Gość (37.30.*.*)
Pojęcie trustu kojarzy się wielu osobom głównie z amerykańskimi filmami i skomplikowanymi zapisami w testamentach bogatych wujków. Rzeczywiście, trusty testamentowe (testamentary trusts) to jedna z najpopularniejszych form zabezpieczenia majątku na wypadek śmierci, ale to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Świat finansów i prawa oferuje znacznie szerszy wachlarz rozwiązań, które pozwalają zarządzać kapitałem jeszcze za życia, chronić go przed wierzycielami czy optymalizować podatki.
Najważniejszą alternatywą dla trustu testamentowego jest trust żyjący, znany w terminologii prawniczej jako inter vivos trust. Jak sama nazwa wskazuje, powstaje on za życia fundatora (settlor). W przeciwieństwie do formy testamentowej, która zaczyna działać dopiero po otwarciu spadku, trust żyjący pozwala na natychmiastowe przeniesienie aktywów pod zarząd powiernika.
W ramach tej kategorii wyróżniamy dwa kluczowe podtypy:
Kolejny podział dotyczy tego, jak beneficjenci otrzymują swoje środki. To kluczowe rozróżnienie, jeśli fundator chce mieć pewność, że jego majątek nie zostanie roztrwoniony.
Trusty dyskrecjonalne (Discretionary Trusts) dają powiernikowi dużą swobodę. To on decyduje, kiedy, komu (z grupy beneficjentów) i ile pieniędzy wypłacić. Jest to idealne rozwiązanie w sytuacjach, gdy beneficjenci są niepełnoletni, mają problemy z hazardem lub po prostu nie radzą sobie z zarządzaniem dużymi kwotami.
Z kolei trusty stałe (Fixed Trusts) nie pozostawiają pola do interpretacji. Powiernik ma ściśle określony harmonogram i kwoty, które musi wypłacić konkretnym osobom. Beneficjent ma tutaj "roszczenie" do konkretnej części majątku.
Nie każdy trust musi mieć na celu wzbogacenie konkretnej osoby fizycznej. Istnieją formy nakierowane na realizację określonych idei:
W systemach prawnych opartych na common law istnieją również trusty, które nie powstają z woli fundatora, lecz są nakładane przez sąd.
Koncepcja trustu wywodzi się z angielskiego systemu Common Law. To właśnie tam – w Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie, Australii czy Nowej Zelandii – trusty są najbardziej rozwinięte i powszechne. Wynika to z historycznego podziału na prawo (Law) i słuszność (Equity), gdzie trusty ewoluowały jako sposób na sprawiedliwe zarządzanie ziemią.
W systemach Civil Law (prawa kontynentalnego), do których należy Polska, Francja czy Niemcy, klasyczny trust przez długi czas nie istniał, ponieważ kłócił się z rzymską zasadą jedności własności (trudno było zaakceptować, że ktoś inny jest właścicielem "formalnym", a ktoś inny "użytkowym").
Jednak świat się zmienia:
W niektórych stanach USA (np. na Florydzie) prawo pozwala na tworzenie tzw. Pet Trusts. Ponieważ zwierzęta w świetle prawa nie mogą posiadać majątku, właściciel może ustanowić trust, który będzie opłacał opiekę, weterynarza i ulubioną karmę dla psa czy kota po śmierci właściciela. Powiernik jest wtedy prawnie zobowiązany do dbania o dobrostan pupila zgodnie z instrukcjami.
Bezpośrednio "trustu" w polskim Kodeksie cywilnym nie znajdziemy. Polacy chcący korzystać z takich rozwiązań najczęściej decydują się na wspomnianą fundację rodzinną lub zakładają trusty w jurysdykcjach zagranicznych (np. na Cyprze, Malcie czy w Jersey), co jednak wiąże się ze skomplikowanymi kwestiami podatkowymi i koniecznością raportowania do polskich organów skarbowych.