Gość (37.30.*.*)
Wybór odpowiednich warzyw to pierwszy i najważniejszy krok w procesie przygotowywania domowych przetworów. Choć mogłoby się wydawać, że ogórek to po prostu ogórek, w świecie kiszonek rozmiar ma kolosalne znaczenie. Jeśli zastanawiasz się, czy do słoików wrzucić drobne sztuki, czy może te bardziej okazałe, odpowiedź jest dość jednoznaczna: w pojedynku na najlepsze ogórki do kiszenia zazwyczaj wygrywają te mniejsze.
Małe i średnie ogórki (zazwyczaj o długości od 8 do 12 centymetrów) są uważane za ideał z kilku bardzo konkretnych powodów. Przede wszystkim chodzi o ich strukturę wewnętrzną. Młodsze warzywa mają mniejsze gniazda nasienne i są znacznie bardziej zwarte. Dzięki temu po procesie fermentacji pozostają twarde i chrupiące, co jest przecież znakiem rozpoznawczym idealnej kiszonki.
Kolejną zaletą małych okazów jest ich skóra. Jest ona cieńsza i bardziej delikatna, co pozwala solance szybciej i równomierniej przeniknąć do środka. Małe ogórki łatwiej też ciasno ułożyć w słoiku, co minimalizuje ilość wolnego miejsca i sprawia, że zużywamy mniej zalewy, a proces kiszenia przebiega stabilniej.
Duże ogórki, choć kuszą objętością, często sprawiają problemy podczas długotrwałego przechowywania. Ich główną wadą są wyrośnięte gniazda nasienne. Podczas fermentacji miękisz wewnątrz dużego ogórka ma tendencję do mięknięcia, co sprawia, że po kilku miesiącach zamiast chrupiącej przekąski otrzymujemy coś o konsystencji gąbki.
Większe sztuki mają też grubszą skórę, która może stać się twarda i nieprzyjemna w jedzeniu. Co więcej, w dużych ogórkach częściej dochodzi do powstawania pustych przestrzeni w środku. Jeśli jednak masz w ogrodzie sporo większych okazów, nie musisz ich wyrzucać – świetnie nadadzą się na ogórki małosolne (które zjada się szybko) lub jako baza do sałatek w occie czy tzw. ogórków po warszawsku.
Często winimy za to rozmiar warzywa, ale puste komory w kiszeniakach to nie tylko kwestia wielkości. Może to być wynik zbyt intensywnego nawożenia azotem, nieregularnego podlewania krzaczków w czasie wzrostu lub zbyt wysokiej temperatury podczas pierwszych dni fermentacji. Jeśli kupujesz ogórki, wybieraj te, które są ciężkie i twarde – to znak, że są dobrze nawodnione i pełne w środku.
Szukając surowca na idealne kiszonki, warto zwrócić uwagę nie tylko na centymetry, ale też na kilka innych detali:
Jeśli chcesz przygotować słoiki, które przetrwają całą zimę i zachwycą każdego gościa, celuj w ogórki o długości około 10 cm. Są one wystarczająco duże, by nasycić się smakiem przypraw, a jednocześnie na tyle młode, by zachować legendarną chrupkość.
Pamiętaj też o dodatkach. Nawet najpiękniejszy mały ogórek nie uda się bez dobrej jakości wody (najlepiej niejodowanej soli kamiennej), sporej ilości chrzanu, czosnku i baldachów kopru. Chrzan odpowiada za twardość warzyw, a czosnek działa bakteriobójczo, dbając o to, by w słoiku rozwijały się tylko te „dobre” bakterie kwasu mlekowego.