Gość (185.53.*.*)
Temat premiery Windows 12 elektryzuje fanów technologii od momentu, gdy tylko Windows 11 zadomowił się na naszych komputerach. Choć sieć huczy od plotek, przecieków i analiz ekspertów, Microsoft wciąż trzyma karty blisko piersi. Jeśli szukasz konkretnej daty dziennej, muszę Cię rozczarować: na ten moment oficjalna data premiery Windows 12 nie została ogłoszona przez Microsoft. Nie oznacza to jednak, że nie wiemy nic – wręcz przeciwnie, branżowe kuluary pozwalają nam nakreślić dość prawdopodobny scenariusz.
Początkowo wiele wskazywało na to, że Windows 12 zadebiutuje jesienią 2024 roku. Takie przewidywania opierano na trzyletnim cyklu wydawniczym, który Microsoft zdawał się przywrócić. Jednak zamiast "dwunastki", gigant z Redmond postawił na potężną aktualizację Windows 11, znaną jako wersja 24H2. To właśnie ona wprowadziła szereg funkcji opartych na sztucznej inteligencji, na które wielu czekało w nowym systemie.
Obecnie najbardziej prawdopodobnym terminem premiery Windows 12 jest rok 2025 lub nawet 2026. Microsoft skupia się teraz na dopracowaniu ekosystemu "Copilot+ PC", co sugeruje, że kolejna pełnoprawna wersja systemu pojawi się dopiero wtedy, gdy technologia AI w komputerach osobistych jeszcze bardziej dojrzeje.
Decyzja o przesunięciu premiery (lub po prostu kontynuowaniu rozwoju Windows 11) ma swoje logiczne uzasadnienie. Microsoft chce uniknąć fragmentacji rynku. Windows 10 wciąż posiada ogromną bazę użytkowników, a Windows 11 powoli zdobywa udziały. Wprowadzenie trzeciego systemu w tak krótkim czasie mogłoby wprowadzić chaos wśród użytkowników biznesowych i domowych.
Warto też zauważyć, że Windows 11 24H2 jest traktowany przez wielu jako "Windows 12 w przebraniu". Zmiany pod maską są na tyle duże, że wymagają one nowszych procesorów z jednostkami NPU (Neural Processing Unit), co zazwyczaj kojarzymy z przeskokiem generacyjnym systemu.
Choć nie możemy bezpośrednio zweryfikować listy funkcji, przecieki sugerują, że Windows 12 będzie systemem "AI-first". Oto co może nas czekać:
To pytanie zadaje sobie każdy użytkownik. Jeśli Windows 12 rzeczywiście będzie oparty na AI, wymagania sprzętowe mogą wzrosnąć. Spekuluje się, że absolutnym minimum może stać się 16 GB pamięci RAM oraz procesor posiadający dedykowany układ do obsługi sztucznej inteligencji (NPU). Oczywiście moduł TPM 2.0 pozostanie standardem, do którego musieliśmy się przyzwyczaić przy Windows 11.
W świecie Microsoftu projekty często mają fascynujące nazwy kodowe. W kontekście nowej generacji Windowsa najczęściej pojawiała się nazwa "Hudson Valley". To właśnie pod tym szyldem rozwijane są innowacje, które ostatecznie trafią do Windows 12 lub kolejnych dużych iteracji "jedenastki". Nazwa ta nawiązuje do malowniczej doliny w stanie Nowy Jork, co jest tradycją Microsoftu polegającą na nadawaniu projektom nazw geograficznych.
Podsumowując, choć na Windows 12 przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, rok 2025 zapowiada się na przełomowy. Do tego czasu warto śledzić aktualizacje Windows 11, ponieważ to właśnie tam Microsoft testuje rozwiązania, które w przyszłości staną się fundamentem "dwunastki". Moja baza wiedzy nie zawiera informacji o oficjalnym potwierdzeniu konkretnego dnia premiery, dlatego warto podchodzić do wszelkich "pewnych" dat z dystansem.