Jakie masz pytanie?

lub

Jak wytłumaczyć przedszkolakowi, że nie wolno zrywać roślin?

jak uczyć szacunku do przyrody jak tłumaczyć dzieciom świat dbanie o rośliny przedszkolak
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Każdy rodzic zna ten moment: idziecie na spacer, słońce świeci, a Twoje dziecko nagle z okrzykiem zachwytu rzuca się w stronę kępy kolorowych kwiatów. Zanim zdążysz zareagować, w małej rączce ląduje zerwany tulipan lub zerwana stokrotka. Choć intencje malucha są zazwyczaj czyste – chce podarować kwiatek mamie albo po prostu nacieszyć się jego pięknem – warto od najmłodszych lat uczyć szacunku do przyrody. Przedszkolaki są w wieku, w którym chłoną wiedzę jak gąbka, ale potrzebują argumentów, które trafią do ich wyobraźni, a nie tylko suchych zakazów.

Roślina to żywy organizm, który chce rosnąć

Dla małego dziecka świat dzieli się na to, co się rusza (ludzie, zwierzęta) i na przedmioty. Rośliny często lądują w tej drugiej kategorii, bo „stoją w miejscu”. Pierwszym krokiem do nauki empatii wobec natury jest wytłumaczenie, że kwiaty, krzewy i drzewa to żywe istoty.

Możesz powiedzieć dziecku: „Zobacz, ten kwiatek pije wodę korzonkami, zupełnie tak, jak Ty pijesz sok przez słomkę. Kiedy go zerwiemy, on nie może już pić i bardzo szybko zrobi się smutny i zwiędnie”. Porównanie rośliny do żywej istoty, która ma swoje potrzeby, pomaga dziecku zrozumieć, że zerwanie kwiatka to nie to samo, co podniesienie kamienia.

Kwiaty to stołówka i dom dla owadów

To jeden z najskuteczniejszych argumentów. Dzieci zazwyczaj fascynują się pszczołami, motylami czy biedronkami. Warto wytłumaczyć maluchowi, że każdy kwiatek na łące to dla nich bardzo ważna restauracja.

„Jeśli zerwiemy ten kwiatek, pszczoła Maja nie będzie miała gdzie zjeść obiadu. Kwiaty dają owadom pyłek i nektar, dzięki którym mają one siłę latać”. Kiedy dziecko zrozumie, że jego działanie ma wpływ na los małych przyjaciół z bajek, znacznie chętniej powstrzyma się od niszczenia roślin. Możecie wspólnie obserwować, jak owady odwiedzają kwiaty – to świetna lekcja przyrody na żywo.

Zasada wspólnego dobra – kwiaty są dla wszystkich

Przedszkolaki zaczynają już rozumieć zasady panujące w grupie. Warto to wykorzystać, tłumacząc, że park czy las to miejsca wspólne. Możesz zadać dziecku pytanie: „Wyobraź sobie, że każde dziecko, które tędy przechodzi, zerwałoby jeden kwiatek. Czy zostałoby coś dla nas do podziwiania jutro?”.

Edukacja w tym zakresie uczy dziecko, że piękno natury polega na tym, że możemy się nim dzielić z innymi. Jeśli kwiatek zostanie w ziemi, zobaczy go jeszcze mnóstwo innych dzieci, babć i dziadków. To uczy malucha myślenia o innych i odpowiedzialności za otoczenie.

Ciekawostka: Czy rośliny „krzyczą”?

Choć my tego nie słyszymy, naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie odkryli, że niektóre rośliny (np. pomidory czy tytoń) emitują dźwięki o wysokiej częstotliwości, gdy są uszkadzane lub brakuje im wody. Nie jest to krzyk w ludzkim znaczeniu, ale sygnał stresu, który mogą odbierać niektóre zwierzęta. Możesz wspomnieć o tym starszemu przedszkolakowi jako o fascynującej tajemnicy świata przyrody!

Co robić zamiast zrywania? Alternatywy dla malucha

Samo „nie wolno” często budzi opór. Dlatego warto zaproponować dziecku inne sposoby na kontakt z roślinami, które zaspokoją jego ciekawość i potrzebę bliskości z naturą:

  • Głaskanie roślin: Naucz dziecko delikatnego dotykania płatków paluszkiem, zamiast ich chwytania.
  • Robienie zdjęć: Jeśli masz telefon pod ręką, zaproponuj: „Nie zrywajmy go, zróbmy mu zdjęcie! Będziemy mogli go oglądać w domu, kiedy tylko zechcesz”.
  • Rysowanie z natury: Weźcie na spacer blok i kredki. Narysowanie kwiatka uczy znacznie uważniejszej obserwacji niż jego zerwanie.
  • Wąchanie: Zachęcaj do wąchania kwiatów bez ich dotykania. To angażuje zmysły i uczy delikatności.

Kiedy można zrobić wyjątek?

Warto też wprowadzić rozróżnienie. Własny ogródek, gdzie siejemy kwiaty specjalnie do wazonu, to co innego niż park narodowy czy miejski skwer. Możesz umówić się z dzieckiem, że żółte mlecze (mniszki) na trawniku pod domem można zbierać na wianki, bo jest ich bardzo dużo, ale kolorowych kwiatów na rabatach w mieście nie ruszamy. Jasne zasady pomagają dziecku odnaleźć się w świecie i zrozumieć, że ochrona przyrody to nie tylko zakazy, ale przede wszystkim mądre wybory.

Podziel się z innymi: