Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że budujesz z klocków LEGO wielki zamek albo układasz tory dla pociągów. Czasami potrzebujesz specjalnych łączników, żeby dwie części trzymały się razem. W języku polskim takimi łącznikami są właśnie spójniki. Najpopularniejsze z nich, których używamy niemal w każdym zdaniu, to „i” oraz „oraz”. Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się identyczne, warto wiedzieć, jak nimi żonglować, żeby nasze opowiadania brzmiały jeszcze lepiej.
Spójnik „i” to prawdziwy superbohater krótkich słów. Jest krótki, szybki i pasuje niemal wszędzie. Używamy go, gdy chcemy wymienić rzeczy, które występują obok siebie lub dzieją się w tym samym czasie. To takie słowne „plus”, które dodaje jeden element do drugiego.
Kiedy mówisz: „Mama kupiła jabłka i banany”, słowo „i” działa jak klej. Dzięki niemu wiemy, że w koszyku są obie te rzeczy. To najprostszy sposób, żeby połączyć dwa słowa lub dwa zdania w jedną całość. Pierwszoklasiści uwielbiają „i”, bo bardzo łatwo go zapamiętać i zapisać – to tylko jedna literka!
Jeśli „i” jest jak wygodne trampki, to „oraz” jest jak lakierowane półbuty na szkolną uroczystość. To słowo robi dokładnie to samo, co jego mniejszy kolega – łączy wyrazy – ale brzmi nieco doroślej i bardziej uroczyście.
Dla drugoklasisty, który uczy się pisać coraz dłuższe wypracowania, „oraz” to świetne narzędzie. Możemy go użyć, gdy chcemy, żeby nasze zdanie brzmiało bardziej profesjonalnie. Zamiast powiedzieć „Lubię lody i gofry”, możemy napisać „W mojej lodziarni zamówiłem pyszne lody waniliowe oraz chrupiące gofry”. Efekt jest ten sam, ale zdanie nabiera „blasku”.
Skoro oba słowa znaczą to samo, to po co nam „oraz”? Odpowiedź jest prosta: żeby nie brzmieć jak zepsuta płyta! Wyobraź sobie taką wyliczankę: „Kupiłem piórnik i kredki i zeszyt i gumkę i temperówkę”. Brzmi to trochę męcząco, prawda?
Tutaj z pomocą przychodzi zasada unikania powtórzeń. Możemy pomieszać te słowa, żeby zdanie było ciekawsze: „W moim plecaku mam piórnik i kredki oraz nowy zeszyt”. Dzięki temu, że użyliśmy obu spójników, tekst czyta się znacznie przyjemniej. W szkole nazywa się to dbaniem o stylistykę, ale dla nas to po prostu sposób na to, by nasze opowieści nie były nudne.
Warto zapamiętać jedną bardzo ważną zasadę, która przyda się na każdej lekcji polskiego: spójniki „i” oraz „oraz” są bardzo samolubne i zazwyczaj nie lubią towarzystwa przecinków. Jeśli widzisz te słowa w zdaniu, w 99% przypadków nie stawiaj przed nimi przecinka. One same w sobie są tak silnymi łącznikami, że nie potrzebują żadnej dodatkowej pomocy w postaci małej kreski na dole.
Najlepszym sposobem na naukę jest zabawa w „sklep”. Możesz przygotować listę zakupów, na której znajdzie się mnóstwo rzeczy. Spróbuj przeczytać ją na głos, używając tylko słowa „i”. Potem spróbuj przeczytać ją ponownie, wstawiając „oraz” tam, gdzie „i” pojawia się zbyt często.
Szybko zauważysz, że:
Pamiętaj, że język polski to trochę jak plac zabaw – masz do dyspozycji różne zabawki (słowa) i tylko od Ciebie zależy, jak je ze sobą połączysz, żeby stworzyć coś wyjątkowego. „I” oraz „oraz” to Twoi najlepsi pomocnicy w budowaniu pięknych zdań.