Gość (37.30.*.*)
Pojęcie „trust-like estate” (lub częściej w dokumentach unijnych „legal arrangements similar to trusts”) to termin, który spędza sen z powiek niejednemu prawnikowi i doradcy podatkowemu. W wolnym tłumaczeniu oznacza on konstrukcje prawne zbliżone do trustu. Choć dla osoby wychowanej w systemie prawa cywilnego (takim jak polski) koncepcja ta może brzmieć egzotycznie, w dobie globalizacji i międzynarodowego planowania sukcesyjnego staje się ona kluczowa.
W skrócie: trust-like estate to twór prawny, który nie jest klasycznym trustem wywodzącym się z tradycji anglosaskiej (Common Law), ale pełni niemal identyczne funkcje. Chodzi o sytuację, w której jedna osoba (ustanawiający) przekazuje majątek drugiej osobie (zarządcy/powiernikowi), aby ta zarządzała nim na rzecz osób trzecich (beneficjentów). Kluczowe jest tu rozdzielenie własności formalnej od czerpania korzyści z majątku.
Termin ten zyskał na znaczeniu głównie dzięki dyrektywom unijnym dotyczącym przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML). Unia Europejska chciała uniknąć sytuacji, w której kraje niemające w swoim prawie „trustów” mogłyby ukrywać prawdziwych właścicieli majątków za pomocą innych, podobnych struktur. Dlatego wprowadzono szeroką definicję, która obejmuje wszystko, co „działa jak trust”.
W klasycznym truście mamy do czynienia z tzw. rozszczepioną własnością (legal title vs. equitable title). W krajach Europy kontynentalnej własność jest zazwyczaj niepodzielna, więc musieliśmy wypracować inne mechanizmy, które dają podobny efekt: ochronę majątku, anonimowość lub sprawne przekazanie sukcesji.
Jeśli zastanawiasz się, co konkretnie kryje się pod tym pojęciem w różnych zakątkach świata, oto najpopularniejsze przykłady:
To obecnie najgorętszy temat w polskim prawie sukcesyjnym. Polska fundacja rodzinna, wprowadzona w 2023 roku, jest podręcznikowym przykładem struktury typu trust-like. Fundator przekazuje majątek fundacji, która staje się jego właścicielem, a zarząd zarządza nim zgodnie z wolą fundatora na rzecz beneficjentów. Podobne konstrukcje od lat działają w Austrii (Privatstiftung) czy Liechtensteinie (Stiftung).
Francuska „fiducie” to instytucja wprowadzona do kodeksu cywilnego, która pozwala na przeniesienie aktywów na powiernika (fiduciant) na określony czas i w konkretnym celu. Jest to bardzo bliskie koncepcji trustu, choć opiera się na umowie, a nie na specyficznym podziale własności znanym z Anglii.
Niemiecki „Treuhand” to konstrukcja powiernicza oparta na umowie. Powiernik (Treuhänder) występuje na zewnątrz jako pełnoprawny właściciel majątku, ale wewnętrznie jest ograniczony instrukcjami powierzającego (Treugeber). Choć nie posiada osobowości prawnej, w kontekście międzynarodowym często uznaje się go za strukturę typu trust-like.
Powszechny w Meksyku czy Argentynie „fideicomiso” to kontrakt, w którym jedna osoba przenosi własność dóbr na powiernika, by ten zarządzał nimi dla beneficjenta. Jest on masowo wykorzystywany w inwestycjach nieruchomościowych i planowaniu spadkowym.
To specyficzny rodzaj zakładu, który łączy cechy fundacji i spółki kapitałowej. Nie ma udziałowców, lecz posiada „posiadaczy praw założycielskich”. Ze względu na swoją elastyczność i dyskrecję, często jest klasyfikowany przez organy podatkowe jako rozwiązanie podobne do trustu.
To pytanie pojawia się bardzo często. Główna różnica polega na celu i sposobie sprawowania kontroli. W spółce z o.o. masz udziały, które możesz sprzedać, i które wchodzą do Twojej masy spadkowej. W strukturach typu trust-like estate majątek często zostaje „odseparowany” od osoby fundatora. Jeśli fundator zbankrutuje lub umrze, majątek w fundacji czy truście jest zazwyczaj bezpieczny i nie podlega standardowym procedurom egzekucyjnym czy spadkowym w taki sam sposób jak akcje w spółce.
Warto wiedzieć, że ze względu na unijne przepisy, większość struktur trust-like estate musi być obecnie zgłaszana do specjalnych rejestrów (w Polsce jest to CRBR – Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych). Oznacza to, że dawna „pełna anonimowość” tych rozwiązań powoli odchodzi do lamusa, choć wciąż oferują one znacznie większą prywatność niż bezpośrednie posiadanie majątku.
Struktury typu trust-like estate nie są rozwiązaniem dla każdego – ich utrzymanie i założenie bywa kosztowne. Sięgają po nie zazwyczaj osoby, które:
Zrozumienie, czym jest trust-like estate, pozwala lepiej poruszać się w świecie nowoczesnych finansów i prawa międzynarodowego. Choć nazwa brzmi skomplikowanie, w rzeczywistości chodzi o stare jak świat zaufanie, ubrane w nowoczesne ramy prawne.