Gość (37.30.*.*)
Czerwone Świątki, znane szerzej jako Zesłanie Ducha Świętego lub Pięćdziesiątnica, to jedno z najstarszych i najważniejszych świąt w kalendarzu chrześcijańskim. Choć w Polsce kojarzymy je głównie z wolnym poniedziałkiem i ludowymi tradycjami „majówek”, dla wspólnot ewangelikalnych, a w szczególności dla Zielonoświątkowców, ma ono wymiar fundamentalny. Nazwa „Czerwone Świątki” wywodzi się z tradycji liturgicznej, w której czerwień symbolizuje ogień – znak obecności Ducha Świętego, który zstąpił na apostołów w postaci ognistych języków.
Dla wyznawców Kościoła Zielonoświątkowego (i innych nurtów pentekostalnych) Zesłanie Ducha Świętego to nie tylko pamiątka historycznego wydarzenia, ale przede wszystkim „urodziny Kościoła”. To właśnie w tym dniu, opisanym w Dziejach Apostolskich, uczniowie Jezusa zostali napełnieni mocą z wysoka, co pozwoliło im wyjść z ukrycia i zacząć odważnie głosić Ewangelię na całym świecie.
Poza Wielkanocą, która celebruje fundament wiary – zmartwychwstanie Chrystusa – Pięćdziesiątnica jest najważniejszym punktem w roku z kilku kluczowych powodów:
W przeciwieństwie do Bożego Narodzenia czy Wielkanocy, Czerwone Świątki w wydaniu zielonoświątkowym nie obrosły w bogatą obrzędowość domową (jak choinka czy święconka). Skupiają się one głównie na przeżyciach duchowych i wspólnotowych.
W kościołach zielonoświątkowych nabożeństwa w tym czasie są wyjątkowo radosne i uroczyste. Często organizowane są specjalne konferencje, spotkania modlitewne trwające wiele godzin, a nawet kilkudniowe zjazdy. Centralnym punktem jest modlitwa o napełnienie Duchem Świętym. Nie jest rzadkością, że to właśnie w Zielone Świątki odbywają się chrzty wiary (przez całkowite zanurzenie w wodzie), co ma symbolizować nowe życie w mocy Ducha.
Choć w kościołach ewangelikalnych rzadko spotyka się rozbudowane dekoracje, w niektórych zborach pojawiają się akcenty nawiązujące do ognia lub gołębicy – symboli Ducha Świętego. W tradycji ludowej, z której wywodzi się nazwa „Zielone Świątki”, domy dekorowano tatarakiem i gałązkami brzozy, co miało symbolizować odrodzenie życia i siły witalne natury. Zielonoświątkowcy interpretują tę „zieloność” i świeżość jako symbol duchowego odrodzenia.
Wspólnota jest kluczowa. Po nabożeństwach często odbywają się wspólne obiady, pikniki lub agapy (posiłki miłości). Jest to czas budowania relacji między członkami zboru, co nawiązuje do opisów pierwszych chrześcijan, którzy „trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach”.
Warto wiedzieć, że chrześcijańskie Zielone Świątki mają swoje korzenie w żydowskim święcie Szawuot (Święto Tygodni). Obchodzone jest ono dokładnie 50 dni po święcie Paschy. Pierwotnie było to święto dziękczynienia za zbiory jęczmienia, a później zaczęto je łączyć z upamiętnieniem nadania Tory Mojżeszowi na górze Synaj. Dla chrześcijan to symboliczne: tak jak Izrael otrzymał Prawo na tablicach, tak Kościół otrzymał „Prawo Ducha” wypisane w sercach.
Choć w kalendarzu liturgicznym główne obchody przypadają na niedzielę i poniedziałek, dla osób głęboko wierzących jest to święto, które „trwa cały rok”. Zielonoświątkowcy podkreślają, że Duch Święty nie zstąpił raz na zawsze tylko po to, by o tym pamiętać, ale by stale prowadzić wierzących. Dlatego tradycją jest codzienna dbałość o „owoc Ducha”, czyli cechy charakteru takie jak miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie.