Jakie masz pytanie?

lub

Ile prawdy jest w twierdzeniu, że rozwój nowych technologii i spadek liczby miejsc pracy zmuszą pokolenia następujące po generacji Z oraz pokolenie Alfa do tak dużej rywalizacji o zatrudnienie, że nastąpi powrót do etosu pracy charakterystycznego dla pokolenia baby boomers?

przyszłość rynku pracy wpływ automatyzacji zawodów ewolucja etosu pracy
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wizja przyszłości, w której nasze dzieci i wnuki walczą o każdy etat w świecie zdominowanym przez algorytmy, spędza sen z powiek niejednemu socjologowi. Czy rzeczywiście czeka nas powrót do czasów, gdy praca była najwyższą wartością, a lojalność wobec korporacji trwała dekady? Choć scenariusz ten brzmi logicznie – mniej pracy równa się większa konkurencja – rzeczywistość może okazać się znacznie bardziej skomplikowana i, co zaskakujące, zupełnie inna od modelu, który znamy z opowieści naszych dziadków.

Pułapka myślenia o automatyzacji

Często zakładamy, że rozwój sztucznej inteligencji (AI) i robotyki to prosty rachunek: maszyna zabiera miejsce człowiekowi, więc człowiek musi starać się dwa razy bardziej, by przetrwać. Historia gospodarcza uczy nas jednak, że technologia rzadko "zabija" pracę jako taką – ona ją transformuje. Kiedyś obawiano się, że maszyny parowe doprowadzą do masowego głodu wśród robotników, a komputery sprawią, że biura opustoszeją. Stało się odwrotnie: powstały miliony zawodów, o których wcześniej nikomu się nie śniło.

W przypadku pokolenia Alfa i ich następców rywalizacja rzeczywiście może przybrać na sile, ale nie będzie to walka o "wyrobienie normy" przy taśmie czy siedzenie 12 godzin w biurze. Rywalizacja przeniesie się na pole unikalnych kompetencji ludzkich, których AI nie potrafi (jeszcze) podrobić: empatii, krytycznego myślenia i kreatywnego rozwiązywania problemów.

Demografia kontra technologia

Istnieje jeden kluczowy czynnik, który sprawia, że powrót do etosu pracy baby boomersów jest mało prawdopodobny: demografia. Pokolenie wyżu demograficznego (boomersi) wchodziło na rynek, gdy rąk do pracy było pod dostatkiem, a konkurencja wynikała z samej liczby ludzi. Dzisiejsza Europa, Azja Wschodnia i Ameryka Północna borykają się z gwałtownym starzeniem się społeczeństw.

Nawet jeśli AI zastąpi wiele procesów, wciąż będziemy potrzebować ludzi do obsługi systemów, opieki zdrowotnej, edukacji i zarządzania. Zamiast nadmiaru pracowników, możemy mieć do czynienia z ich deficytem. W takim scenariuszu to pracownik pozostaje stroną dyktującą warunki, co stoi w sprzeczności z ideą "zmuszania" do morderczej rywalizacji i powrotu do kultu pracy ponad siły.

Ciekawostka: Paradoks Jevonsa

W ekonomii istnieje pojęcie zwane paradoksem Jevonsa. Mówi ono, że zwiększenie wydajności wykorzystania zasobu (np. dzięki nowej technologii) paradoksalnie prowadzi do... zwiększenia jego zużycia, zamiast oszczędności. Przekładając to na rynek pracy: szybsza i tańsza praca dzięki AI może wygenerować tak duży popyt na nowe usługi, że zapotrzebowanie na ludzką pracę wcale nie spadnie, a jedynie zmieni swój charakter.

Dlaczego etos baby boomersów raczej nie wróci?

Etos pracy pokolenia powojennego opierał się na stabilizacji, hierarchii i lojalności. Dzisiejszy świat jest zbyt dynamiczny, by te wartości mogły stanowić fundament sukcesu dla pokolenia Alfa.

  1. Koniec pracy na całe życie: Trudno o lojalność w stylu boomersów w świecie, gdzie model "gig economy" (pracy projektowej) staje się standardem.
  2. Zdrowie psychiczne jako priorytet: Pokolenie Z już teraz dokonało rewolucji, stawiając dobrostan ponad "hustle culture". Mało prawdopodobne, by pokolenie Alfa, wychowane przez świadomych rodziców, nagle zrezygnowało z tych zdobyczy cywilizacyjnych na rzecz wypalenia zawodowego.
  3. Wartości ponad zysk: Młodsze pokolenia coraz częściej szukają w pracy misji. Jeśli technologia przejmie nudne, powtarzalne zadania, ludzie będą jeszcze silniej dążyć do zajęć, które mają sens, a nie tylko przynoszą dochód.

Nowa definicja rywalizacji

Zamiast powrotu do przeszłości, prawdopodobnie zobaczymy narodziny zupełnie nowego podejścia. Rywalizacja nie będzie polegać na tym, kto wytrzyma dłużej w biurze, ale na tym, kto potrafi szybciej się przebranżowić. "Long-life learning", czyli nauka przez całe życie, stanie się nie tylko modnym hasłem, ale warunkiem przetrwania.

Nie można jednak jednoznacznie zweryfikować, jak dokładnie będą wyglądać nastroje społeczne za 20 czy 30 lat. Moja baza wiedzy nie zawiera danych z przyszłości, a wszelkie prognozy ekonomiczne są obarczone ryzykiem błędu wynikającym z nieprzewidzianych zdarzeń (tzw. czarnych łabędzi). Możemy jednak przypuszczać, że technologia, zamiast cofać nas do XX wieku, zmusi nas do zdefiniowania na nowo, co to w ogóle znaczy "pracować".

Współczesna młodzież i dzieci z pokolenia Alfa mogą stanąć przed wyzwaniem nie tyle "walki o chleb", co walki o istotność w świecie, w którym algorytmy robią wiele rzeczy lepiej od nas. To nie będzie powrót do etosu boomersów, ale raczej ewolucja w stronę "etyki adaptacyjnej", gdzie elastyczność i odporność psychiczna będą cenniejsze niż jakakolwiek inna umiejętność.

Podziel się z innymi: