Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie świat, w którym Twoje ciało działa na zupełnie innych zasadach niż dotychczas. Choć ewolucja zazwyczaj kroczy małymi krokami, zestawienie kilku konkretnych zmian metabolicznych, hormonalnych i neurologicznych mogłoby całkowicie przedefiniować to, jak żyjemy, co jemy i jak wchodzimy w interakcje z otoczeniem. Gdyby człowiek zyskał zdolność trawienia substancji uznawanych za toksyczne lub niejadalne, a jego układ nerwowy i hormonalny przeszedł lifting, nasza cywilizacja wyglądałaby zupełnie inaczej.
Pierwsza grupa zmian dotyczy naszego układu pokarmowego. Zdolność trawienia kauczuku naturalnego, lektyn, saponin oraz terpenów (takich jak pinen, limonen i karen) uczyniłaby z nas biologiczne „odkurzacze”. Obecnie lektyny czy inhibitory trypsyny to tzw. substancje antyodżywcze występujące w roślinach strączkowych i zbożach, które musimy neutralizować poprzez gotowanie lub fermentację. Gdybyśmy mogli je trawić bez przeszkód, surowa fasola czy nieprzetworzone ziarna stałyby się pełnowartościowym posiłkiem.
Jeszcze ciekawiej robi się przy terpenach i kauczuku. Alfa- i beta-pinen to związki nadające zapach drzewom iglastym, a limonen odpowiada za aromat cytrusów. W obecnych warunkach ich nadmiar jest dla nas toksyczny. Z taką mutacją człowiek mógłby przetrwać w lesie iglastym, żywiąc się igliwiem, korą czy żywicą, czerpiąc energię z węglowodorów, które dla innych ssaków są nieprzyswajalne.
Dodajmy do tego odporność na atropinę i hioscyjaminę – silne alkaloidy występujące w roślinach z rodziny psiankowatych, takich jak pokrzyk wilcza jagoda czy bieluń. Dla zwykłego człowieka zjedzenie kilku owoców wilczej jagody jest śmiertelne. Dla „nowego człowieka” byłaby to po prostu słodka przekąska. Taka osoba stałaby się dominującym gatunkiem w każdym ekosystemie, mogąc spożywać rośliny, których inne zwierzęta unikają jak ognia.
Zmiana metabolizmu alkoholu to punkt, który drastycznie wpłynąłby na kulturę społeczną. Przyjrzyjmy się liczbom, aby zrozumieć skalę tego zjawiska.
Analiza kroku po kroku:
Wynik: Jedno małe piwo wyłącza taką osobę z normalnego funkcjonowania na niemal całą dniówkę. Alkohol przestałby być używką towarzyską, a stałby się niezwykle niebezpieczną substancją, której skutki odczuwałoby się niemal dziesięć razy dotkliwiej niż obecnie.
Wprowadzenie dodatkowego hormonu u chłopców i młodych mężczyzn (3–23 lata), odpowiedzialnego za ruch, grywalizację i rywalizację, zmieniłoby system edukacji i sportu. Okres ten stałby się czasem ekstremalnej aktywności fizycznej. Biologia wymuszałaby na młodych ludziach ciągłe sprawdzanie się w rankingach i zdobywanie „osiągnięć”.
Można przypuszczać, że tradycyjne siedzenie w ławkach szkolnych stałoby się biologicznie niemożliwe. Szkoły musiałyby przypominać tory przeszkód połączone z systemami RPG, gdzie każda lekcja jest misją do wykonania. Z jednej strony mogłoby to prowadzić do niesamowitego rozwoju umiejętności i sprawności, z drugiej – do ogromnego napięcia społecznego i agresywnej konkurencji wewnątrz grup rówieśniczych.
Podwojenie liczby nerwów na dłoniach to zmiana, która czyni z człowieka istotę o nadludzkiej precyzji. Nasze opuszki palców już teraz są jednymi z najbardziej wrażliwych miejsc w świecie przyrody, ale dwukrotne zagęszczenie receptorów otworzyłoby zupełnie nowe drzwi:
Warto wiedzieć, że niektóre z tych cech występują u zwierząt. Na przykład koale metabolizują terpeny zawarte w eukaliptusie, które dla większości ssaków są zabójcze. Z kolei niektóre gatunki gryzoni wykazują naturalną odporność na alkaloidy roślinne. Połączenie tych wszystkich cech w jednym organizmie – ludzkim – stworzyłoby jednak hybrydę, która przestałaby pasować do współczesnego, sterylnego świata miast, a stałaby się idealnym, choć nadwrażliwym, mieszkańcem dzikiej natury.
Taki „człowiek 2.0” byłby niesamowicie wydajnym zbieraczem, zdolnym przetrwać tam, gdzie inni umierają z głodu, ale jednocześnie musiałby żyć w świecie wolnym od alkoholu i nadmiernego hałasu dotykowego. Jego młodość byłaby nieustannym wyścigiem zbrojeń o status i sprawność, co prawdopodobnie doprowadziłoby do powstania społeczeństwa opartego na ścisłej hierarchii i ciągłym ruchu.