Jakie masz pytanie?

lub

Czy kasza manna rzeczywiście nie jest prawdziwą kaszą, a jej nazwa to jedynie chwyt marketingowy i czy jest ona niezdrowa?

właściwości odżywcze kaszy manny czy kasza manna tuczy zalety kaszy manny
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wokół kaszy manny narosło mnóstwo mitów, które sprawiają, że wielu z nas spogląda na nią z lekką nieufnością. Z jednej strony kojarzy się z beztroskim dzieciństwem i ciepłym śniadaniem, z drugiej – w dobie mody na produkty „superfoods” i pełnoziarniste zboża – bywa spychana na boczny tor jako produkt bezwartościowy. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z wielkim oszustwem producentów żywności, a sama kasza to tylko „puste kalorie”? Prawda jest znacznie bardziej złożona i ciekawsza, niż mogłoby się wydawać.

Czym tak naprawdę jest kasza manna?

Zacznijmy od wyjaśnienia kwestii „prawdziwości” tej kaszy. Kasza manna nie jest produktem syntetycznym ani wymysłem speców od reklamy. To najprawdziwszy produkt zbożowy, który powstaje podczas przemiału pszenicy na mąkę. Można powiedzieć, że jest to produkt uboczny tego procesu, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu.

Podczas mielenia ziarna pszenicy otrzymuje się mąkę o różnej grubości. Kasza manna to po prostu drobne cząsteczki bielma (wnętrza ziarna), które nie zostały zmielone tak drobno jak mąka, ale są znacznie mniejsze niż np. kasza pęczak czy gryczana. Zatem technicznie rzecz biorąc, jest to najdrobniejsza z kasz pszennych. Twierdzenie, że jej nazwa to chwyt marketingowy, jest błędne – nazwa ta funkcjonuje w języku polskim od pokoleń i precyzyjnie określa konkretną frakcję przemiału pszenicy.

Czy kasza manna jest niezdrowa?

To pytanie, na które nie ma jednej, prostej odpowiedzi typu „tak” lub „nie”. Wszystko zależy od tego, czego szukamy w diecie i jaki jest nasz stan zdrowia. Kasza manna ma swoje wady, ale posiada też unikalne zalety, których próżno szukać w grubych kaszach.

Głównym zarzutem wobec kaszy manny jest jej wysoki stopień przetworzenia. Ponieważ powstaje z samego bielma, jest pozbawiona okrywy owocowo-nasiennej (otrębów), w której znajduje się najwięcej błonnika, witamin i minerałów. Ma też stosunkowo wysoki indeks glikemiczny (IG ok. 60-70 po ugotowaniu), co oznacza, że szybko podnosi poziom cukru we krwi. Dla osób z cukrzycą lub insulinoopornością rzeczywiście nie będzie to najlepszy wybór.

Z drugiej strony, to właśnie ta „lekkość” jest jej największym atutem. Kasza manna jest niezwykle lekkostrawna. Jest idealnym elementem diety dla osób z problemami układu pokarmowego, po operacjach, przy chorobach wrzodowych czy stanach zapalnych jelit. Nie obciąża żołądka, a jednocześnie dostarcza energii.

Co znajdziemy w kaszy mannie?

Mimo że ustępuje polom kaszy gryczanej pod względem błonnika, kasza manna zawiera:

  • Jod: Jest jedną z nielicznych kasz, która zawiera ten pierwiastek, niezbędny dla prawidłowej pracy tarczycy.
  • Witaminy z grupy B: Wspierają układ nerwowy i metabolizm.
  • Potas, magnez i żelazo: Choć w mniejszych ilościach niż w produktach pełnoziarnistych, nadal są obecne w jej składzie.

Mit „pustych kalorii” i marketingowa pułapka

Czy nazwa „kasza” dla manny to manipulacja? Absolutnie nie. W klasyfikacji towaroznawczej kasze dzieli się na grube, średnie i drobne. Manna po prostu zamyka tę skalę. Warto jednak wiedzieć, że na rynku istnieje produkt o nazwie „kuskus”, który często mylimy z kaszą, a który procesem produkcji przypomina bardziej makaron (jest wytwarzany z mąki pszennej i wody). Kasza manna jest natomiast czystym ziarnem (bielmem), bez żadnych dodatków.

Ciekawostką jest fakt, że kasza manna bywa wzbogacana. W wielu krajach producenci dodają do niej witaminy i minerały (np. żelazo czy kwas foliowy), aby zrekompensować straty powstałe podczas przemiału. W Polsce najczęściej spotykamy wersję naturalną lub błyskawiczną (preparowaną termicznie, by gotowała się szybciej).

Dla kogo kasza manna będzie dobrym wyborem?

Zamiast skreślać ją z jadłospisu, warto zastanowić się, kiedy może nam pomóc. Będzie doskonałym wyborem dla:

  1. Dzieci: Jest delikatna dla małych brzuszków i łatwa do przełknięcia.
  2. Sportowców: Jako szybkie źródło węglowodanów przed lub po treningu, gdy organizm potrzebuje łatwo przyswajalnej energii.
  3. Osób na diecie lekkostrawnej: Przy problemach z trawieniem błonnika (którego w grubych kaszach jest bardzo dużo).
  4. Kucharzy: Jako świetny zagęstnik do zup, sosów czy baza do deserów i ciast.

Podsumowując, kasza manna to pełnoprawny produkt zbożowy. Nie jest „superfoodem” w nowoczesnym tego słowa znaczeniu, ale nie jest też trucizną. Jeśli nie masz problemów z gospodarką cukrową i nie cierpisz na celiakię (zawiera gluten), miseczka kaszy manny z owocami raz na jakiś czas na pewno Ci nie zaszkodzi, a może być miłą odmianą dla cięższych posiłków. Jak we wszystkim w dietetyce – kluczem jest umiar i różnorodność.

Podziel się z innymi: