytu swojej popularności z ery glam rocka lat 70. Piosenka stała się jednak ich wielkim „comebackiem”. W Wielkiej Brytanii singiel dotarł do 2. miejsca listy przebojów (zablokowany przed szczytem jedynie przez „Only You” grupy The Flying Pickets).
Co ważne, utwór pomógł zespołowi przebić się na trudnym rynku amerykańskim. Dzięki rotacji teledysku w stacji MTV, „My Oh My” dotarło do 37. miejsca na liście Billboard Hot 100 w 1984 roku. Był to jeden z nielicznych sukcesów Slade w USA, co otworzyło im drzwi do krótkiej, ale intensywnej kariery za oceanem w tamtym okresie.
„My Oh My” przetrwało próbę czasu, ponieważ łączy w sobie surową energię rocka z melodyjnością popu. To piosenka, która buduje mosty między pokoleniami – starsi fani pamiętają ją z czasów młodości, a młodsi odkrywają ją dzięki playlistom z hitami lat 80. Jej optymistyczny wydźwięk i epickie zakończenie sprawiają, że do dziś jest stałym punktem w ramówkach stacji radiowych grających klasykę rocka.