Jakie masz pytanie?

lub

Co zmieniłoby się w funkcjonowaniu człowieka do około 30. roku życia, gdyby w godzinach 1:00–5:00 jego organizm produkował 2,5 raza więcej melatoniny, jedno z jego oczu widziało w zakresie UV, a drugie w ultrafiolecie (przy czym mózg bezproblemowo nakładałby te obrazy na siebie), posiadałby on 2,5 raza więcej zakończeń nerwowych w stopach, dłoniach i pośladkach oraz miałby 2,5 raza dłuższy język, i jak konkretnie wyglądałby postrzegany przez niego świat?

ewolucja ludzkiego organizmu biologiczne modyfikacje ciała nadwrażliwość sensoryczna człowieka
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wyobraź sobie, że ewolucja postanowiła pójść w nieco bardziej ekscentrycznym kierunku, a Ty jesteś jej flagowym modelem. Organizm człowieka wyposażony w tak specyficzny zestaw cech funkcjonowałby na zupełnie innych zasadach niż te, które znamy z codzienności. Do 30. roku życia, czyli w okresie największej aktywności życiowej, biologicznej i zawodowej, takie modyfikacje drastycznie zmieniłyby nie tylko Twoje nawyki, ale i sposób, w jaki interpretujesz rzeczywistość.

Sen jako stan absolutnej regeneracji i "biologicznego wyłączenia"

Produkcja melatoniny zwiększona o 2,5 raza w godzinach 1:00–5:00 rano sprawiłaby, że Twój sen w tym oknie czasowym byłby niezwykle głęboki. Melatonina to nie tylko hormon snu, ale też potężny antyoksydant. Do 30. roku życia Twoja skóra prawdopodobnie wyglądałaby znacznie młodziej niż u rówieśników, ponieważ procesy naprawcze komórek zachodziłyby z ogromną intensywnością.

Jednak kij ma dwa końce. Tak potężny wyrzut melatoniny oznaczałby, że wybudzenie Cię między 1:00 a 5:00 byłoby niemal niemożliwe. Gdyby wybuchł pożar lub zadzwonił budzik, Twój mózg znajdowałby się w stanie tak głębokiej sedacji, że reakcja byłaby skrajnie opóźniona. Co więcej, poranki po godzinie 5:00 mogłyby być trudne – tzw. „kac melatoninowy” powodowałby senność i oszołomienie przez pierwsze godziny po wstaniu, co wymusiłoby na Tobie specyficzny tryb życia: absolutny brak aktywności nocnej i bardzo późne rozpoczynanie pracy.

Świat w spektrum UV, czyli rzeczywistość pełna ukrytych wzorów

W Twoim pytaniu pojawia się ciekawa redundancja – oba oczy widziałyby w zakresie UV (ultrafiolet to po prostu inna nazwa UV). Gdyby mózg bezproblemowo nakładał te obrazy na siebie, Twój świat wyglądałby jak po zażyciu filtrów z filmów science-fiction.

Przede wszystkim, słońce nie byłoby dla Ciebie żółtą kulą, a oślepiającym, biało-fioletowym źródłem energii. Niebo mogłoby wydawać się ciemniejsze, ale za to pełne detali, których inni nie widzą. Największą zmianę dostrzegłbyś jednak na ziemi:

  • Kwiaty: Wiele roślin posiada wzory widoczne tylko w UV, które prowadzą owady do nektaru. Dla Ciebie ogród byłby pełen „neonowych znaków drogowych”.
  • Ludzie: Widziałbyś każde uszkodzenie posłoneczne na skórze innych osób. Czyjaś twarz, która dla zwykłego oka jest gładka, dla Ciebie mogłaby być pokryta ciemnymi plamami (niewidocznymi jeszcze piegami i przebarwieniami).
  • Czystość: Płyny ustrojowe, resztki detergentów czy niektóre substancje chemiczne świecą w UV. Wejście do publicznej toalety lub pokoju hotelowego byłoby traumatycznym przeżyciem wizualnym.

Hiperwrażliwość dotykowa – błogosławieństwo czy przekleństwo?

Posiadanie 2,5 raza więcej zakończeń nerwowych w dłoniach, stopach i pośladkach zmieniłoby dotyk w doświadczenie niemal mistyczne, ale i bolesne.

W dłoniach taka liczba receptorów pozwoliłaby Ci wyczuć teksturę materiałów na poziomie mikroskopijnym. Mógłbyś prawdopodobnie „czytać” opuszkami palców drobne nierówności papieru, których nikt inny nie zauważa. Jednak codzienne czynności, jak krojenie twardych warzyw czy trzymanie szorstkich przedmiotów, mogłyby być irytujące lub wręcz bolesne.

Stopy stałyby się Twoim najbardziej czułym radarem. Chodzenie boso po trawie byłoby jak symfonia doznań, ale kamyk w bucie odczuwałbyś jak gwoźdź. Z kolei 2,5 raza więcej zakończeń nerwowych w pośladkach sprawiłoby, że wybór krzesła do pracy stałby się najważniejszą decyzją w życiu. Każdy szew w spodniach, każda nierówność fotela byłaby stale monitorowana przez Twój mózg, co do 30. roku życia mogłoby doprowadzić do ogromnego zmęczenia przebodźcowaniem sensorycznym.

Język o długości 25 centymetrów i jego rola

Przeciętny ludzki język ma około 10 cm długości. Twój miałby około 25 cm. To anatomiczna rewolucja.

  1. Mowa: Prawdopodobnie musiałbyś przejść intensywną terapię logopedyczną w dzieciństwie. Tak długi mięsień w jamie ustnej utrudniałby precyzyjną artykulację głosek, powodując seplenienie lub specyficzny sposób mówienia.
  2. Jedzenie: Higiena jamy ustnej byłaby znacznie łatwiejsza – mógłbyś dosięgnąć językiem do każdego zakamarka zębów mądrości. Z drugiej strony, jedzenie w miejscach publicznych byłoby wyzwaniem estetycznym i logistycznym.
  3. Biologia: Język jest silnie ukrwiony. Tak duży organ wymagałby więcej miejsca w gardle, co mogłoby prowadzić do problemów z chrapaniem lub bezdechem sennym, gdyby nie towarzyszyły temu zmiany w budowie szczęki.

Jak wyglądałoby Twoje życie codzienne?

Do 30. roku życia byłbyś osobą o niezwykle rozwiniętej intuicji sensorycznej, ale też podatną na izolację. Świat dla Ciebie jest zbyt jasny, zbyt szorstki i zbyt głośny (w sensie wizualnym i dotykowym).

Prawdopodobnie pracowałbyś jako wysokiej klasy specjalista od kontroli jakości materiałów lub konserwator dzieł sztuki (dzięki widzeniu UV i czułości dłoni). Twoje mieszkanie byłoby wyłożone najmiększymi tkaninami, a okna miałyby specjalne filtry blokujące UV, by dać Twoim oczom odpocząć. Byłbyś mistrzem regeneracji, o ile nikt nie zmuszałby Cię do aktywności w środku nocy. Twoja percepcja świata byłaby bliższa tej, którą mają niektóre ptaki drapieżne połączone z nadwrażliwością ssaków nocnych – byłbyś kimś w rodzaju „biologicznego detektywa”, widzącego i czującego warstwy rzeczywistości niedostępne dla reszty ludzkości.


Ciekawostka: Czy wiesz, że soczewka ludzkiego oka naturalnie filtruje światło UV, aby chronić siatkówkę? Osoby cierpiące na afakię (brak soczewki, np. po operacji katarakty starego typu) zgłaszały, że widzą światło ultrafioletowe jako biało-niebieską lub biało-fioletową poświatę. Twoje oczy działałyby podobnie, ale z pełną ostrością obrazu!

Podziel się z innymi: