Gość (37.30.*.*)
Wybór odpowiedniego oszklenia to jedna z kluczowych decyzji podczas projektowania wnętrz oraz budowy domu. Choć najczęściej decydujemy się na klasyczne, przejrzyste szyby, istnieją sytuacje, w których prywatność lub estetyka wymagają zastosowania szyb mlecznych (matowych) lub ziarnistych (ornamentowych). Warto jednak wiedzieć, że zmiana rodzaju szkła bezpośrednio wpływa na to, jak światło dzienne rozchodzi się w pomieszczeniu i czy spełnimy rygorystyczne normy budowlane.
Kluczowym pojęciem w kontekście doświetlenia jest współczynnik przepuszczalności światła, oznaczany symbolem Lt (lub $\tau_v$). Określa on, jaka część światła widzialnego padającego na szybę zostaje przepuszczona do wnętrza.
W przypadku standardowej, podwójnej szyby zespolonej (typu float), współczynnik ten wynosi zazwyczaj około 80-82%. Szyby mleczne i ziarniste mają ten parametr niższy. Szyba mleczna, w zależności od stopnia zmatowienia (piaskowania lub trawienia kwasem), może ograniczać dopływ światła o dodatkowe 10-30% w porównaniu do szyby czystej. Szyby ziarniste (ornamentowe) działają nieco inaczej – ich struktura rozprasza światło, ale często zachowuje wyższą przepuszczalność niż warianty mleczne, o ile wzór nie jest bardzo gęsty i głęboki.
Główną różnicą między szybą przezroczystą a mleczną lub ziarnistą jest sposób dystrybucji światła. Szyba przezroczysta przepuszcza promienie słoneczne w sposób kierunkowy. Tworzy to wyraźne cienie i jasne plamy na podłodze czy meblach.
Szyby mleczne i ziarniste działają jak gigantyczny dyfuzor. Zmieniają one światło punktowe w światło rozproszone (dyfuzyjne). Ma to swoje ogromne zalety:
Wadą jest jednak odczucie "szarości" w pochmurne dni. Ponieważ szyba mleczna zabiera część energii świetlnej, w dni o niskim nasłonecznieniu pokój z takimi oknami może wydawać się ciemniejszy i mniej przytulny niż ten z tradycyjnym przeszkleniem.
W polskim prawie budowlanym (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie) istnieją konkretne wymogi dotyczące oświetlenia dziennego. W pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi (pokoje dziennie, sypialnie, kuchnie), stosunek powierzchni okien (w świetle ościeżnic) do powierzchni podłogi powinien wynosić co najmniej 1:8.
Zastosowanie szyb mlecznych lub ziarnistych nie zmienia bezpośrednio tego zapisu (liczy się otwór okienny), ale może wpłynąć na tzw. analizę nasłonecznienia i natężenia oświetlenia. Jeśli projektant przewidział minimalną wymaganą powierzchnię okien przy użyciu szyb przezroczystych, zamiana ich na mleczne może spowodować, że natężenie światła mierzone w luksach (lx) spadnie poniżej komfortowego poziomu. W takich przypadkach, aby zachować tę samą jasność, należałoby odpowiednio powiększyć otwór okienny.
Czy wiesz, dlaczego fotografowie w studiach używają białych namiotów i parasolek? To dokładnie ten sam mechanizm, który zachodzi przy szybie mlecznej. Dzięki rozproszeniu światła, rysy twarzy stają się łagodniejsze, a cienie pod nosem czy oczami niemal znikają. Zamontowanie szyby mlecznej w łazience nad lustrem to świetny trik, by każdego ranka wyglądać w nim po prostu lepiej!
Wybór między tymi dwoma rodzajami zależy od efektu, jaki chcemy osiągnąć:
Jeśli decydujesz się na szyby ograniczające przezierność, weź pod uwagę następujące kwestie:
Podsumowując, zastosowanie szyb mlecznych lub ziarnistych wymaga świadomego podejścia do bilansu świetlnego. Choć oferują one niezrównaną prywatność i miękkie, przyjemne światło, zawsze wiąże się to z pewną stratą ilościową energii słonecznej docierającej do wnętrza.