Gość (83.4.*.*)
Termin „na wczoraj” stał się niemal stałym elementem współczesnej kultury pracy. Często traktujemy go z przymrużeniem oka, jako wyraz dynamicznego środowiska, w którym priorytety zmieniają się z minuty na minutę. Jednak granica między chaotycznym stylem pracy a celowym działaniem mającym na celu uprzykrzenie życia pracownikowi jest cieńsza, niż mogłoby się wydawać. Rozróżnienie, czy mamy do czynienia z niekompetencją szefa, czy z wyrachowaną formą przemocy psychicznej, jest kluczowe dla zachowania zdrowia psychicznego i podjęcia odpowiednich kroków prawnych.
Większość sytuacji, w których otrzymujemy pilne i pozornie bezsensowne zadania, wynika z braku kompetencji zarządczych, a nie ze złej woli. Złe zarządzanie (tzw. bad management) charakteryzuje się przede wszystkim ogólnym chaosem, który dotyka nie tylko jedną osobę, ale zazwyczaj cały zespół lub dział.
Głównym wyznacznikiem złego zarządzania jest brak planowania. Jeśli przełożony nie potrafi określić priorytetów, wszystko staje się priorytetem. W takiej atmosferze zadania „na wczoraj” pojawiają się, ponieważ szef sam uległ presji swoich przełożonych lub klientów i nie potrafi asertywnie zarządzać terminami. W tym przypadku bezsensowność zadań często wynika z faktu, że są one robione „do szuflady” – szef każe przygotować raport, którego nikt nie przeczyta, tylko po to, by poczuć, że „coś się dzieje” w obliczu kryzysu.
Warto zwrócić uwagę, czy takie sytuacje są incydentalne i czy dotyczą wszystkich. Jeśli cały zespół „płonie”, a szef biega w popłochu, zlecając każdemu nierealne terminy, mamy do czynienia z toksyczną kulturą pracy i brakiem procesów, ale rzadko jest to mobbing. To raczej „zarządzanie przez kryzys”, które jest męczące i prowadzi do wypalenia, ale nie jest wymierzone w konkretną osobę.
Mobbing to zjawisko znacznie bardziej mroczne i, co najważniejsze, celowe. Zgodnie z polskim Kodeksem pracy, mobbing musi być działaniem uporczywym i długotrwałym, skierowanym przeciwko pracownikowi, mającym na celu jego poniżenie, ośmieszenie lub wyeliminowanie z zespołu. Jak w ten schemat wpisują się zadania „na wczoraj”?
Oznaki mobbingu w kontekście delegowania zadań to przede wszystkim:
W mobbingu bezsensowność zadania nie jest błędem systemu – jest jego funkcją. Ma doprowadzić pracownika do poczucia beznadziei, obniżyć jego samoocenę i wywołać przewlekły stres.
Kluczem do rozróżnienia złego zarządzania od mobbingu jest analiza trzech czynników: intencji, powtarzalności oraz adresata działań.
Czy wiesz, dlaczego zadania „na wczoraj” są tak obciążające dla mózgu? Psychologia opisuje tzw. efekt Zeigarnik, który mówi o tym, że nasz umysł znacznie lepiej zapamiętuje i intensywniej przetwarza zadania przerwane lub niedokończone. Ciągłe wrzucanie nowych, pilnych tematów sprawia, że mózg pozostaje w stanie permanentnego napięcia, co drastycznie przyspiesza proces wypalenia zawodowego, niezależnie od tego, czy przyczyną jest chaos, czy mobbing.
Jeśli podejrzewasz, że absurdalne terminy to forma nękania, zacznij prowadzić dziennik zdarzeń. Zapisuj daty, godziny otrzymania zadań, ich treść oraz wyznaczone terminy. W przypadku złego zarządzania, taka lista może być świetnym argumentem w rozmowie o optymalizacji procesów. W przypadku mobbingu – będzie bezcennym dowodem w sądzie pracy.
Pamiętaj, że prawo do odpoczynku i godnego traktowania jest niezbywalne. Zadania „na wczoraj” mogą zdarzyć się w każdej firmie, ale jeśli stają się codziennością niszczącą Twoje życie prywatne, warto zadać sobie pytanie, czy cena, jaką płacisz za to zatrudnienie, nie jest zbyt wysoka. Nie każda firma z chaotycznym szefem to miejsce mobbingu, ale każda firma z mobbingiem jest toksycznym środowiskiem, z którego należy uciekać lub z którym trzeba walczyć prawnie.