Gość (2a02:a312::::::e365)
Piosenka „My Life” Michaela Sullivana to absolutny klasyk lat 80., który w Polsce zyskał status kultowej ballady. Jej sentymentalny klimat, charakterystyczny głos wokalisty i melodyjność sprawiły, że utwór ten do dziś gości na antenach stacji radiowych grających przeboje sprzed dekad. Nic dziwnego, że wielu słuchaczy zastanawia się, czy któryś z rodzimych artystów pokusił się o stworzenie polskiej wersji językowej tego hitu.
Mimo ogromnej popularności tego utworu w naszym kraju, nie istnieje oficjalna, powszechnie znana polska wersja piosenki „My Life”. Choć w tamtym okresie polscy artyści bardzo chętnie tworzyli covery światowych przebojów (wystarczy wspomnieć Krzysztofa Krawczyka czy Marylę Rodowicz), kompozycja Michaela Sullivana pozostała w Polsce rozpoznawalna niemal wyłącznie w swoim oryginalnym, angielskojęzycznym wydaniu.
Moja baza wiedzy nie zawiera informacji o żadnym zarejestrowanym i wydanym profesjonalnie utworze, który byłby bezpośrednim tłumaczeniem lub adaptacją „My Life” z polskim tekstem. Jeśli taka wersja powstała, mogła mieć charakter amatorski, kabaretowy lub być wykonywana jedynie podczas lokalnych przeglądów piosenki, nie trafiając do szerszej dystrybucji radiowej czy płytowej.
Zastanawiające może być to, dlaczego brazylijski artysta (Michael Sullivan to pseudonim artystyczny Ivana de Souzy Limy) stał się tak bliski polskim słuchaczom. Odpowiedź tkwi w specyfice tamtych lat. W latach 80. i 90. polska telewizja przeżywała boom na brazylijskie telenowele. Choć „My Life” nie pochodzi z najbardziej znanych seriali, takich jak „Niewolnica Isaura”, to jednak Michael Sullivan był jednym z głównych kompozytorów muzyki do tamtejszych produkcji (np. do serialu „O Outro”).
W Polsce utwór ten stał się hitem dzięki radiowej „Trójce” i innym rozgłośniom, które promowały melodyjne, emocjonalne ballady. Dla wielu osób piosenka ta jest symbolem nostalgii i „zachodniego” brzmienia, które docierało do nas w tamtym czasie.
Szukając polskiej wersji „My Life”, można natknąć się na kilka pułapek, które wynikają z popularności tego tytułu w świecie muzyki:
Jeśli jesteś przekonany, że słyszałeś tę melodię z polskimi słowami, warto przeszukać archiwa festiwali piosenki obcej lub stare nagrania z programów typu „Szansa na sukces”. Często zdarzało się, że uczestnicy takich programów przygotowywali własne tłumaczenia znanych hitów na potrzeby konkretnego występu. Niemniej jednak, w oficjalnym obiegu muzycznym „My Life” Michaela Sullivana funkcjonuje wyłącznie jako zagraniczny przebój.
Brak polskiej wersji może wynikać z faktu, że oryginał jest na tyle charakterystyczny i emocjonalny, że polscy tekściarze mogli uznać próbę „spolszczenia” go za ryzykowną. Czasami magia utworu tkwi właśnie w jego oryginalnym brzmieniu, którego nie da się łatwo podrobić w innym języku.