Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego tak zwany „walk of shame” jest tak szkodliwy?

negatywne skutki stygmatyzacji podwójne standardy seksualne wpływ oceny społecznej
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Pojęcie „walk of shame”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „spacer wstydu”, na stałe wpisało się do popkultury i słownika miejskiego. Opisuje ono sytuację, w której osoba – najczęściej kobieta – wraca rano do domu w ubraniach z poprzedniego wieczoru, sugerując, że spędziła noc u nowo poznanej osoby. Choć w filmach komediowych często przedstawia się to jako zabawny element życia singla, w rzeczywistości zjawisko to niesie ze sobą szereg szkodliwych skutków społecznych i psychologicznych.

Piętnowanie i mechanizm wstydu

Głównym powodem, dla którego „walk of shame” jest szkodliwy, jest samo słowo „wstyd”. Sugeruje ono, że przypadkowy seks lub spontaniczna noc spędzona poza domem są czymś niemoralnym, niewłaściwym lub upokarzającym. Taka narracja narzuca społeczne poczucie winy za podejmowanie autonomicznych decyzji dotyczących własnego ciała i życia seksualnego.

Zamiast postrzegać powrót do domu jako zwyczajny koniec udanego wieczoru, etykieta ta zmusza osobę do poczucia bycia obserwowaną i ocenianą przez sąsiadów czy przechodniów. To z kolei prowadzi do internalizacji wstydu – człowiek zaczyna wierzyć, że zrobił coś złego, nawet jeśli obie strony wyraziły na to zgodę i dobrze się bawiły.

Podwójne standardy i seksizm

Nie da się ukryć, że „walk of shame” uderza przede wszystkim w kobiety. W naszej kulturze wciąż silnie zakorzenione są podwójne standardy dotyczące seksualności. Mężczyzna wracający rano w pogniecionej koszuli często postrzegany jest jako „zdobywca” lub po prostu ktoś, kto miał udaną noc. Kobieta w podobnej sytuacji bywa etykietowana w sposób wulgarny i oceniający.

Szkodliwość tego zjawiska polega na podtrzymywaniu patriarchalnych wzorców, w których kobieca seksualność jest poddawana ciągłej kontroli społecznej. „Spacer wstydu” staje się narzędziem dyscyplinującym, które ma przypominać kobietom, że ich reputacja jest krucha i zależy od tego, jak postrzegają je inni.

Ciekawostka: Ewolucja pojęcia w popkulturze

W ostatnich latach coraz częściej promuje się termin „stride of pride” (marsz dumy). Ma on na celu odczarowanie negatywnego wydźwięku porannych powrotów. Zamiast spuszczać głowę, zwolennicy tego podejścia zachęcają do celebrowania udanej nocy i pewności siebie, bez względu na to, co pomyślą przypadkowi świadkowie na przystanku autobusowym.

Wpływ na zdrowie psychiczne

Ciągłe narażenie na ocenę społeczną może prowadzić do stanów lękowych i obniżenia samooceny. Osoby, które doświadczyły publicznego wyśmiania lub czuły na sobie oceniające spojrzenia podczas porannego powrotu, mogą zacząć odczuwać lęk przed nawiązywaniem nowych relacji lub wychodzeniem z domu.

Szkodliwość „walk of shame” objawia się również w tym, że odwraca uwagę od tego, co w relacjach międzyludzkich jest najważniejsze – czyli od wzajemnego szacunku i zgody (consent). Skupienie się na wyglądzie zewnętrznym i porze powrotu spłyca całą sytuację do poziomu taniej sensacji, ignorując emocje i potrzeby zaangażowanych osób.

Kwestie bezpieczeństwa, o których zapominamy

Warto również zwrócić uwagę na aspekt praktyczny i bezpieczeństwo. Osoba wracająca rano po imprezie często jest zmęczona, może być wciąż pod wpływem resztek alkoholu i zazwyczaj nie ma przy sobie rzeczy osobistych, takich jak ładowarka do telefonu czy odpowiednie obuwie.

Stygmatyzowanie takich osób sprawia, że w razie zagrożenia mogą one bać się poprosić o pomoc, by nie narażać się na dodatkowe drwiny. Zamiast oferować wsparcie lub bezpieczny transport, społeczeństwo często wybiera robienie zdjęć z ukrycia i publikowanie ich w internecie jako „śmieszne memy”, co jest formą cyberprzemocy.

Jak możemy zmienić to podejście?

Walka ze szkodliwością „walk of shame” zaczyna się od zmiany naszej własnej perspektywy. Oto kilka kroków, które pomagają budować zdrowsze podejście:

  • Rezygnacja z oceniania: Widok kogoś w wieczorowym stroju o 8 rano nie powinien być powodem do kpin. To po prostu osoba wracająca do domu.
  • Edukacja o zgodzie: Skupienie się na tym, czy relacja była bezpieczna i dobrowolna, a nie na tym, jak długo trwała.
  • Wspieranie bliskich: Jeśli Twoja przyjaciółka lub przyjaciel wraca z nocnej eskapady, zamiast żartować ze „spaceru wstydu”, zapytaj, czy bezpiecznie dotarli do domu i czy potrzebują kawy.

Zjawisko „walk of shame” jest szkodliwe, ponieważ opiera się na archaicznych normach, które służą jedynie wpędzaniu ludzi w poczucie winy. Czas najwyższy, aby poranny powrót do domu przestał być tematem do plotek, a stał się po prostu prywatną sprawą każdego dorosłego człowieka.

Podziel się z innymi: