Gość (37.30.*.*)
Formaty graficzne i wideo towarzyszą nam na każdym kroku w sieci. Choć poczciwy format GIF ma już ponad 30 lat, wciąż cieszy się ogromną popularnością w mediach społecznościowych i komunikatorach. Czy jednak tworzenie i modyfikowanie ruchomych obrazków jest trudne? Co zrobić, gdy chcemy stworzyć dłuższą animację, nie zapychając przy tym dysku? Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak działają animacje, jakie nowoczesne alternatywy mamy do dyspozycji i czym różni się tradycyjny GIF od klasycznego pliku wideo.
Tworzenie plików GIF jest dziś niezwykle proste i nie wymaga specjalistycznej wiedzy. W sieci dostępnych jest mnóstwo darmowych narzędzi online (takich jak Ezgif czy GIPHY), które pozwalają przekonwertować krótki filmik lub serię zdjęć na animację w kilka sekund. Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą skorzystać z programów takich jak Adobe Photoshop, Canva czy darmowy GIMP.
Schody zaczynają się jednak wtedy, gdy chcemy modyfikować istniejący plik GIF. Ponieważ GIF nie przechowuje informacji o obiektach (tak jak pliki projektowe w programach graficznych), a jedynie sekwencję gotowych klatek, edycja konkretnego elementu bywa żmudna.
Jeśli chcesz zmienić np. napis na animacji, musisz:
Proste modyfikacje, takie jak przycinanie (crop), zmiana rozmiaru, przyspieszenie czy dodanie ogólnego filtra, można wykonać automatycznie w darmowych edytorach online. Jednak zaawansowana edycja wnętrza animacji bywa czasochłonna.
GIF powstał w 1987 roku i nie był projektowany z myślą o nowoczesnym, szybkim internecie. Jest formatem niezwykle ciężkim i mało wydajnym. Na szczęście istnieją nowoczesne formaty, które radzą sobie z animacjami znacznie lepiej, zajmując przy tym ułamek miejsca:
Aby zobrazować, jak ogromne różnice w rozmiarze plików generują poszczególne formaty, wykonajmy obliczenia dla godzinnej animacji.
Porównamy dwa scenariusze: tradycyjny, zoptymalizowany plik GIF oraz nowoczesny plik wideo (np. MP4/WebM), który na stronach internetowych często udaje GIF-a.
Załóżmy bardzo skromne parametry, aby GIF nie osiągnął absurdalnych rozmiarów: niska rozdzielczość 640x480 pikseli, ograniczona paleta 256 kolorów oraz płynność na poziomie 15 klatek na sekundę (fps). Przy dobrej optymalizacji jedna klatka takiego GIF-a waży średnio około 15 KB.
Nawet przy bardzo niskiej rozdzielczości i niskiej płynności, godzinny GIF zająłby około 791 MB. Gdybyśmy chcieli stworzyć godzinny plik GIF w standardzie Full HD (1080p) przy 30 kl./s, jego rozmiar bez problemu przekroczyłby 20-30 GB, co zablokowałoby większość przeglądarek internetowych przy próbie otwarcia.
W przypadku nowoczesnego wideo możemy pozwolić sobie na znacznie lepszą jakość – rozdzielczość HD (720p) oraz płynność 30 klatek na sekundę. Dzięki zaawansowanej kompresji, dla prostej animacji (np. typu lo-fi, gdzie tło jest statyczne, a poruszają się tylko drobne elementy) wystarczy bardzo niski bitrate na poziomie 300 kbps (kilobitów na sekundę).
Wynik: Godzinna animacja zapisana jako nowoczesny plik wideo zajmie zaledwie około 132 MB! To niemal 6-krotnie mniej niż słabej jakości GIF, oferując przy tym znacznie lepszą płynność, wyższą rozdzielczość i miliony kolorów zamiast 256.
Choć na ekranie smartfona lub komputera oba formaty mogą wyglądać podobnie, pod maską działają w zupełnie inny sposób. Oto najważniejsze różnice:
Odtwarzanie długiego pliku GIF bardzo mocno obciąża procesor (CPU), ponieważ komputer musi renderować każdą klatkę obrazu programowo. Z kolei nowoczesne pliki wideo są dekodowane sprzętowo przez kartę graficzną (GPU), co sprawia, że odtwarzanie nawet kilkugodzinnego filmu zużywa minimalne ilości energii i nie rozładowuje tak szybko baterii w telefonie.