Gość (83.4.*.*)
Eksperymenty Stanleya Milgrama nad posłuszeństwem wobec autorytetu, przeprowadzone na początku lat 60. XX wieku, do dziś budzą ogromne emocje. Uczestnicy, przekonani, że aplikują bolesne, a nawet śmiertelne wstrząsy elektryczne innym osobom, przeżywali ogromny stres, drżenie rąk, a niekiedy nawet ataki histerycznego śmiechu czy zapaści emocjonalne. Choć Milgram dostarczył przełomowej wiedzy o ludzkiej naturze, jego metody stały się symbolem etycznego przekroczenia granic. W USA proces prawny, który ukrócił taką samowolkę badawczą, nie wydarzył się z dnia na dzień, ale kluczowym momentem był rok 1974.
Bezpośrednią odpowiedzią na kontrowersyjne eksperymenty (nie tylko Milgrama, ale także m.in. drastyczne badanie w Tuskegee dotyczące syfilisu) było uchwalenie przez Kongres USA ustawy National Research Act w 1974 roku. To właśnie ten dokument stworzył ramy prawne, które na zawsze zmieniły oblicze psychologii i medycyny.
Ustawa ta powołała do życia Narodową Komisję ds. Ochrony Ludzkich Uczestników Badań Biomedycznych i Behawioralnych. Jej zadaniem było opracowanie wytycznych, które miały zapobiegać nadużyciom. Efektem prac tej komisji był słynny Raport Belmonta (Belmont Report) z 1979 roku, który do dziś stanowi biblię etyki badawczej w Stanach Zjednoczonych.
Raport Belmonta wprowadził trzy fundamentalne zasady, które sprawiły, że eksperyment w formie zaproponowanej przez Milgrama stał się prawnie i etycznie niemożliwy do powtórzenia w jednostkach finansowanych przez państwo:
Wraz z ustawą z 1974 roku i późniejszymi regulacjami (tzw. Common Rule z 1981 roku), każda instytucja badawcza w USA otrzymująca fundusze federalne została zobligowana do powołania Institutional Review Board (IRB), czyli wewnętrznej komisji bioetycznej.
Obecnie żaden psycholog nie może przeprowadzić badania bez zgody IRB. Komisja analizuje każdy szczegół: od tego, jak rekrutowani są ludzie, po to, co dokładnie usłyszą w trakcie testu. Gdyby Milgram przyszedł dziś do takiej komisji ze swoim projektem, zostałby odprawiony z kwitkiem już na etapie planowania. Komisja uznałaby, że poziom stresu i upokorzenia uczestników jest niedopuszczalny.
Co ciekawe, zakaz nie oznacza, że nauka stanęła w miejscu. Psycholodzy znaleźli sposoby, by badać te same zjawiska w sposób bezpieczny. W 2009 roku Jerry Burger przeprowadził częściową replikację eksperymentu Milgrama, ale musiał wprowadzić szereg zabezpieczeń:
Choć eksperymenty Milgrama są dziś nielegalne w swojej pierwotnej formie, ich wyniki wciąż są cytowane w amerykańskich sądach. Często służą jako argument w sprawach dotyczących odpowiedzialności żołnierzy lub pracowników korporacji, którzy twierdzą, że „tylko wykonywali rozkazy”. Pokazują one, jak potężny jest wpływ autorytetu na jednostkę, co jednak – zgodnie z prawem – rzadko zwalnia z osobistej odpowiedzialności karnej.
Podsumowując, prawny kres ery "dzikich" eksperymentów psychologicznych w USA położyła ustawa National Research Act z 1974 roku. To ona wprowadziła system kontroli, który postawił dobrostan psychiczny człowieka ponad chęć zdobycia wiedzy za wszelką cenę.