Gość (93.159.*.*)
Wielu kierowców, szczególnie w upalne dni, zauważa pewną prawidłowość: po naciśnięciu przycisku z ikonką płatka śniegu, samochód zaczyna brzmieć nieco inaczej. Czasem jest to delikatny szum, innym razem wyraźne buczenie lub cykanie pod maską. Czy to powód do niepokoju? Krótka odpowiedź brzmi: zazwyczaj nie. Włączenie klimatyzacji nakłada na jednostkę napędową dodatkowe obowiązki, co bezpośrednio przekłada się na zmianę charakterystyki dźwięku, jaki generuje auto.
Aby zrozumieć, dlaczego auto staje się głośniejsze, musimy spojrzeć na to, jak działa cały układ. Klimatyzacja nie bierze energii "z powietrza" – jej sercem jest sprężarka (kompresor), która jest urządzeniem mechanicznym. W większości samochodów jest ona napędzana bezpośrednio przez silnik spalinowy za pomocą paska wielorowkowego.
Kiedy włączasz klimatyzację, dzieje się kilka rzeczy naraz:
Często to, co bierzemy za głośniejszą pracę silnika, w rzeczywistości wcale nim nie jest. Za lwią część dodatkowego hałasu odpowiada wentylator chłodnicy. Układ klimatyzacji posiada własną chłodnicę, zwaną skraplaczem, która znajduje się zazwyczaj z przodu auta. Aby czynnik chłodniczy mógł oddać ciepło przejęte z wnętrza kabiny, skraplacz musi być intensywnie owiewany powietrzem.
Gdy stoisz w korku lub jedziesz powoli, pęd powietrza jest niewystarczający. Wtedy do akcji wkracza wentylator, który często wchodzi na swoje najwyższe obroty. To właśnie ten potężny szum powietrza słyszymy najwyraźniej, stojąc na światłach. W nowoczesnych autach wentylatory mają kilka biegów, więc hałas może narastać stopniowo w zależności od temperatury na zewnątrz.
To, jak bardzo odczujemy i usłyszymy pracę klimatyzacji, zależy w dużej mierze od tego, co mamy pod maską.
W samochodach elektrycznych sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tam sprężarka nie jest napędzana paskiem od silnika (bo go nie ma), lecz posiada własny silnik elektryczny. Gdy włączysz klimatyzację w "elektryku" na postoju, usłyszysz jedynie ciche bzyczenie kompresora i szum wentylatorów, ale nie wpłynie to na dźwięk napędu.
Choć wzrost poziomu hałasu jest normalny, istnieją dźwięki, których nie wolno ignorować. Jeśli zamiast miarowego szumu słyszysz poniższe sygnały, warto odwiedzić serwis:
Regularny serwis klimatyzacji to nie tylko kwestia chłodzenia, ale też kultury pracy. Raz w roku warto sprawdzić poziom czynnika chłodniczego oraz oleju w układzie. Olej ten smaruje sprężarkę od środka – jeśli jest go za mało, kompresor zaczyna pracować głośniej i szybciej się zużywa. Pamiętaj też o wymianie filtra kabinowego; zapchany filtr zmusza dmuchawę do pracy na wyższych obrotach, co generuje dodatkowy hałas wewnątrz auta.