Gość (83.4.*.*)
Wyobraź sobie taką sytuację: stoisz na poboczu, niebieskie światła migają w lusterku, a funkcjonariusz prosi o dokumenty i zadaje standardowe pytanie o datę urodzenia. Odpowiedź „byłem wtedy mały, nie pamiętam” może wydawać się genialnym żartem, który rozładuje atmosferę, ale w rzeczywistości jest to jeden z najkrótszych sposobów na to, by rutynowa kontrola zamieniła się w długie i mało przyjemne spotkanie. Choć z punktu widzenia biologii i psychologii masz rację – nikt z nas nie posiada świadomych wspomnień z momentu narodzin – w kontekście prawnym i społecznym taka odpowiedź jest odbierana jako przejaw lekceważenia.
Wiele osób zastanawia się, po co policjant pyta o dane, które widzi w dowodzie osobistym, prawie jazdy lub w systemie na tablecie. Nie jest to chęć sprawdzenia Twojej pamięci długotrwałej ani próba nawiązania towarzyskiej pogawędki. To standardowa procedura weryfikacyjna.
Funkcjonariusz musi upewnić się, że osoba, z którą rozmawia, to rzeczywiście ta sama osoba, która widnieje w dokumentach. Podanie daty urodzenia „z głowy” potwierdza tożsamość i wyklucza sytuację, w której ktoś posługuje się skradzionym lub podrobionym dokumentem. Kiedy zamiast konkretnej daty serwujesz żart o byciu małym, przerywasz proces urzędowy i zmuszasz policjanta do dodatkowej czujności.
Twój argument o naturze ludzkiej pamięci jest naukowo trafny. Zjawisko to nazywamy amnezją dziecięcą – większość ludzi nie potrafi przywołać wspomnień sprzed 3. lub 4. roku życia. Jednak w relacji obywatel-państwo nie operujemy w sferze wspomnień empirycznych, lecz faktów urzędowych.
Data urodzenia nie jest „wspomnieniem”, lecz „daną identyfikacyjną”. Znajomość własnej daty urodzenia jest społecznym obowiązkiem każdego dorosłego człowieka. Twierdzenie, że się jej nie zna, bo „było się małym”, jest traktowane jako unikanie odpowiedzi lub kpina z powagi instytucji, którą reprezentuje funkcjonariusz. W oczach policjanta nie jesteś wtedy błyskotliwym filozofem, lecz osobą, która utrudnia wykonywanie czynności służbowych.
Policjanci podczas służby spotykają się z różnymi reakcjami – od agresji, przez płacz, aż po próby przekupstwa. Ich praca polega na szybkim ocenieniu poziomu zagrożenia. Kiedy kierowca zaczyna „pyskować” lub odpowiadać sarkastycznie, wysyła sygnał: „nie szanuję twojej pracy i nie zamierzam współpracować”.
Dla funkcjonariusza taki brak powagi może być sygnałem ostrzegawczym. Czy kierowca jest pod wpływem środków odurzających? Czy próbuje coś ukryć, odwracając uwagę żartem? Brak szacunku nie wynika z braku poczucia humoru policjanta, ale z faktu, że każda taka „zaczepka” wydłuża procedurę i wprowadza niepotrzebne napięcie w sytuacji, która z założenia powinna być szybka i profesjonalna.
W polskim prawie istnieje artykuł 65 Kodeksu wykroczeń. Mówi on wyraźnie, że kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy co do tożsamości własnej lub innej osoby, podlega karze grzywny. Choć odpowiedź „byłem wtedy mały” technicznie nie jest kłamstwem co do samej daty, może zostać uznana za odmowę udzielenia informacji lub lekceważenie wezwania do okazania danych.
W najlepszym przypadku skończy się na surowym pouczeniu i bardzo drobiazgowej kontroli stanu technicznego pojazdu (sprawdzenie każdej żarówki i daty ważności gaśnicy). W najgorszym – policjant może uznać, że utrudniasz czynności, co może skutkować wyższą grzywną, niż gdybyś po prostu podał datę i przyjął mandat (lub pouczenie) z pokorą.
Skoro już poruszyliśmy temat pamięci, warto wiedzieć, dlaczego faktycznie nie pamiętasz swoich narodzin. Amnezja dziecięca wynika z faktu, że struktury mózgu odpowiedzialne za pamięć długotrwałą (głównie hipokamp) nie są w pełni rozwinięte w momencie narodzin. Dodatkowo, jako niemowlęta nie znamy języka, a to właśnie za pomocą słów i narracji „kodujemy” większość naszych wspomnień, które potrafimy później odtworzyć.
Większość „wspomnień” z bardzo wczesnego dzieciństwa, które wydaje nam się, że mamy, to w rzeczywistości tzw. fałszywe wspomnienia. Powstają one na podstawie opowieści rodziców, zdjęć czy filmów rodzinnych, które nasz mózg z czasem przetwarza na obraz, który uznajemy za własną pamięć.
Jeśli chcesz, aby kontrola przebiegła szybko i bezboleśnie, trzymaj się kilku prostych zasad:
Pamiętaj, że policjant to też człowiek, który wykonuje swoją pracę. Odpowiedź „byłem wtedy mały” może wydawać się zabawna przy piwie ze znajomymi, ale w starciu z literą prawa jest po prostu uznawana za brak kultury osobistej i profesjonalizmu ze strony kierowcy.