Jakie masz pytanie?

lub

Czy to prawda, że najwięcej zakończeń nerwowych znajduje się na pośladkach, podeszwach stóp, dłoniach oraz pod pachami i czy właśnie dlatego są to najbardziej wrażliwe na ból miejsca na ciele człowieka?

wrażliwość skóry ludzkiej unerwienie receptorowe ciała odczuwanie bólu organizmu
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Kwestia rozmieszczenia zakończeń nerwowych w ludzkim ciele to fascynujący temat, który często obrasta w mitologię. Choć intuicyjnie czujemy, że niektóre miejsca są „bardziej wrażliwe” niż inne, biologia rzuca na to nieco inne światło. Twierdzenie, że to właśnie pośladki, podeszwy stóp, dłonie i pachy mają najwięcej zakończeń nerwowych, jest tylko częściowo prawdziwe i wymaga doprecyzowania, o jakiego rodzaju „wrażliwość” nam chodzi.

Gdzie naprawdę kryje się najwięcej receptorów?

Jeśli spojrzymy na mapę ludzkiego ciała pod kątem zagęszczenia receptorów dotyku, bezapelacyjnymi zwycięzcami są opuszki palców u rąk, wargi, język oraz narządy płciowe. To tam zagęszczenie tzw. ciałek Meissnera (odpowiedzialnych za delikatny dotyk) oraz receptorów bólowych jest najwyższe.

Dłonie i podeszwy stóp rzeczywiście znajdują się wysoko w tym rankingu. Jest to ewolucyjnie uzasadnione – dłonie służą nam do precyzyjnej manipulacji przedmiotami i poznawania tekstur, natomiast stopy muszą błyskawicznie reagować na podłoże, by utrzymać równowagę i chronić nas przed urazami (np. nadepnięciem na coś ostrego).

Co z pośladkami i pachami? Tutaj sprawa wygląda inaczej. Pośladki, choć posiadają zakończenia nerwowe, nie mają ich tak gęsto rozmieszczonych jak twarz czy dłonie. Ich wrażliwość wynika raczej z faktu, że są dużym skupiskiem mięśni i tkanki tłuszczowej, przez które przechodzą istotne pnie nerwowe (jak nerw kulszowy). Pachy z kolei są niezwykle wrażliwe nie tylko ze względu na receptory, ale przede wszystkim przez bardzo cienką skórę i bliskość dużych splotów nerwowych biegnących do ramion.

Czy więcej nerwów zawsze oznacza większy ból?

To jedno z najczęstszych nieporozumień. Wrażliwość na ból nie zależy wyłącznie od liczby zakończeń nerwowych (nocyceptorów), ale od kilku współgrających czynników:

  1. Grubość naskórka: Na dłoniach i podeszwach stóp skóra jest gruba i zrogowaciała, co stanowi barierę ochronną. Mimo ogromnej liczby nerwów, bodziec musi być silniejszy, by do nich dotrzeć. Z kolei pod pachami skóra jest cienka, co sprawia, że zakończenia nerwowe są „bliżej powierzchni” i łatwiej je podrażnić.
  2. Rodzaj receptorów: Nie każde zakończenie nerwowe służy do odbierania bólu. Mamy receptory nacisku, wibracji, ciepła i zimna. Miejsca takie jak dłonie są naszpikowane receptorami precyzyjnego dotyku, co nie zawsze przekłada się na najsilniejszy ból przy skaleczeniu w porównaniu do np. opuszka palca czy rogówki oka.
  3. Reprezentacja w mózgu: Istnieje coś takiego jak „homunkulus sensoryczny” – to mapa w naszym mózgu, która pokazuje, jak duża część kory mózgowej jest odpowiedzialna za odbieranie sygnałów z danej części ciała. Gigantyczne obszary zajmują dłonie i twarz, podczas gdy tułów czy pośladki mają tej przestrzeni znacznie mniej.

Dlaczego pachy i stopy są tak „elektryzujące”?

Wrażliwość pach i podeszew stóp często mylimy z łaskotkami, co jest specyficzną reakcją obronną organizmu. Te miejsca są uznawane za „wrażliwe”, ponieważ ewolucyjnie musieliśmy ich chronić. Pod pachami znajdują się ważne naczynia krwionośne i węzły chłonne, a stopy są kluczowe dla mobilności.

Ból w tych miejscach odczuwamy intensywnie, ponieważ mózg interpretuje sygnały z tych obszarów jako priorytetowe. Jednak w czystym rankingu „liczby zakończeń nerwowych na centymetr kwadratowy”, pośladki czy pachy przegrywają z czubkiem Twojego języka czy opuszkami palców.

Ciekawostka o „mapie bólu”

Czy wiesz, że jednym z najbardziej bolesnych miejsc na ciele wcale nie są dłonie, lecz okostna (błona pokrywająca kości) oraz rogówka oka? Rogówka ma zagęszczenie receptorów bólu od 300 do 600 razy większe niż skóra, co czyni ją prawdopodobnie najbardziej wrażliwym punktem ludzkiego organizmu. Każdy, komu kiedykolwiek wpadła do oka choćby drobna rzęsa, doskonale wie, o czym mowa.

Podsumowanie faktów

  • Dłonie i stopy: Tak, mają ogromną liczbę zakończeń nerwowych, ale służą one głównie precyzyjnemu czuciu i ochronie.
  • Pachy: Są wrażliwe głównie przez cienką skórę i bliskość głównych nerwów, a nie rekordowe zagęszczenie receptorów powierzchniowych.
  • Pośladki: Nie są rekordzistami pod względem liczby zakończeń nerwowych; ich wrażliwość jest przeciętna w porównaniu do dłoni czy twarzy.
  • Ból: Jego odczuwanie to wypadkowa liczby nerwów, grubości skóry i tego, jak bardzo dany obszar jest „ważny” dla naszego przetrwania w ocenie mózgu.

Zatem, choć wymienione przez Ciebie miejsca są istotnymi punktami na mapie czuciowej człowieka, miano „najbardziej unerwionych” należy się przede wszystkim naszym dłoniom i twarzy.

Podziel się z innymi: